Fotowoltaika już z nowymi zasadami. Na tym polega net-billing. Czy instalacja paneli słonecznych będzie się jeszcze opłacać?

OPRAC.:
Justyna Madan
Justyna Madan
1 kwietnia 2022 roku w życie weszły zmiany dotyczące rozliczania prosumentów. Sprawdzamy czym jest net-billing i czy fotowoltaika będzie się jeszcze opłacać
1 kwietnia 2022 roku w życie weszły zmiany dotyczące rozliczania prosumentów. Sprawdzamy czym jest net-billing i czy fotowoltaika będzie się jeszcze opłacać 123rf
Osoby, które założą fotowoltaikę po 1 kwietnia 2022 roku, zgodnie z nowelizacją ustawy o OZE będą rozliczać się w systemie net-billingu. To budzi wiele obaw w gronie obecnych i przyszłych prosumentów. Wśród najczęściej zadawanych pytań pojawia się to, czy fotowoltaika będzie się jeszcze w ogóle opłacać? Sprawdzamy, co w tym temacie mają do powiedzenia eksperci. Wyjaśniamy, na czym polega net-billing.

O zmianach w fotowoltaice, które wejdą w życie 1 kwietnia, wiadomo już od kilku miesięcy. Prosumenci będą rozliczani inaczej niż dotychczas.

„Nadwyżki energii produkowanej przez panele słoneczne trzeba będzie sprzedawać do sieci, a pobieraną moc kupować jak wszyscy, po wyższych cenach detalicznych” – wyjaśnia Bartłomiej Jaworski, Senior Product Manager w firmie Eaton.

Nowe regulacje stawiają opłacalność fotowoltaiki pod znakiem zapytania, dlatego sprawdzamy czy stosowanie energii ze słońca nadal będzie miało sens?

Net-billing wchodzi w życie. Na czym polega?

„Produkowana przez fotowoltaikę moc była dotychczas rozliczana w systemie opustów. Prosument mógł oddać jej nadmiar do sieci, a w razie potrzeby odebrać do 80%. Sieć energetyczna była więc swego rodzaju magazynem mocy dla użytkowników setek tysięcy instalacji. Wszyscy, którzy do 31 marca 2022 złożyli wniosek o przyłączenie paneli do sieci, nadal będą mogli rozliczać się według dotychczasowych zasad przez 15 lat. Pozostałych obejmą zmiany” – tłumaczy Bartłomiej Jaworski.

Osoby, które założą instalację fotowoltaiczną po 1 kwietnia 2022 roku, zgodnie z nowelizacją ustawy o OZE będą rozliczać się w systemie net-billingu. Moc wyprodukowana ze słońca będzie sprzedawana do sieci i kupowana przez prosumenta po cenach rynkowych.

Po okresie przejściowym, czyli od 1 lipca br., przez dwa lata energia będzie rozliczana na bazie jej średniej miesięcznej ceny. Zaś od 1 lipca 2024 roku rozliczenie będzie bazowało na godzinowej cenie giełdowej. Co ważne, sprzedaż energii rozliczana będzie w cenie hurtowej, ale jej kupno – w wyższej, detalicznej.

"Net-billing jest naturalną ewolucją systemu energetycznego, gdzie fotowoltaika staje się standardem w budownictwie. Celem nowego systemu jest zmiana podejścia do energetyki rozproszonej. Znowelizowane przepisy promują rozwiązania oparte na zwiększonej autokonsumpcji i inteligentnym zarządzaniu energią w domu - systemy hybrydowe, fotowoltaikę z magazynem, pompą ciepła, sterowane sztuczną inteligencją. Także nowa edycja programu “Mój Prąd”, która startuje od 15 kwietnia, bardziej wspiera zakup tego typu urządzeń" - mówi Dawid Zieliński, Prezes Zarządu Columbus Energy S.A.

I to właśnie autokonsumpcję promuje nowelizacja. Pieniądze ze sprzedaży nadwyżek energii przez rok będą w „depozycie”. Konsumenci będą mogli płacić tymi środkami za moc pobieraną z sieci, a niewykorzystane kwoty będą wypłacane. Nowelizacja wprowadza jednak górny limit mocy, za którą można wypłacić środki. Z nadprodukcji prosumenci dostaną maksymalnie 20% wartości mocy wprowadzonej do sieci w danym miesiącu. Nie będzie się więc opłacało przewymiarowywanie instalacji i montowanie paneli o większej mocy niż na własne potrzeby.

Czy fotowoltaika będzie się jeszcze opłacać?

„W rozliczeniu miesięcznym lub godzinowym ceny energii nie zawsze będą korzystne dla prosumenta. Trzeba pamiętać, że moc produkują nie tylko instalacje przydomowe, ale też duże farmy. Jeśli w danym momencie do sieci trafi dużo energii z fotowoltaiki, cena sprzedaży będzie spadała. Jej właściciele za oddane nadwyżki dostaną więc mniej” – mówi Jaworski.

Ekspert dodaje, że wprowadzane zmiany spowodują, że wydłuży się czas zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę. - Warto jednak podkreślić, że wbrew obawom nie straci ona na opłacalności. Ceny energii elektrycznej były dotąd bardzo niskie dzięki odgórnemu zarządzaniu Urzędu Regulacji Energetyki. W 2022 roku nastąpił ich znaczny wzrost, nie tylko dla firm czy fabryk, ale też odbiorców indywidualnych. W kolejnych latach koszty mogą wzrosnąć jeszcze bardziej. Dlatego nawet w systemie net-billingu stosowanie instalacji fotowoltaicznej będzie wciąż korzystne – zapewnia Bartłomiej Jaworski.

Warto jednak aby użytkownicy instalacji fotowoltaicznych zmienili swoje codzienne nawyki. Produkcja mocy ze słońca odbywa się za dnia, gdy większość osób przebywa poza domem. Można więc np. uruchamiać pralkę czy zmywarkę przed wyjściem do pracy oraz zmodyfikować tryb pracy pompy ciepła czy bojlera. - W zwiększaniu autokonsumpcji w niedalekiej przyszłości będą też pomagały magazyny energii, które przechowają moc wyprodukowaną przez panele fotowoltaiczne, bez konieczności sprzedawania jej od razu do sieci. Niestety obecnie takie rozwiązania nie są objęte dotacjami, a ich ceny są wysokie - dodaje Jaworski.

Sytuacja firm po zmianach w rozliczaniu

„Nowe zasady rozliczeń nie zmieniają sytuacji firm. Fotowoltaika dla firm jest bardzo opłacalna, zwróci się w 6-9 lat i przyniesie duże oszczędności. Z kolei instalacje domowe zwrócą się w 10-13 lat” – podaje Dawid Kaczmarczyk z portalu Fotowoltaika Online.

Ekspert przedstawia prostą symulację zwrotu inwestycji: - Weźmy instalację 10 kWp, która kosztowała 42 000 zł. Za cenę kupna energii elektrycznej przyjmiemy 0,65 zł / kWh. Średnia rynkowa cena sprzedaży energii elektrycznej z lipca 2021 roku wynosiła 0,35 zł / kWh. Wszystko teraz zależy od autokonsumpcji. Porównajmy zatem scenariusz najlepszy, najgorszy i realistyczny. W najlepszym masz 100% autokonsumpcji, w najgorszym 100% nadwyżek, a w realistycznym - 25% autokonsumpcji.

Zwrot z inwestycji w fotowoltaikę = [koszt] / {[produkcja roczna] * [cena kupna] * %autokonsumpcji} + {[produkcja roczna] * [cena sprzedaży] * %nadwyżek]}

  • Najlepszy scenariusz (tylko autokonsumpcja)
    42 000 / 10 000 * 0,65 = 6,46 (czyli instalacja zwróci się po 7 latach)
  • Najgorszy scenariusz (tylko nadwyżki)
    42 000 / 10 000 * 0,35 = 12 (czyli instalacja zwróci się po 12 latach)
  • Realistyczny scenariusz (25% autokonsumpcji)
    42 000 / {(10 000 * 0,65 * 25%) + (10 000 * 0,35 * 75%)} = 9,88 (czyli instalacja zwróci się w 10 roku działania)

Fotowoltaika w Polsce cieszy się popularnością.

Pomimo obniżenia z 5 do 3 tys. zł kwoty dopłat w ramach programu „Mój Prąd”, w 2021 roku przybyło w Polsce prawie 400 tys. nowych instalacji fotowoltaicznych, a wkrótce liczba prosumentów osiągnie milion. Głównym powodem zakładania paneli są kwestie ekonomiczne. Nie tylko dofinansowanie rządowe, ale też rosnące ceny energii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie