Bitcoin oficjalną walutą Salwadoru. Mieszkańcy sceptyczni, ekonomiści ostrzegają

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Pixabay
Udostępnij:
Salwador jako pierwszy kraj na świecie przyjął bitcoina jako oficjalną walutę. Świat przygląda się temu eksperymentowi z uwagą.

Salwadorczycy obudzili się w innym świecie, gdy ich kraj jako pierwszy przyjął bitcoina jako oficjalną walutę. Głosy co do tego posunięcia są różne, jedni mówią, że obniży to prowizję od miliardów dolarów przesyłanych do kraju z zagranicy, inni, że ułatwi pranie brudnych pieniędzy.

Na uczynienie bitcoina oficjalną obok dolara walutą w Salwadorze naciskał prezydent kraju, 40-letni Nayiba Bukele, pisze „The Washington Post”. Ogłosił tę inicjatywę w Miami w czerwcu, a zgromadzenie ustawodawcze przeforsowało pomysł w kilka godzin.

- Jestem temu przeciwny. Ten pomysł nam narzucono. Do tej pory wiemy tylko, że koszty pomysłu będą pochodzić z naszych podatków - mówił Silvano Moya, 26-letni pracownik call center, który dołączył do protestu przeciw bitcoinowi w stolicy.

48-letnia Maria Elba Montoya Menjívar, która sprzedaje owoce na straganie mówi, że nie przyjmie zapłaty w bitcoinach, ponieważ nie ma telefonu i nie umie czytać.

- Powinniśmy złamać paradygmaty przeszłości – napisał na Twitterze Bukele, nim prawo weszło w życie, ale zawiłe oświadczenia rządu spowodowały zamieszanie co do tego, czy użycie bitcoina jest opcjonalne, czy obowiązkowe.

Prezydent obiecał, że przyjęcie bitcoina obniży opłaty dla salwadorskich migrantów wysyłających pieniądze do domu i pomoże przyciągnąć zagraniczne inwestycje. We wtorek Bukele kupił ze środków publicznych 550 bitcoinów o wartości 25 milionów dolarów.

Ekonomiści ostrzegają przed potencjalnym spustoszeniem, jakie może spowodować przyjęcie bitcoina, biorąc pod uwagę zmienność waluty. Álvaro Trigueros, ekonomista z Salwadorskiej Fundacji Rozwoju Społeczno-Gospodarczego, nazwał uznanie bitcoinów prawnym środkiem płatniczym „nieuzasadnionym” i dodaje, że może to spowodować kryzys gospodarczy. - Waluta jest niestabilna, czasami wzrośnie, czasami spadnie. Nie możemy nic zrobić, aby przechylić szalę na korzyść wzrostu lub spadku. To jak gra w kasynie – mówił.

Rząd uruchomił swój cyfrowy portfel bitcoin, aplikację o nazwie „Chivo”, ale już pierwszego dnia napotkała ona przeszkody technologiczne. Bukele napisał na Twitterze, że rząd pracuje nad naprawą serwerów. Mówił, że tak jest z każdą innowacją i dodał, że „nie wszystko da się osiągnąć w jeden dzień ani w miesiąc”.

Bankomaty z tą nazwą, strzeżone przez żołnierzy, zainstalowano w całym kraju. Aby zachęcić sceptyków, prezydent obiecał każdemu, który skorzysta z rządowego portfela cyfrowego, 30 amerykańskich dolarów w bitcoinach. Kilka godzin później kurs tej waluty spadł o prawie pięć procent.

Bank Światowy odmówił pomocy Salwadorowi w przyjęciu bitcoina, powołując się na obawy związane przede wszystkim z przejrzystością. Niektórzy obywatele są niechętni pobraniu aplikacji z obawy przed utratą prywatności, ponieważ wymaga ona podania danych osobowych. - Nie mamy gwarancji, że nie wykorzystają tych informacji przeciwko nam – mówi wielu Salwadorczyków.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Bitcoin oficjalną walutą Salwadoru. Mieszkańcy sceptyczni, ekonomiści ostrzegają - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie