Bądź czujny! "Snajperzy" są wśród nas...

(wom)
Fot. sxc
W Warszawie zatrzymano 31-letniego mężczyznę, który strzelał do autobusów i tramwajów. Ale to nie znaczy, że w kraju zniknął problem tej broni palnej i jej używania.

Teoretycznie polskie prawo jest konkretne, jeśli chodzi o problem rejestracji wiatrówek. Karabinków, w których śrut jest wyrzucany przy pomocy sprężonego powietrza i osiąga energię wylotową nie większa niż 17 dżuli, nie trzeba rejestrować. Nie trzeba mieć na nie także pozwolenia. Żeby kupić taką wiatrówkę legalnie w sklepie trzeba mieć skończonych 18 lat. Przy sprzedaży wysyłkowej przez internet nikt wieku kupujących nie sprawdza.

Karabinki o energii powyżej 17 dżuli muszą być zarejestrowane w miejskich i powiatowych komendach miejskich policji. Procedura nie jest łatwa, bo trzeba m.in. pokazać czystą kartę karną, i badania lekarskie - także psychologiczne.

W 2007 roku w województwie mieliśmy zarejestrowanych 5.572 sztuki broni pneumatycznej. Rok temu było ich 5.584.

Nasz limit zbyt wysoki?

Limity wiatrówkowe w krajach Europy:

Hiszpania - 24 J;
Wielka Brytania - 16,3 J;
Niemcy - 7,5 J;
Norwegia, Dania, Grecja, Holandia - bez ograniczeń.

Zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przedstawiono wczoraj 31-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o strzelanie do autobusów i tramwajów w Warszawie. W ciągu ostatnich tygodni w Warszawie ostrzelano dziewięć pojazdów komunikacji miejskiej. Policja nie wyklucza, że sprawców mogło być więcej.

Podejrzany posługiwał się najprawdopodobniej wiatrówkami nie mocniejszymi niż 17- dżulowe.

Monika Chlebicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji, podkreśla: - Oczywiście, trzeba mieć świadomość, że niewłaściwie użytkowaną wiatrówką można zrobić krzywdę. Jeśli rodzice kupują nieletnim tego rodzaju broń, muszą pamiętać o zachowaniu daleko posuniętych środków ostrożności - począwszy od zasad używania, miejsca, w którym się strzela, na przechowywaniu kończąc. W sytuacji, gdy z wiatrówek korzystają nieletni, na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo.
Nie chce jednak odpowiedzieć na pytanie, czy polski limit jest zbyt wygórowany.

Mocniejsza sprężyna i...

- Problemem są wiatrówki nie do końca legalnie sprowadzane z Chin lub Turcji - mówi jeden ze sprzedawców handlujący karabinkami na Allegro. - Ich energii wylotowej nikt nie kontroluje, a zaświadczenie wystawiane przez sprzedawcę jest tylko świstkiem papieru. Niemieckie wiatrówki, fabrycznie ograniczone do 7,5 dżula, mają dołączaną tzw. sprężynę eksportową. Po jej wymianie wiatrówka staje się mocniejsza. Wiele osób dorabia sprężyny, które potrafią z 10-dżulowego karabinka zrobić 20- i więcej dżulowy.

Teoretycznie policja, gdy będzie miała podejrzenie dotyczące konkretnego karabinka, może go zatrzymać i przekazać do ekspertyzy. Ile takich przypadków było w tym roku - nie wiadomo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie