MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Basen zamknięty, bo...pracownicy poszli na urlop!

Joanna Lewandowska
Basen ponownie jest nieczynny. Przerwa ma potrwać do 16 sierpnia. Telefonując w roli mieszkańca Lipna do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji usłyszeliśmy, że pływalnię zamknięto bo... pracownicy poszli na urlopy wypoczynkowe!

- Skandal!, Żarty chyba jakieś! Kpina z ludzi! - nasi Czytelnicy nie przebierali w słowach komentując decyzję o zamknięciu pływalni. Ci, którzy z uwagą śledzą nasze artykuły przypominali, że jeszcze niedawno Jan Zbytniewski, p.o. dyrektora MOSiR, zapewniał, że w wakacje pływalnia nie będzie zamykana, bo po prostu nie ma takiej potrzeby. Twierdził wręcz, że drobne prace remontowe, które trzeba będzie jeszcze przeprowadzić, można wykonać w czasie normalnej eksploatacji.

Tymczasem basen, który nie miał najmniejszych problemów z brakiem amatorów kąpieli, znów jest pusty. Co dziwne, przerwy, w odróżnieniu od na przykład włocławskiego "Delfina," nie wymusiła konieczność wymiany wody. Aby się co do tego upewnić, zadzwoniliśmy do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji podając się za mieszkańca, który chce skorzystać z usług pływalni. Usłyszeliśmy, że na razie jest to niemożliwe, bo basen jest zamknięty.Na nasze pytanie o powody tej decyzji, pracownica MOSiR nieśmiało wyjaśniła, że przecież jest okres urlopowy, w związku z czym pracownikom też
należą się wakacje.

Postanowiliśmy się upewnić, czy czas przerwy na pewno nie będzie wykorzystywany do wymiany wody. Zapewniono nas, że na razie nie ma takiej konieczności, bo "przecież woda była niedawno wymieniana, jest świeża, bo cały czas filtrowana". Basen ponownie otwarto pod koniec kwietnia, więc zapewnienia o czystości wody wydają się logiczne. Mniej zasadny jest jednak dla lipnowian powód koniecznych dla załogi urlopów. Wielu ciężko pracującym mieszkańcom tego biednego miasta trudno bowiem zrozumieć, jak można się aż tak zmęczyć pracując niewiele ponad trzy miesiące?

Lipnowianie nie potrafią również pojąć, jak do faktu zamknięcia basenu, w czasie wakacji, czyli wówczas, gdy zainteresowanie spędzaniem na pływalni wolnego czasu jest bardzo duże, mają się zapowiedzi władz dotyczące kosztów związanych z pływalnią. Niejednokrotnie burmistrz podkreślał, że utrzymanie basenu to dla budżetu nie lada wydatek. Nie trzeba być ekonomistą, by wiedzieć, że część kosztów zwraca się dzięki sprzedaży biletów. - W mieście nie ma żadnych rozrywek dla dzieci. Kino jest nieczynne, a teraz także basen - mówi z żalem jeden z lipnowian.

Wojciech Świtalski, zastępca burmistrza, potwierdza, że urlopy dla załogi to jeden z powodów zamknięcia pływalni, ale obok niego wymienia jeszcze: koniec umowy z WOPR, zobowiązanie głównego wykonawcy inwestycji do przeprowadzenia napraw, których wykonanie w wielu wypadkach jest niemożliwe podczas normalnego funkcjonowania, koniecznością wykonania prac konserwacyjno-remontowych i adaptacyjnych, które także można wykonać tylko dzięki przerwie. Dodaje również, że latem spadło znacznie zainteresowanie korzystaniem z usług krytej pływalni, a tym samym wpływy z biletów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska