Firmy boją się tego o wiele bardziej niż ZUS i skarbówki. To...

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Pixabay.com
Przedsiębiorcy rozpoczynający działalność gospodarczą najbardziej obawiają się nierzetelnych kontrahentów, braku zamówień, a także utraty płynności finansowej. Później wymieniają kontrole skarbowe, a następnie – brak odpowiednich pracowników. Niewielu badanych martwi się też podnoszeniem składek na ZUS i podatków. Garstkę respondentów niepokoją rosnące koszty działalności. Spowolnienie gospodarcze, niestabilność polityczna i zmiany w przepisach to ostatnie punkty na liście najważniejszych obaw.

Przedsiębiorcy rozpoczynający działalność gospodarczą najbardziej obawiają się nierzetelnych kontrahentów, braku zamówień, a także utraty płynności finansowej. Później wymieniają kontrole skarbowe, a następnie – brak odpowiednich pracowników. Niewielu badanych martwi się też podnoszeniem składek na ZUS i podatków. Garstkę respondentów niepokoją rosnące koszty działalności. Spowolnienie gospodarcze, niestabilność polityczna i zmiany w przepisach to ostatnie punkty na liście najważniejszych obaw.

Jeden zły kontrahent może rozłożyć firmę

Z ogólnopolskiego badania, wykonanego przez UCE RESEARCH na zlecenie Grupy Kapitałowej DGA, wynika, że przedsiębiorcy, którzy zaczynają prowadzić własną firmę, w największym stopniu obawiają się nierzetelnych kontrahentów (21%). Duży niepokój budzi też ewentualny brak zamówień i klientów (11%). Na trzecim miejscu wskazywana jest utrata płynności finansowej (10%).

Polecamy także: Polacy kradną na potęgę w sklepach. Zaskakujące, co najczęściej?

– Ranking stopnia obaw nie jest dla mnie zaskoczeniem. Jeden nierzetelny kontrahent może szybko rozłożyć małą firmę, która dopiero zaczyna działać. Duzi i doświadczeni gracze są w stanie narzucić innym wymagania dotyczące terminowości dostaw i jakości półproduktów czy usług, przez co mniej ryzykują – komentuje prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów.

Największa obawa badanych jest niestety w pełni uzasadniona, co podkreśla Andrzej Głowacki, prezes DGA S.A. Niepłacenie w terminie kontrahentom jest dość powszechnym zjawiskiem w Polsce. Poziom wykształcenia rośnie, lecz niestety uczciwość maleje. Dlatego ekspert zaleca przedsiębiorcom, aby zdobywali jak najwięcej informacji o potencjalnych partnerach, korzystając m.in. z internetu.

– Przy rozpoczynaniu działalności nie dziwi również obawa o to, czy firma zrealizuje swój biznesplan i będzie w stanie sprzedawać produkty lub usługi. Lęk o utratę płynności w dużej mierze łączy się z tym. Ma też związek z największym problemem w Polsce, jakim jest nierzetelność kontrahentów. Takie myślenie jest absolutnie logiczne – uważa ekonomista Marek Zuber.

Na czwartym miejscu listy obaw znalazła się kontrola skarbowa (9%). Dr Wojciech Warski, prezes 30-letniej firmy Softex Data S.A. i współpracownik think tanków, tłumaczy, że początkujący przedsiębiorcy boją się stwierdzenia nieprawidłowości, o jakich nie mają pojęcia. To jest pochodną inflacji prawa, również gospodarczego. Bez rozbudowanego działu księgowości firma nie jest w stanie śledzić wszystkich zmian. Kolejna w rankingu jest obawa o odpowiednich pracowników. Wskazało ją 8% badanych.

– To z kolei wiąże się ze zmieniającymi się trendami na rynku pracy. Wymagane są nowe kwalifikacje i kompetencje. A wielu zawodów, które będą poszukiwane za kilka lat, jeszcze nawet nie ma – wyjaśnia Joanna Juszczyszyn-Klimek, dyrektor Departamentu Zarządzania Projektami DGA S.A.

Natomiast Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, zauważa, że wieloletnie firmy stawiają brak pracowników o odpowiednich kwalifikacjach na początku listy największych zagrożeń. Niedocenianie tego problemu przez początkujących przedsiębiorców może wynikać z ich niedoświadczenia i niewiedzy na temat wpływu jakości pracy na wyniki biznesu.

– Małe docenienie tego czynnika może mieć związek z faktem, że poczatkujący biznes często wspiera się gronem zaufanych osób. Powszechne na rynku obawy o niestabilność kadry oraz trudności z pozyskaniem odpowiednich pracowników jeszcze nie dotarły do startupów – przekonuje dr Warski.

Niewielu przedsiębiorców wskazało obawy w zakresie podnoszenia składek na ZUS (7%) i podatków (6%). Łukasz Klimek z Departamentu Zarządzania Projektami w DGA S.A. zwraca uwagę na to, że na tym etapie młodzi przedsiębiorcy jeszcze nie myślą o ww. kwestiach w tak poważnym stopniu. Takie rozważania zapewne pojawiają się dopiero później, kiedy firma zaczyna osiągać konkretne wyniki i ciężar danin jest już wyraźnie odczuwalny. Z kolei tylko 4% badanych stwierdziło, że realnie obawia się ogólnie rosnących kosztów działalności.

– O tym problemie mówi się na każdym kroku przy okazji rosnących pensji pracowników oraz innych opłat. Mam wrażenie, że na samym początku drogi biznesowej przedsiębiorcy jeszcze nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Taka refleksja przychodzi później, gdy zbiera się wszystkie koszty do jednego worka i zaczyna się robić szerszy bilans zysków oraz strat – wyjaśnia prezes Głowacki.

Koronawirus. Panika w firmach, które handlują z Włochami i Chinami. Zabraknie elementów do produkcji?

Trzeba też dodać, że tylko 3% respondentów obawia się spowolnienia gospodarczego. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza, niedocenianie tego zagrożenia i jego konsekwencji należy tłumaczyć brakiem doświadczenia i świadomości. Młodzi przedsiębiorcy nie zmagali się m.in. z recesją w 2009 roku, która nastąpiła w wyniku światowego kryzysu. A to z pewnością zmieniłoby ich nastawienie do tego obszaru.

Niestabilność polityczna

– Tutaj trzeba stanąć w obronie tych przedsiębiorców. Trudno przecież oszacować realny wymiar takiego spowolnienia. To zagrożenie potencjalnie obejmuje cały rynek. Zapewne z tego względu ich obawy w tym zakresie są niższe niż w przypadku choćby braku zamówień, co stanowi realny i wymierny problem, bardziej namacalny, przynajmniej na pierwszym etapie – dodaje Łukasz Klimek.

Na końcu stawki firmy wskazywały niestabilność polityczną i zmiany w przepisach (po 2%). Jak podsumowuje Jeremi Mordasewicz, obawa przed ryzykiem zmieniających regulacji rośnie wraz ze wzrostem złożoności produkcji i zwiększeniem inwestycji. Początkujący przedsiębiorcy często nie zdają sobie sprawy z ciążących na nich obowiązków. Dowiadują się o nich stopniowo, w trakcie prowadzenia działalności lub, niestety, dopiero, gdy coś idzie nie tak.

Źródło: MondayNews

Wrócą handlowe niedziele?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan Jarek

Ja akurat martwię się Zusem bo to jedyna rzecz którą muszę płacić nawet jak mi biznes nie idzie. Tfuuu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3