Chełminianka Chełmno lepsza w derbach od Wdy Świecie

(slaw)
Chełminianka po 9 latach znalazła sposób na Wdę. Co ciekawe, poprzednio ograła ją też jako beniaminek, ale V ligi
Chełminianka po 9 latach znalazła sposób na Wdę. Co ciekawe, poprzednio ograła ją też jako beniaminek, ale V ligi Sławomi Wojciechowski
Udostępnij:
To było udane pożegnanie Chełmna z III ligą. W 33. kolejce Chełminianka pokonała Wdę Świecie 2:1 (1:0). To jej pierwsza wygrana z "sąsiadką zza Wisły" od 2006 roku.

Chełminianka Chełmno - Wda Świecie [zdjęcia]

Chełminianka Chełmno - Wda Świecie 2:1 (1:0)
Bramki: Wojciech Ernest (45), Piotr Gross (56) oraz Bartosz Czerwiński (64 - karny).
Chełminianka: Mueller - Pa. Śmigielski, Stasiak (31. Szprenglewski), Żbikowski, Szpankiewicz - Baranowski - Nalaskowski (61. Grzelecki), Kaczkowski, Czyżniewski, Ernest (81. Orlicki) - Gross (90. Wódkiewicz).
Wda: Zapała - Kardas, Wenerski, Witucki, Kiełpiński - Moranowski (46. Rożnowski I), Brzeziński I - M. Kot (73. Góra), Frelek (81. Kocieniewski), Czerwiński - Pacek (59. Prybiński).

To było szóste w historii ligowe starcie Chełminianki z Wdą (cztery w V lidze, drugie w trzeciej). Gospodarze walczyli o przerwanie serii porażek. Z kolei świecianie dzięki wygranej mogli przedłużyć szanse na miejsce w pierwszej "ósemce".
W 1. połowie groźniejsi byli chełmnianie. Już w 4. min. zza pola karnego huknął Paweł Śmigielski, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. W odpowiedzi z dystansu uderzył Patryk Kiełpiński, lecz niecelnie. W 12. min. Chełminianka miała pierwszy rzut wolny w pobliżu pola karnego. Strzał z rykoszetem od muru Piotra Kaczkowskiego sprawił sporo problemów Łukaszowi Zapale, ale ten zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Cztery minuty potem z rzutu wolnego uderzał Rafał Baranowski, ale golkiper Wdy znów skutecznie interweniował. Po rzucie rożnym gospodarzy świecianie wyprowadzili składną kontrę, jednak Sebastian Pacek nie zdołał zaskoczyć Przemysława Muellera. W 31. min. w powietrznym pojedynku z Packiem ucierpiał Patryk Stasiak, który po ciosie łokciem w głowę nie był w stanie kontynuować gry. Trener Dariusz Durda musiał przemeblować defensywę (cofnął do niej Kamila Czyżniewskiego). Na boisku pojawił się powracający do gry po kontuzji Bartosz Szprenglewski. W 40. min. kolejną kontrę wyprowadziła Wda, ale Maciej Kot źle podawał do kolegi i defensorzy wyjaśnili zagrożenie. W 44. min. chełmnianie wypracowali kolejny rzut wolnym. Tym razem z 18 metrów technicznie uderzył Wojciech Ernest. Zapała sparował futbolówkę na poprzeczkę. Ta jeszcze odbiła się od słupka i wyszła na rzut rożny. Z niego idealnie zacentrował Oskar Nalaskowski, a strzałem z główki wynik meczu otworzył Wojciech Ernest, który w przeszłości grał we Wdzie. "Erni" uszanował były klub, bo specjalnie nie celebrował zdobycia bramki.

Kiks kapitana

Od początku 2. części inicjatywę przejęła Wda. W 51. min. Mueller w ostatniej chwili uprzedził szarżującego Macieja Kota. Pięć minut potem chełmnianie wyszli z kontrą. Ernest dośrodkował w pole karne, gdzie na 16 metrze skiksował Łukasz Wenerski. Z prezentu skorzystał Piotr Gross, który w sytuacji sam na sam z Zapałą nie dał mu żadnych szans. Niespodzianka wisiała w powietrzu. Nadzieję przyjezdnym przywrócił arbiter dyktując w 64. min. problematyczny rzut karny. Miejscowi protestowali głośno, ale sędzia nie zmienił zdania. "Jedenastkę" na kontaktowego gola zamienił chełmnianin w barwach Wdy Bartosz Czerwiński. Goście do końca próbowali wyrównać, lecz bezskutecznie. Co prawda, raz umieścili piłkę w siatce, ale po gwizdku sędziego, który dopatrzył się wcześniej faulu Kota na obrońcy. Podopieczni Dariusza Durdy nie popełnili tym razem błędów z wcześniejszych meczów z Ostrovią Ostrów Wielkopolski, Wartą Poznań czy Victorią Września, gdzie w końcówkach tracili gole, a co za tym idzie punkty. Chełminianka mogła wygrać wyżej, ale w 79. min. szczęścia zabrakło Grossowi. Napastnik przelobował Zapałę, jednak piłka po koźle przed bramką poszybowała tuż nad poprzeczką.

Ostatnia okazja na punkty

Beniaminek w Boże Ciało odniósł drugie zwycięstwo tej wiosny. Co ciekawe, pierwsze też było z z drugim najbliższym rywalem, a mianowicie Startem Warlubie (1:0). W sobotę Chełminianka na koniec sezonu zmierzy się w Solcu Kujawskim z Unią (godz. 11). W meczu tym zabraknie Rafała Baranowskiego, który będzie musiał pauzować za kartki.
Tymczasem Wda czwartkową porażką przekreśliła szanse na miejsce w czołowej "ósemce". Teraz może być co najwyżej dziesiąta. W niedzielę o godz. 16 świecianie zagrają u siebie z Pogonią Mogilno, która ma jeszcze minimalne szanse na zachowanie ligowego bytu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie