Afera. Przedsiębiorca z Bydgoszczy jest dręczony przez komornika! Chodzi o 300 zł!

Tekst i Fot. Agnieszka Domka-Rybka [email protected] Tel. 52 326 31 86
Jerzy Korecki: - Jesteśmy dręczeni przez komornika z winy sądu!
Jerzy Korecki: - Jesteśmy dręczeni przez komornika z winy sądu!
Przykład biznesu po polsku: choć kwiaciarnia nie istnieje od 2008 roku, jej właściciele do dziś są dręczeni przez komornika. Nie z własnej winy, tylko przez błąd sądu.

- Kwiaciarnia była zarejestrowana na moją żonę, Annę - opowiada Jerzy Korecki z Bydgoszczy. - Interes przestał się kręcić, więc w tej sytuacji najrozsądniej było ją zamknąć. Tak też postąpiliśmy w grudniu 2008 roku.

Tymczasem wszelka korespondencja nadal przychodziła na adres firmy, choć już formalnie nie istniała. Jej właścicielka nie miała o tym pojęcia.


Kto ma zapłacić za błąd urzędnika?

- Gdyby listy były wysyłane na adres domowy, żona wiedziałaby między innymi o wezwaniu do sądu - wspomina pan Jerzy.

Okazało się, że jeden z toruńskich akwizytorów, który współpracował z Korecką, gdy jeszcze prowadziła kwiaciarnię, dopuścił się nadużyć. Ich finał znalazł się w sądzie. Bydgoszczankę wezwano na sprawę jako świadka. Jednak nie wiedząc o tym, nie pojawiła się na niej. Sąd ukarał ją mandatem w wysokości 500 zł.

O grzywnie dowiedziała się przypadkiem od osoby, która wydzierżawiła lokal po kwiaciarni. Również ta informacja trafiła na adres byłej kwiaciarni! Koreccy wystąpili do sądu ze skargą i w efekcie mandat został anulowany. Tylko, że wcześniej sprawa do komornika, który teraz domaga się od pani Anny opłacenia kosztów w wysokości ponad 300 zł. - To nie jest wina żony, dlaczego ma płacić? Sąd powinien pokryć koszty - uważa Jerzy Korecki.

Sąd oficjalnie przyznaje się do błędu: - 14 czerwca poinformowaliśmy Annę Korecką o uchyleniu grzywny oraz przeprosiliśmy za zaistniałą sytuację - informuje Hanna Cackowska-Frank, prezes Sądu Rejonowego w Toruniu. - Zobowiązaliśmy przewodniczącą pierwszego wydziału cywilnego do wskazania osób odpowiedzialnych za błędne skierowanie zlecenia egzekucyjnego.

A oto wyjaśnienie dotyczące wynagrodzenia dla komornika: "Pani Annie Koreckiej służy prawo do wniesienia do właściwego sądu skargi na czynności komornicze. Prezes Sądu nie ma możliwości zmiany jego decyzji."

Komornik, który prowadzi sprawę Koreckiej, zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych, nie chce niczego komentować.


Interpretacja dowolna

- Jednak ten sam człowiek wysyła listy do dzierżawców lokalu po kwiaciarni, dla nas zupełnie obcych ludzi, których informuje, ile rzekomo jesteśmy mu winni. I jakoś nie przeszkadza mu w tym ustawa o ochronie danych osobowych! - denerwuje się pan Jerzy.

- W Polsce urzędnicy mają zdecydowanie za dużą swobodę i to rodzi patologie - komentuje Andrzej Sadowski, ekspert z Centrum im. Adama Smitha.

Czytaj też: Przedsiębiorca to niewolnik urzędów - twierdzi Andrzej Sadowski

Czytaj też:  Dzika radość. Komornicy zarobią mniej!

- Oczywiście państwo Koreccy będą skarżyć komornika. Ale czy to jest normalne, by w XXI wieku człowiek musiał udowadniać, że nie jest wielbłądem? Co Państwo o tym myślą?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
banas
pewnie to łasica pisała!!
a
agad
Pisząc SB chodziło o tę Strefę Biznesu! Warto zobaczyć, co się czyta i gdzie, a dopiero potem dyskutowaćo poważnych pargrafach.
Chodziło teżo to, że niektórzy komornicy idą kleintom na rękę. Rozumieją ich sytuację, bo między paragrafami zawsze może stanąć ... indywidualna sytuacja człowieka...
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie