MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czy podwyżki ciepła we Włocławku są zasadne?

BARBARA SZMEJTER
Radni z Prawa i Sprawiedliwości ostro skrytykowali ostatnie podwyżki ciepła. Dostało się i władzom MPEC, i prezydentowi. - To szukanie taniej popularności - twierdzą przedstawiciele spółki.

Od 1 lipca zdrożało we Włocławku ogrzewanie i ciepła woda. O tym, że Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej podnosi ceny dostarczanego ciepła aż o 10,5 procent, pisaliśmy już kilkakrotnie.

Wracamy jednak do sprawy, bo to wciąż gorący temat. Świadczą o tym opinie, zaprezentowane podczas ostatniej konferencji prasowej przez radnych Prawa i Sprawiedliwości: Joannę Borowiak, Jarosława Chmielewskiego i Marka Kalinowskiego.

- Wydatki na ogrzewanie i ciepłą wodę znowu bowiem wzrosną. W sezonie grzewczym 2008/2009 MPEC już podwyższał ceny. Teraz kolejna podwyżka. Wcześniej sześć i pół procentowa, teraz dziesięć i pół, w sumie siedemnaście procent - alarmowała radna Joanna Borowiak. Zdaniem przedstawicielki PiS sprawę bagatelizuje prezydent miasta. - Na ostatniej sesji Rady Miasta prezydent zlekceważył moje pytania. Mówił, że taką wysokość podwyżki zalecił Urząd Regulacji Energetyki. Tymczasem rola URE jest mniej więcej taka, jak jak Regionalnej Izby Obrachunkowej, która opiniuje budżet samorządu, ale ma niewielki wpływ na to, na co przeznaczamy pieniądze - twierdzi Joanna Bo-rowiak. Podaje przykłady innych miast - Torunia, który po protestach ograniczył się do 7-procentowej podwyżki oraz Inowrocławia, gdzie tak długo szukano, aż znaleziono tańszy węgiel

- Pani radna nie rozumie zasad funkcjonowania przedsiębiorstw - odpiera zarzuty Stanisław Pawlak, wiceprezes włocławskiego MPEC. - Roli Urzędu Regulacji Energetyki nie da się porównać z Regionalną Izbą Obrachunkową. - Ceny ciepła są ustalane według decyzji URE, który nie przepuści niczego, co nie byłoby zgodne z zasadami tworzenia taryf.

Prezes Pawlak przekonuje, że zanim dojdzie do zakupu opału na kolejny sezon, specjalna komisja, powołana przez prezesa spółki, szczegółowo analizuje oferty wszystkich potencjalnych kontrahentów, sprawdzając nie tylko ceny, ale także jakość opału. - U nas sezon kończy się w kwietniu i w kwietniu tego roku wybraliśmy firmę, która dostarczy nam 61 tysięcy ton węgla na kolejny sezon - podkreśla Pawlak. Przypomina to, co mówił wcześniej prezes Michał Pietraszewski, o podwyżkach cen węgla i prądu. - W ubiegłym roku węgiel zdrożał o czterdzieści dwa procent, energia elektryczna o trzydzieści siedem, taryfy o trzynaście, o dwa procent więcej płaci się za ochronę środowiska, o siedem procent wyższe są pozostałe koszty. My uśredniliśmy kwotę podwyżki, kształtując ją na poziomie dziesięciu i pół procent, ale to nie oznacza, że każdy z nas będzie płacił o tyle więcej.

Przedstawiciele MPEC są zdania, że podwyżki, choć nie podobają się nikomu są niezbędne, zaś kwestionowanie tego faktu świadczy o szukaniu taniej popularności. - My naprawdę robimy bardzo wiele, by obniżyć koszty, choć nie są to popularne decyzje - podkreśla wiceprezes MPEC. Dzięki temu spółka już "zaoszczędziła" 2,5 miliona złotych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska