Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

"Biały Irys" - premiera 40. tomu przygód Asteriksa była wielkim wydarzeniem, a sam komiks to zabawna i inteligentna lektura RECENZJA

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Premiera 40. tomu przygód Asteriksa zatytułowanego "Biały Irys" była wielkim wydarzeniem. 27 października w ręce Czytelników trafił najnowszy komiks opowiadający o losach dzielnych Galów. I chyba nikt nie może być zawiedziony bo nowy tom bawi, ale i skłania do myślenia.

Asteriks i Obeliks wrócili w wielkim stylu. „Wystarczy, żeby zakwitł choć jeden irys, aby rozświetlić cały las” – czytamy w czterdziestej przygodzie Asteriksa i Obeliksa zatytułowanym "Biały Irys".

Co się stało z naszym ulubionym galijskim wodzem Asparanoiksem i dlaczego ma taką skwaszoną minę? Czy jest związana z tytułowym Białym Irysem?... Ten bardzo specyficzny kwiat wręcz odurzał swoim zapachem. Świat rzymski, podobnie jak Galia, to terytoria, które mały kwiat zajmował na długo przed jego mieszkańcami. Niosąc dobre wieści i życzliwość, oświetlał doliny i równiny swoją mądrością, zanim ozdobił świątynie lub stał się składnikiem eliksirów. Tego dowiemy się po lekturze 40. tomu przygód Asteriksa, którego autorami są Fabrice Caro oraz Didier Conrad.

„Biały Irys” to nazwa nowej szkoły pozytywnego myślenia, pochodzącej z Rzymu, która rozpowszechnia się w dużych miastach Imperium Rzymskiego. Tak o pomyśle na fabułę mówił na łamach Dziennika Zachodniego scenarzysta Fabrice Caro:

Jeśli chodzi o samą inspirację dla tej historii, to jest ona osadzona w tradycji ukutej przez Uderzo i Gościnnego. Oni mieli zwyczaj opisywania albo brania na warsztat tego co się obecnie dzieje w świecie w danej epoce (...). Zastanawiałem się, co mogłoby być kanwą mojego opowiadania. We Francji bardzo popularny jest teraz nurt pozytywnego myślenia, filozofia Zen, samodoskonalenie, jest wiele książek na ten temat. Doszedłem do wniosku, że chciałbym zobaczyć efekt zetknięcia tak dwóch różnych sposobów myślenia, bo Galowie mają miasteczkowy sposób myślenia daleki od filozofii Zen.

Nie zawsze scenarzyście uda się uzyskać zamierzony efekt, ale FabCaro sobie poradził. Najnowszy Asteriks to historia zabawna i inteligentna, skłaniająca do myślenia. Okazuje się bowiem, że przesadnie pozytywne myślenie może mieć negatywne konsekwencje. W komiksie mamy dużo humoru, a łomot spuszczany Rzymianom przez Galów jak zwykle bawi nas do łez. Kapitalne jest również tłumaczenie, za które był odpowiedzialny Marek Puszczewicz.

A rysunki? Są genialne Didier Conrad podkeśla, że jest artystą zupełnie innym niż Uderzo. Dlatego podczas rozmowy z Dziennikiem Zachodnim mówił, że rysując, wyobraża sobie, że jest dzieckiem. I ten sposób sprawdził się w tym tomie znakomicie, bo jego kadry zachwycają.

"Biały Irys" jest godną kontynuacją przygód Asteriksa. Teb album to świetna propozycja dla kilku polskich pokoleń fanów sympatycznego Gala.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: "Biały Irys" - premiera 40. tomu przygód Asteriksa była wielkim wydarzeniem, a sam komiks to zabawna i inteligentna lektura RECENZJA - Dziennik Zachodni

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska