Czarny protest w pomocy społecznej. Pracownicy chcą wyższych...

    Czarny protest w pomocy społecznej. Pracownicy chcą wyższych zarobków

    JZ, PA, FI, MO

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu wynegocjowali podwyżki w sierpniu. Do protestu przyłączyli się na znak solidarności

    Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu wynegocjowali podwyżki w sierpniu. Do protestu przyłączyli się na znak solidarności ©Grzegorz Olkowski

    Smutne święto pracowników socjalnych. W proteście przeciw niskim zarobkom cały tydzień ubierają się na czarno.
    Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu wynegocjowali podwyżki w sierpniu. Do protestu przyłączyli się na znak solidarności

    Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu wynegocjowali podwyżki w sierpniu. Do protestu przyłączyli się na znak solidarności ©Grzegorz Olkowski

    Dzień Pracownika Socjalnego (21 listopada) upłynął pod znakiem czarnego protestu. Protest jest ogólnopolski i trwa cały bieżący tydzień. Powodem są płace.

    Także w województwie kujawsko-pomorskim przyłączyły się do niego nie tylko związki zawodowe, ale i pracownicy pomocy społecznej. Przez cały bieżący tydzień przychodzą do pracy ubrani na czarno. W bydgoskim Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, gdzie byliśmy, na czarno ubrani są prawie wszyscy, nie tylko członkowie związku.
    Z pozostałych pracowników - większość wybrała ciemny ubiór. - Protestujemy w taki sposób, by nie ucierpieli nasi podopieczni - wyjaśnia Danuta Przybyło, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Socjalnych Regionu Kujawsko-Pomorskiego.

    Związek poprosił prezydenta Bydgoszczy o zwiększenie dofinansowania MOPS. Chodzi raptem o 300 tys. zł, by z okazji święta pracownicy mogli dostać nagrody w wysokości 1000 zł brutto na etat. Przyznane pieniądze pozwalają na wypłacenie 500 zł brutto, czyli ok. 350 zł "na rękę".



    List w tej sprawie związek wysłał 5 listopada, ale cały czas nie było odpowiedzi. Wczoraj pracownicy socjalni wybrali się do wiceprezydent Iwony Waszkiewicz, której podlega pomoc społeczna. Jednak do żadnych konkretnych ustaleń nie doszło.

    - Nasz budżet systematycznie jest niedoszacowany - wyjaśnia Danuta Przybyło. - W projekcie budżetu miasta na przyszły rok wskaźnik wzrostu wynagrodzeń dla nas wynosi 93,5 proc., a dla wszystkich innych pracowników - ponad 100 proc. Wystarczyłoby, żeby miasto raz doszacowało nasz budżet na następny rok i nie byłoby problemu - mówi szefowa związku zawodowego.

    Marta Stachowiak, rzecznik prasowy ratusza informuje, że tegoroczny budżet MOPS na wynagrodzenia wzrósł o ponad 673 tys. zł. Od 1 stycznia dało to podwyżkę 223 zł na etat, a od 1 lipca wzrosła premia uznaniowa o 100 proc. czyli 150 zł na etat. Z okazji święta 19 pracowników dostanie nagrody uznaniowe w wysokości 2000-3000 zł.

    Już po tegorocznych podwyżkach, jak się dowiedzieliśmy, średnie zarobki pracownika socjalnego w MOPS Bydgoszcz wynoszą 3567 zł, asystentów rodzinnych - 3516 zł i pracowników administracji - 3720 zł. Wszystko brutto.

    W bydgoskim MOPS pracuje ok. 300 pracowników pomocy społecznej, nie licząc domów pomocy społecznej, zespołu placówek opiekuńczo-wychowawczych.

    Solidarny czarny protest


    Ubrani na czarno przez cały tydzień przychodzą pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Grudziądzu. To wyraz solidarności z środowiskiem zawodowym. - Wykonujemy ciężką pracę, często z trudnymi rodzinami, a nasze wynagrodzenia są "głodowe" - mówi Janina Józefiak z MOPR w Grudziądzu. Pracuje tu 160 osób.

    W Toruniu pensje pracowników socjalnych wzrosły od sierpnia o 300 zł. Wynegocjowały to z dyrekcją związki zawodowe. Przed podwyżką średnia pensja brutto pracowników toruńskiego MOPR wynosiła około 3500 złotych brutto. Chociaż latem wywalczyli podwyżki, pracownicy także solidaryzują się z ogólnopolskim protestem. - Pracujemy ubrani na czarno, rozpowszechniamy informacje o proteście. Chodzi o solidarność ze wszystkimi pracownikami służb społecznych, nie tylko z pracownikami socjalnymi, ale i asystentami rodzin, pracownikami administracji, księgowymi - mówi Barbara Siemińska, wiceprzewodnicząca Toruńskiego ZZ Pracowników MOPR w Toruniu.

    Zobacz także: Policjanci dostaną podwyżki, a teraz ile zarabiają?

    W inowrocławskim MOPS większość pracowników również z administracji i księgowości od początku tygodnia przychodzi ubrana na czarno. Z pozostałych kilka osób przyczepiło do ubrań czarne wstążki, na znak solidarności z uczestnikami protestu w Polsce.

    Czarny protest - chcą zrównania płac z urzędnikami



    W październiku związki zawodowe działające w pomocy społecznej zorganizowały pikietę przed Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Od szefowej resortu uczestnicy usłyszeli, że to samorządy powinny zweryfikować swoją politykę wynagradzania pracowników pomocy społecznej.

    Związki domagają się jednak, by wynagrodzenia pracowników pomocy społecznej były powiązane z wynagrodzeniami pracowników urzędów gmin/miast. Bo teraz odstają od nich na minus. O ile konkretne kwoty ustala samorząd, to zasady określone są w rozporządzeniu.

    Od 2005 roku nie zmieniła się też wysokość dodatku za pracę w terenie. Ciągle wynosi 250 zł. Tylko że w 2005 roku minimalna płaca wynosiła 849 zł brutto, a dziś jest to 2100 zł.


    Flesz - bezpieczne dziecko. To musisz wiedzieć!


    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (11) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018

    Wiadomości z Bydgoszczy