Pierwsza połowa meczu była wyrównana, ale to gospodarze mieli lepsze okazje bramkowe. Tomasz Swędrowski, Robert Brzęczek i Maciej Kowalczyk mieli dobre szanse, ale pewnie bronił Dominik Hładun. Chojniczanka miała tak naprawdę jedną dobrą okazję po błędzie defensywy gospodarzy, ale Tomasz Lisowski nie zdołał zaskoczyć Oskara Pogorzelca.
Chojniczanka wyszła mocno zmobilizowana na drugą połowę spotkania. Podopieczni trenera Mariusza Pawlaka już ostatnio nie grali źle, ale nie miało to przełożenia na punkty. Wreszcie piłkarzom z Chojnic udało się zagrać skutecznie i przede wszystkim solidniej w defensywie. Wynik meczu już w 52 minucie Rafał Grzelak, który indywidualną akcję zakończył celnym strzałem. Prowadzenie Chojniczanki podwyższył Andrzej Rybski, który dokonał tego pięć minut po wejściu na boisko, wykorzystując sytuację sam na sam z Pogorzelcem. I chociaż Kamil Nitkiewicz zdobył kontaktowego gola, to w samej końcówce Grzelak wykończył kontrę i Chojniczanka wreszcie zdobyła tak potrzebne trzy punkty.