Drogie volvo starosty Szczepańskiego wciąż budzi emocje

Anna Klaman
Anna Klaman
Starosta Marek Szczepański
Starosta Marek Szczepański Anna Klaman
Wraca sprawa drogiego auta do użytku prywatnego, czyli po "po godzinach" dla starosty chojnickiego Marka Szczepańskiego. Okazuje się, że temat ekscytuje nie tylko mieszkańców, ale także chojnickich samorządowców. Przypomnijmy, to zakup za 160 tys. zł.

Starosta Marek Szczepański od ok. miesiąca jeździ volvo. Dla wielu to luksusowa marka, bo i cena mówi sama za siebie. Za 160 tys. zł można przecież byłoby kupić dwa samochody. A do tego starosta będzie nim jeździł nie tylko w pracy, ale i po godz. 15.
Mieszkańcy jednoznacznie oceniają, że tak nie powinno się dziać. - Mnie nie stać, by kupić auto nawet za 10 tys. zł - mówi chojniczanin. - A ciężko pracuję. Starosta mówił, że to nie jest jakaś oszałamiająca kwota. Jak to nie?

Faktycznie, starosta tak się właśnie wyraził na ostatniej sesji Rady Powiatu. Wyjaśnienie starosty, dlaczego zarząd powiatu zdecydował się na kupno vovo, już przedstawiliśmy. Teraz okazuje się, że także samorządowcy nie tylko w kuluarach, komentują tak duże wydatki.
Na ostatniej sesji rady gminy jej wiceprzewodniczący Jarosław Kurek zadał pytanie wójtowi. Jak zaznaczył, powtarza wątpliwości zgłaszających się do niego mieszkańców. - Czy nowe volvo, które służy staroście także w celach prywatnych, nie zostało przypadkiem zakupione za pieniądze z publicznej pomocy, jakiej powiatowi hojnie udzieliła gmina Chojnice?

Faktycznie, gmina przekazała samorządowi finansowy grant. Samorząd - dla przypomnienia - wzbogacił się dzięki podatkowi z korzystnej transakcji finansowej jednego z mieszkańców (pisaliśmy o sprawie). Wójt Zbigniew Szczepański zaprzeczył, jakoby pieniądze, które gmina przekazała powiatowi wydano m.in. na volvo. - Gdybyśmy mieli się kierować wszystkimi sugestiami ze strony naszych mieszkańców, to dawno już byśmy wylądowali w Kocborowie - stwierdził - Przecież od lat wiemy, że jeśli my pomagamy jakiemuś samorządowi, to są to pieniądze znaczone. Nie było żadnej uchwały o pomocy publicznej dla powiatu na zakup samochodów.

O volvo starosty była też mowa na konferencji prasowej u burmistrza Chojnic. To przy okazji decyzji o przetargu na kupno jednego samochodu dla Straży Miejskiej. - Straż miejska dysponuje dwoma samochodami, które nie są może w stanie agonalnym, ale dosyć krytycznym - mówił burmistrz Arseniusz Finster. - Ten zakup nie będzie budził kontrowersji.
Dziennikarze dopytywali o markę. - ...Na pewno nie volvo - stwierdził burmistrz. - To ma być samochód dla straży miejskiej. Myślę, że wystarczy 80 tys. zł.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie