Dziś obchodzimy dzień osób starszych. A kto to jest "starszy"?

rozmawiała Jolanta Zielazna, [email protected]
Prof. dr hab. Krystyna Szafraniec kierownik Zakładu Socjologii Edukacji i Młodzieży UMK
Prof. dr hab. Krystyna Szafraniec kierownik Zakładu Socjologii Edukacji i Młodzieży UMK nadesłane
- Pokoleniem wygranym jest w Polsce pokolenie 50+ - mówi prof. Krystyna Szafraniec, socjolog z UMK. Bo to ono wówczas przejęło władzę i urządzało Polskę z własnej perspektywy. "Pomorska", przekornie spytała panią profesor, zajmującą się badaniami młodzieży, o osoby starsze. Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych.

- Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Kto to jest "osoba starsza"?
- Och... (śmiech) Zaskoczyła mnie pani. Dla określenia starszych potrzebni są młodsi. Ta granica jest dziś rozmyta, nieostra. Kiedyś to było łatwiejsze, bo ludzie byli określani przez role, jakie pełnili. Młodzieżą, na przykład, byli ci, którzy uczyli się lub studiowali.

- A bycie starszym?
- Na pewno starszym człowiekiem jest już ten, kto ma się ku emeryturze, myśli o zdecydowanym zmniejszeniu swojej aktywności życiowej i przygotowuje się do bardziej biernego trybu życia, odpoczywania po wysiłkach związanych z aktywnością zawodową...

Przeczytaj także: [Pośredniak już nie opłaci składki zdrowotnej za bezrobotnego
Ale jestem naprawdę w dużym kłopocie. Umówmy się, że starsi to ci, którzy są już po pięćdziesiątce... Hmmm, ja też jestem po pięćdziesiątce, więc pewnie jestem starsza, choć wcale nie czuję się staro.
To kwestia bardzo umowna - można być w zaawansowanym wieku, a być młodym duchem. I odwrotnie.
- Obcując z osobami starszymi na co dzień widzę, że oni na emeryturze jedną aktywność zamieniają na inną i często nie zmniejszają tempa życia.
- Bez wątpienia można wskazać na takie przypadki i to jest zjawisko coraz częstsze we współczesnych społeczeństwach.
Z badań realizowanych od lat w PAN wynika na przykład, że w Polsce bardzo mocno wzrosła aktywność osób starszych skoncentrowana na "samorealizacji" - wskazywanie czasu wolnego, aktywności turystycznej, realizacji pasji jako czegoś ważnego w życiu dotyczy kilkunastu procent społeczeństwa w wieku 60+. Niby niedużo, ale przed laty były to jedynie śladowe odsetki. Świadczy to o tym, że ludzie starsi po okresie aktywności zawodowej, życiu oznaczającym koncentrację na różnych obowiązkach, które nie zawsze sprawiają satysfakcję, wracają do tego, o czym zawsze myśleli, nabierają oddechu i mówią: O! Teraz mogę realizować się. Mogę robić to, co lubię.
- Czy granica wieku, powyżej którego kwalifikujemy ludzi jako starszych przesuwa się? Czy nie jest tak, że im jesteśmy młodsi, tym wcześniej starość widzimy?
- Zgadza się. Inaczej wygląda definiowanie starości, gdy pod uwagę bierzemy wiek, inaczej, gdy patrzymy na role społeczne, biologię, a jeszcze inaczej gdy charakteryzujemy fazy życia poprzez psychikę, mentalność. Dziś mamy kilkunastoletnie matki i sześćdzisięcioletnie panie, które wciąż nie są babciami. Mamy studentów typowych (młodych) i mamy uniwersytet trzeciego wieku. Mamy dorosłe trzydziestoletnie dzieci, które nie mogą rozpocząć samodzielnego życia, bo nie mają pracy lub nie stać ich na samodzielne mieszkanie. Następuje proces hybrydyzacji kategorii wiekowych.
- Jaka jest dziś pozycja osób starszych w społeczeństwie? Zmienia się w porównaniu z wcześniejszymi latami?
- Bez wątpienia tak, choć jest wokół tej sprawy dość duży zgiełk i sporo mitów. Właśnie przeczytałam wywiad z Janem Nowickim, który mówi - z perspektywy człowieka starego właśnie - że młodość to jest coś bez sensu, bo tak naprawdę smak życia czuje się po siedemdziesiątce. Ma prawo tak mówić, zwłaszcza, że to Jan Nowicki, człowiek w każdej fazie życia nietuzinkowy.
Przeczytaj także: [
Doświadczeni, po pięćdziesiątce, poszukiwani do pracy za granicą**](https://gratka.pl/regiopraca/portal/porady/praca-w-niemczech/doswiadczeni-po-piecdziesiatce-poszukiwani-do-pracy-za-granica)
Przywołuję ten przykład, bo można oto wziąć do śniadania dwie różne gazety i znaleźć argumenty, że młodość jest zanadto eksponowana, bezczelna i mamy jej za dużo, a z drugiej strony, że jest odwrotnie - że młodzi są marginalizowani i mają "przechlapane". Medialnie i marketingowo współczesna kultura istotnie lansuje młodość.
Natomiast przyglądając się faktycznej pozycji młodych w społeczeństwie już takiej tezy nie można sformułować - wszystkie dane wskazują na to, że właśnie młodzi mają dziś najtrudniej. Jest wystarczająco dużo argumentów, by powiedzieć, że pokoleniem wygranym w Polsce jest dziś pokolenie pięćdziesięciolatków plus. Całe prawo, reguły życia społecznego ukształtowane po 1989 roku powstawały z myślą o tym pokoleniu. To ono przejęło władzę i to ono patrzyło na Polskę z własnej perspektywy. I urządzało ją z własnej perspektywy. Nie mieściły się w niej bardzo specyficzne potrzeby i problemy młodych. W wielu kwestiach działano bezmyślnie, bez martwienia się o to, jaki to przyniesie rezultat. Tak było z edukacją przedszkolną, likwidacją szkół zawodowych, tak było (i jest) ze szkolnictwem wyższym. Dziś przed nami ogromne wyzwanie solidarności pokoleniowej. Czy mu podołamy?

Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców

**](https://gratka.pl/regiopraca/portal/rynek-pracy/wiadomosci/posredniak-juz-nie-oplaci-skladki-zdrowotnej-za-bezrobotnego)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie