- Nie usłyszeliśmy od pana Bońka deklaracji przejęcia i finansowania drużyny - powiedział "Pomorskiej" Maciej Grześkowiak, zastępca prezydenta Bydgoszczy. - Ale przyznam uczciwie, że wcale tego nie oczekiwaliśmy. Pan Boniek chce pełnić rolę partnera strategicznego, doradzać, a jednocześnie pomagać. Klub ma się rozwijać, być transparentnym, przygotowanym w niedalekiej przyszłości do sprywatyzowania.
Zbigniew Boniek i miasto, które jest w spółce głównym akcjonariuszem (97 proc.) podpiszą list intencyjny, określający oczekiwania obu stron. - Pan Boniek to świetny partner, zna znakomicie realia funkcjonowania takich spółek na świecie, dlatego wie doskonale, czego potrzebuje Zawisza S.A. - dodał zastępca prezydenta Bydgoszczy.
Wieczorem w Ostromecku popularny "Zibi" jest gościem szerokiej reprezentacji lokalnego biznesu.
Boniek obejrzy też sobotni mecz Zawiszy z beniaminkiem z Wałbrzycha. W planie spotkania z przedstawicielami Stowarzyszenia Piłkarskiego i kibicami. Prezes Maciej Skwierczyński nie ukrywał w piątek przed dziennikarzami, że przyszłość klubu jest nierozerwalnie związana właśnie z "Zibim".
Czytaj e-wydanie »