Agnieszka Dyszak ubiera w słowa myśli i uczucia. W jej wierszach miłość ma różne odcienie

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
Agnieszka Dyszak, bydgoszczanka, pisze wiersze. Ma już na swoim koncie dwa tomiki poetyckie. Drugi pt. "Sny" ukazał się w czerwcu 2021 roku. Pani Agnieszka najchętniej spędza czas z rodziną: mężem Arkiem (razem na zdjęciu) i synem Frankiem. Pasjonuje się też fotografią, głównie w skali makro.
Agnieszka Dyszak, bydgoszczanka, pisze wiersze. Ma już na swoim koncie dwa tomiki poetyckie. Drugi pt. "Sny" ukazał się w czerwcu 2021 roku. Pani Agnieszka najchętniej spędza czas z rodziną: mężem Arkiem (razem na zdjęciu) i synem Frankiem. Pasjonuje się też fotografią, głównie w skali makro. Zbiory prywatne Agnieszki Dyszak
Agnieszka Dyszak zaczęła pisać wiersze, gdy była nastolatką, a dziś ma w swoim dorobku dwa tomiki wierszy. Jej utwory można też znaleźć w internecie. Agnieszka Dyszak z powodzeniem łączy swoje zamiłowanie do poezji z życiem rodzinnym, ulubioną pracą w ogrodzie i… wędkowaniem.

Zobacz wideo: W Bydgoszczy pojawiła się instalacja "Kadr na miłość"

Agnieszka Dyszak mieszka w Bydgoszczy od 1997 roku. Zadomowiła się w Fordonie i nie ciągnie jej do centrum miasta. Jak mówi, jest przede wszystkim żoną i mamą 6-letniego Franka. Ale jej codzienność to nie tylko domowe obowiązki – w wolnych chwilach pani Agnieszka pisze wiersze. Ma już w swoim dorobku dwa tomiki: pierwszy zatytułowany "Myślę, czuję, jestem", wydany 1 stycznia tego roku. Drugi pt. „Sny”, który ukazał się w 2021 roku w połowie czerwca.

To też może Cię zainteresować

Pisanie wierszy to forma wyrażenia siebie

- Literatura jako taka towarzyszyła mi od zawsze – mówi pani Agnieszka. - Już będąc dzieckiem bardzo lubiłam czytać, bliscy wiedzieli, że jeśli chodzi o prezent, najtrafniejszym będzie właśnie książka.

- Wiersze zaczęłam pisać będąc nastolatką, pisałam do szuflady - mówi Agnieszka Dyszak. - Co mną powodowało? Nie wiem, nie myślałam o tym pisząc, to zawsze było dla mnie naturalne i oczywiste, że piszę wiersze. W ten sposób wyrażałam swoje emocje i myśli. Potrzebowałam tego, jak każda nastolatka czułam się nierozumiana, nieakceptowana w takiej mierze, w jakiej bym chciała. Okres dojrzewania był dla mnie trudnym doświadczeniem, a pisanie bardzo mi pomagało. Zresztą tak jest do dzisiaj. Cały czas odczuwam potrzebę pisania, daje mi to dużo satysfakcji.

Agnieszka Dyszak, "Mówisz mi…"

mówisz mi
czekaj moja miła
na wiosnę
wiosną świat ożywa
i życie jest bardziej słodkie
czekaj
na promienie słońca
na pierwszy wiosenny deszcz —
to będę ja…
i życie zamieni się w sen
nasz mały raj…
czekaj moja miła
na wiosnę — pojawię się
w delikatnym pocałunku
w dotyku motylich skrzydeł
przybędę jak nagły wiatr
w rudych włosach się zaplączę
niczym najpiękniejszym kwiecie
na całej łące
i czekam na wiosnę moja miła
bo mówisz że wiosną świat ożywa
czekam
czekam i jestem szczęśliwa

Jak mówi Agnieszka Dyszak, jej wiersze opowiadają o różnych odcieniach miłości, ale nie tylko. Swoje utwory publikuje w niektórych grupach poetyckich w internecie. Ma także własną stronę autorską na Facebooku oraz kanał na YouTubie, gdzie można usłyszeć recytacje utworów w wykonaniu autorki oraz zaprzyjaźnionego poety. Jest też współzałożycielką grupy poetyckiej na FB. - Jestem administratorem tej grupy. Organizujemy rozmaite warsztaty i konkursy poetyckie, zajmujemy się też trochę prozą. To dużo pracy, jednak te zajęcia dają mi ogrom satysfakcji . Nasza grupa jest zamknięta, ale jesteśmy otwarci na wszystkich miłośników poezji.

To właśnie osoby skupione w grupach poetyckich, czytelnicy są pierwszymi odbiorcami poezji pani Agnieszki. - Mam też znajomych poetów, których czasem proszę o radę, podpowiedź, gdy trudno jest mi ubrać w odpowiednie słowa jakąś myśl czy uczucie. Jeden z tych znajomych jest moim recenzentem i często myślę czy mówię o nim, że jest moim nauczycielem poezji. Cenię sobie bardzo jego pomoc, on sam jest świetnym poetą.

Coraz lepszy warsztat poetycki

Dzięki FB pani Agnieszka nawiązała kontakt z uznaną, współczesną poetką Magdaleną Ficowską-Łuszczek, która po przeczytaniu tomiku „Sny…” w rozmowie z jego autorką powiedziała tak: „Agnieszko, dziękuję za wiersze. Nie chciałabym ich oceniać dla potrzeb tomiku. Nie mogę oceniać zawartych w nich przeżyć autorki. Są mi bliskie. Jest w nich energia miłości. Tak naprawdę obie piszemy o swoim życiu. Tylko poznałyśmy odmienną rzeczywistość.”

- Czuję się zaszczycona opinią pani Magdaleny – podkreśla pani Agnieszka i dodaje, że cały czas stara się doskonalić swój warsztat. - Poezja zawarta w pierwszym tomiku jest zupełnie inna, bo bardzo niedojrzała, tak bym to nazwała. Bardzo dużo wierszy w tomiku „ Myślę, czuję, jestem” napisana została bardzo dawno temu, przez zupełnie inną Agnieszkę. Tamtym wierszom brakuje dojrzałości, której nabrałam teraz i którą cały czas zdobywam. Mimo wszystko jednak, myśli i uczucia są szczere, choć przedstawione w bardzo amatorski sposób. Mój drugi tomik „Sny…” różni się on od poprzedniego tym, że wiersze w nim zawarte pisałam bardziej świadomie. Zaczęłam zwracać uwagę na tak zwaną poprawność poetycką. Uważam, że dostrzegalna jest różnica w formie wierszy. Wcześniej były takie szorstkie, kanciaste, teraz piszę bardziej miękko, przez co są przyjemniejsze w odbiorze.

Podobne zdanie mają recenzenci.

- Jeden z recenzentów Charlie K. Pill napisał: „Progres. To pierwsze słowo, jakie ciśnie się na usta po przeczytaniu nowego tomiku Agnieszki Dyszak pt. „Sny…”. Widać olbrzymią pracę, jaką poetka włożyła w szlifowanie swojego warsztatu, i większą dojrzałość w budowaniu swoich lirycznych utworów dla czytelników, którzy nie dźwigają w piersi kamienia zamiast serca. Można śmiało powiedzieć, że jej wiersze dorastają razem z nią. Głębsza zaduma nad relacjami międzyludzkimi, głębsze sięgnięcie we własne „ja”, aby próbować łowić tam okruchy smutku i radości. Głębsza i pełniejsza wizja otaczającego nas świata”.

O czas poświęcany poezji jest trochę zazdrosny 6-letni Franek, który zdecydowanie woli mieć mamę dla siebie. - Kiedyś jednak poprosił, żebym coś dla niego napisała. I tak powstał krótki wierszyk „Franuś i Potwory” – opowiada pani Agnieszka. - Cieszy mnie, że dosyć często próbuje szukać rymów do różnych słów, widać trochę mu się to podoba. Kiedy wydałam pierwszy tomik, marzył, żeby mieć na własność jeden egzemplarz. Podarowałam mu go. Bardzo się ucieszył i trzyma ten tomik w swojej szafce. Natomiast mój mąż Arek ma umysł ścisły i może dlatego nie podziela mojego zamiłowania do poezji

Z rodziną na spacerach i w ogrodzie

Pani Agnieszka bardzo ceni sobie chwile spędzane w domu, z rodziną. - Lubię spokój. Kiedyś często odwiedzałam fordońskie górki, teraz mieszkam bardzo blisko Wisły i często korzystam ze spacerów nadwiślańskich. Uwielbiam kontakt z przyrodą. Jesteśmy z rodziną też częstymi gości parku w Ostromecku, czasem odwiedzamy Myślęcinek. Zdarza się nam bywać również na Wyspie Młyńskiej. Regularnie odwiedzamy też nadbałtyckie plaże, nie tylko latem.

Pani Agnieszka z rodziną najczęściej spędza czas na działce. - Bardzo lubię zajmować się ogródkiem, nawet koszenie trawy sprawia mi przyjemność. Cieszę się, że urosły mi w tym roku piękne ogórki i cukinia, z których razem z papryką i cebulą przygotowałam na zimę sałatkę. Robiłam ją też w zeszłym roku, jest w zalewie octowej, pyszna, polecam! W sezonie zajadaliśmy się agrestem, porzeczkami i malinami. Ze śliwek, które ładnie obrodziły, robię powidła. Lubię zajmować się kuchnią, gotować i piec ciasta.

Druga pasja Agnieszki Dyszak to fotografia

W wolnym czasie pani Agnieszka zajmuje się też amatorsko fotografią, głównie makro (sfotografowany obiekt jest w skali 1:1 lub większej – przyp.red.). - Wychowywałam się na wsi i jeszcze będąc dzieckiem pokochałam wędkowanie. Do tej pory bardzo lubię to zajęcie i jak tylko odwiedzam rodziców na wsi, biorę wędkę i ruszam nad jezioro, nad którym mieszkają. To jest dla mnie prawdziwy relaks – dodaje.

Cały czas pracuje nad nowymi wierszami. - Materiał na kolejny tomik powoli się zbiera i myślę, że następna moja książka z poezją niedługo ujrzy światło dzienne - mówi Agnieszka Dyszak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie