Torunianin Piotr Głowacki z nagrodą Cybulskiego

(MJ)
Piotr Głowacki
Piotr Głowacki Fot. Marcin Jaworski, oficlajny fanpage aktora na
Pochodzący z Torunia aktor Piotr Głowacki zdobył jedno z najważniejszych trofeów w branży filmowej!W wyścigu po prestiżowe wyróżnienie pokonał m.in. Julię Kijowską i Dawida Ogrodnika.

Aż chce się powiedzieć: do trzech razy sztuka! Tegoroczna nominacja do nagrody im. Zbyszka Cybulskiego, nazywanejOs-carem dla młodych polskich aktorów, była trzecią w dorobku Piotra Głowackiego. Wcześniej aktor walczył o wyróżnienie w 2006 i 2012 r.

- Przyzwyczaiłem się już do nominacji i spodziewałem się, że wieczór upłynie mi spokojnie, aż nagle padło moje nazwisko - mówi szczęśliwy laureat, który nagrodę odebrał podczas środowej gali w warszawskim kinie Iluzjon. - Zawsze chciałem mieć w domu jakąś pracę Pawła Althamera (statuetka jego projektu trafia do zwycięzcy - przyp. red.), bo to mój ulubiony artysta, ale nigdy nie było mnie stać. Teraz już mam, na dodatek z dedykacją - żartuje Głowacki.

W walce o nagrodę torunianin pokonał plejadę znakomitych aktorów: Dawida Ogrodnika, który za rolę w "Chce się żyć" zdobył już niemal wszystko, co jest do zdobycia, Magdalenę Berus (nominowaną za "Bejbi blues"), Julię Kijowską ("Miłość") oraz Martę Nieradkiewicz ("Płynące wieżowce").
Wyróżnienie przyniosła mu rola w obsypanej nagrodami "Dziewczynie z szafy" w reżyserii Bodo Koksa. Głowacki gra tam Jacka, trzydziestopa-rolatka, który opiekuje się niepełnosprawnym, umierającym bratem. - Propozycja udziału w tym filmie była dla mnie dużym zaskoczeniem, padła krótko przed rozpoczęciem zdjęć - wspomina Piotr Głowacki. - Lubię mówić "tak" życiu, więc się zgodziłem.I to był bardzo dobry wybór, który przyniósł mi najpierw superpracę, potem świetne opinie widowni, a teraz jeszcze nagrodę. Warto mówić "tak".

Kariera Głowackiego, który urodził się w Toruniu i tu stawiał swoje pierwsze aktorskie kroki w Spiętym Teatrze Spinaczy, rozwija się w błyskawicznym tempie.
Debiutował w "Długim weekendzie" Roberta Glińskiego w 2004 r. Kolejne lata przyniosły mu role m.in. w "Odzie do radości" Jana Komasy, "Domu złym" Wojciecha Smarzowskiego, "80 milionach" Waldemara Krzystka czy "W ciemności" AgnieszkiHolland. Jesienią zeszłego roku widzowie HBO mogli oglądać go w jednym z epizodów trzeciego sezonu serialu "Bez tajemnic".

Środowa gala w kinie Iluzjon miała także bydgoski akcent. Przyznawaną przez magazyn "Kino" nagrodę im. Bolesława Michałka otrzymał prof. Piotr Zwierzchowski z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jego książka "Kino nowej pamięci. Obraz II wojny światowej w kinie polskim lat 60." została uznana za najlepszą książkę filmową minionego roku.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie