Baner polityka zasłania widoczność przy pasach w Myślęcinku. "Niech Rostowski stąd zjeżdża. I to już!"

Maciej Myga, [email protected]
Ktoś, kto ustawił baner na lawecie w tym miejscu nie pomyślał. Wkrótce jednak reklama byłego ministra stąd odjedzie.
Ktoś, kto ustawił baner na lawecie w tym miejscu nie pomyślał. Wkrótce jednak reklama byłego ministra stąd odjedzie. Jarosław Pruss
Baner na lawecie stoi przy samym przejściu dla pieszych. Ruch tutaj spory, bo przez zebry przechodzą spacerowicze i działkowcy z pobliskich ogródków, m.in. Zalesia.

- Reklama wyborcza ewidentnie zasłania widoczność kierowcom, którzy mogą nie dostrzec pieszych przy przejściu - mówi nasz Czytelnik, który sprawę zgłosił. - Na szczęście jest tu sygnalizacja, ale i tak może dojść do wypadku. Poza tym, pytam się: kto pozwolił na ustawienie banera mniej niż sześć metrów od jezdni?

Na pewno nie zarząd dróg, który także otrzymał informację o tym, że w pasie drogowym stoi laweta zagrażająca kierowcom i przechodniom. I w środę powiadomił o tym straż.

Wiadomo, że teren na pewno nie należy do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku. Szef marketingu spółki przyznaje jednak, że zgłosił się do niego pracownik agencji reklamowej, który zamierzał przestawić reklamę w inne miejsce.

Przeczytaj także: Mamy prawo wiedzieć, co w ważnych sprawach sądzą kandydaci do PE. Sprawdźmy ich!
- Powiedziałem, że nie ma problemu i możemy podpisać umowę. Reklamy możemy ustawiać np. w szerokim pasie pomiędzy jezdniami - tłumaczy dyrektor.

Tymczasem baner stoi, choć w środę, po telefonicznym zgłoszeniu od drogowców, municypalni skontaktowali się z pełnomocnikiem komitetu wyborczego PO - Obiecał jak najszybciej zająć się sprawą. Czekam na meldunek od funkcjonariuszy, a później podejmiemy ewentualne kroki w trybie wyborczym - tłumaczy Jarosław Wolski, szef wydziału prezydialnego straży miejskiej.

Oddaj głos na swojego kandydata do Europarlamentu i otrzymaj kod do elektronicznego wydania Gazety Pomorskiej!

Skontaktowaliśmy się też z firmą, która ustawiała reklamę. Pracownik agencji Ekowalski stwierdził, że poszukuje właśnie odpowiedzialnego za "konstrukcję reklamową", czyli lawetę z reklamą. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, kto i czy w ogóle zezwolił na ustawienie banera przy przejściu dla pieszych. Obiecano nam jednak, że zniknie stąd - najpóźniej w piątek. Podobną obietnicę złożył nam Tadeusz Zwiefka, szef kampanii wyborczej Platofrmy Obywatelskiej do Europarlamentu i szef PO w Bydgoszczy.

Post użytkownika Gazeta Pomorska.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
polak

Co się dzieje w tym kraju... Postawilbys auto w tym miejscu to jeszcze tego samego dnia byłoby odholowane i mandat do zaplaty!!! A z tym czymś brandzluja się tyle czasu! Mam wrażenie, że niektóre osobniki mają jakieś względy w BydgoszczU....

B
BDG33

Nie daj boże, jeszcze ktoś zginie przez tego Vincenta...

Tylko po to, żeby miał jeszcze więcej kasy, bo ciągle mu mało, mimo, że jest milionerem.

Za to pracownikom "budżetówki" - kiedy był ministrem finansów - ustawicznie "zamrażał" płace.

Jego sztab powinien zostać ukarany za stworzenie niebezpieczeństwa dla pieszych i zobowiązany do przesunięcia lawety z banerem w inne miejsce.

p
przechodzień

Niech sobie tego gargamela nawet na Księżycu ustawią, to i tak popłynie w niebyt, czyli tam gdzie jego miejsce.

Vincent do Londynu!

 

Dodaj ogłoszenie