Festiwal Nauki i Sztuki w Toruniu. Piorun uderzył w tramwaj [zobacz zdjęcia]

(km)
Tak mogłoby wyglądać uderzenie pionuna w tramwaj. W Toruniu dotąd to nie miało miejsca. Na zdjęciu symulacja wydarzenia wykonana przez pirotechników. Lech Kamiński
W sobotę wieczorem piorun uderzył w tramwaj. Spokojnie. To była tylko symulacja. Ale gdyby faktycznie tak się stało?

- Ale było głośno! - podsumował symulację uderzenia pioruna w tramwaj kilkuletni Mateusz. Pokazd w zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacji przygotowała firma pirotechniczna. To była jedna z imprez 14. Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki. Spółka miejska wzięła w nim udział po raz pierwszy.

Zanim doszło do wielkiego wybuchu, mieszkańcy, w sąsiedztwie tramwajów, w 120-letniej zajezdni wysłuchali wykładów. Prof. Rajmund Przybylak - kierownik katedry meteorologii i klimatologii UMK opowiedział jakie są rodzaje burz i jakie zjawiska pogodowe z nimi się wiążą. Z kolei prof. Grzegorz Karwasz, kierownik zakładu dydaktyki fizyki UMK wyjaśnił na czym polega wyładowanie atmosferyczne. Prezentując doświadczenia z elektrostatyki przekonywał, że w tramwaju MZK, podobnie jak w samochodzie, a nawet samolocie, podczas burzy jesteśmy bezpieczni. Dlaczego? Odpowiedź daje oczywiście fizyka. - Te pojazdy są klatką Faradaya - mówił. - Ładunki elektryczne po nich się rozpływają.

Na wyciągnięcie ręki

Toruń przez cały weekend był polską stolicą nauki. Wyglądała dosłownie z każdego kąta, zachęcając mieszkańców do bliskich spotkań z nią.

- To jest niebywała okazja, aby poczuć naukę, samemu jej dotknąć i zobaczyć, że to, co w książce, jest też dookoła nas - twierdził Łukasz Sporny z Centrum Chemii Małej Skali, który miał ręce pełne roboty w Namiocie Przygód. Na Rynku Nowomiejskim po raz kolejny zaprosili do niego m.in. chemicy i artyści z wydziału sztuk pięknych. Chemicy zaproponowali np. strzelanie z pary, co szczególnie do gustu przypadło najmłodszym.

- U nas można postarać się odtworzyć dawną chatę drewnianą, budowaną bez gwoździ - wyjaśniał Jan Pantuła z zakładu konserwatostwa. Chętni wykorzystywali do tego masę plastyczną i siano.

Ewa Tlili, która na festiwal przyszła z czteroletnią wnuczką Hanią chwaliła wydarzenie: - Jest naprawdę super. Doświadczenia są ciekawe, bo dzieciaki wiedzą ich efekty. I to się im podoba.

Rodziny w akcji

W wielu imprezach, dobrze się bawiąc, ubrał wzięły całe rodziny, m.in. Górnych i Bożków, którzy zdobyli II miejsce w grze miejskiej. - W niedzielę idziemy jeszcze do Domu Muz na warsztaty na temat skąd biorą się kolory tęczy. Na pewno też będzie ciekawie - mówiła nam w sobotę Ewa Górna.

Festiwal trwa do wtorku. W ostatni dzień, na zakończenie, bydgoska Akademia Muzyczna w Dworze Artusa o 18 wystawi "Kserksesa" - operę w trzech aktach napisaną przez niemieckiego kompozytora późnego baroku - Georga Friedricha Händla. Wstęp wolny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie