Zaległości podatkowe "Maxima", będącego w stanie upadłości, wynoszą ponad 1 milion złotych. Burmistrz zabezpieczył je wpisem hipotecznym, jednak syndyk masy upadłościowej zaskarżył wpis. Stwierdził, że burmistrz wpisał się na hipotekę za późno. Zrobił to bowiem w październiku, a wierzyciele "Maxima" we wrześniu złożyli wniosek o upadłość.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zmienił zaskarżony przez syndyka wpis i skreślił roszczenia miasta z hipoteki nieruchomości "Maxima" przy ul. Sępoleńskiej.
Burmistrz Edmund Kowalski tłumaczy, że kiedy w październiku rozmawiał z przedstawicielami spółki, nie został poinformowany o ogłoszeniu upadłości. - Nasze należności zostały zgłoszone do syndyka masy upadłościowej. Jest szansa na odzyskanie długu - dodaje.
Niektórzy radni mają zastrzeżenia, że burmistrz w sporze z "Maximem" nie zadbał należycie o interes miasta. Andrzej Jerosławski mówi wręcz o niedopatrzeniu obowiązków.
