Marta na co dzień uczy się w golubsko-dobrzyńskim gimnazjum. Już teraz myśli o wyborze liceum, chociaż ma jeszcze czas. Dlaczego? - Od tego, jaką szkołę wybiorę, może zależeć moja przyszłość - wyjaśnia gimnazjalistka. - Więc chcę wybrać najlepszą. Ale którą?
Poziom szkoły zależy od wielu czynników. Dobrzy nauczyciele, zdolni uczniowie - to tylko wierzchołek góry lodowej. Liczy się też wielkość klas, zajęcia pozalekcyjne i oczywiście - pieniądze.
Dlatego dziś sprawdzamy, która z naszych gmin dba o oświatę.
Golub-Dobrzyń: to nasze oczko w głowie
Miasto chce w tym roku wydać na oświatę ponad 12 milionów zł. To 29 procent całego budżetu. - To nasze oczko w głowie - przyznaje Elżbieta Rybacka, skarbnik miasta. Dla porównania: Rypin na szkoły chce wydać co drugą złotówkę z miejskiej kasy.
Czy to dobrze wydane pieniądze? W najnowszym rankingu szkół wyższych liceum im. Anny Wazówny zajęło 9. miejsce w województwie. - To zasługa świetnych nauczycieli i uczniów z pomysłami - mówi Zbigniew Winiarski, dyrektor szkoły.
Ale z gimnazjami sprawa jest już bardziej skomplikowana. Szkoła "na górce" ma najlepsze wyniki w powiecie - według raportu Instytutu Analiz Regionalnych. Rodzice, którzy poślą tam dzieci, mogą liczyć na wysoki poziom. 76 punktów - średnio tyle na egzaminie końcowym dostaje gimnazjalista z "Wazówny". Uczeń z miejskiego gimnazjum - tylko 45 punktów.
Dla porównania: średnia punktów na tym egzaminie w naszym powiecie to 52.
Miejskie podstawówki nie wyróżniają się z tłumu - ich wyniki nauczania mieszczą się w granicach średniej.
Kowalewo Pomorskie: dowozimy
- Do naszych szkół codziennie dojeżdża ponad 500 dzieci - mówi Jolanta Jakubiak z Urzędu Miejskiego. Gmina zapewnia im dwa autobusy i bilety miesięczne na linie PKS. Na dojazdy dzieci i utrzymanie szkół w przyszłym roku wyda ponad 11 mln zł. To 30 procent wszystkich pieniędzy z miejskiej kasy.
Czy wydane pieniądze mają odbicie w wynikach uczniów? Gimnazjaliści z Kowalewa mają dobre wyniki na egzaminach końcowych. Według statystyk IAR zdobywają 51 punktów. To prawie tyle, ile wynosi średnia w regionie. - Ale ważniejsza jest atmosfera w szkole - mówi Bartek, gimnazjalista, który uczy się w Kowalewie. - A ta jest dobra.
Gimnazjum nie prowadzi w rankingach, ale za to kowalewska podstawówka jest w pierwszej dziesiątce szkół w powiecie, podobnie jak szkoła podstawowa w Pluskowęsach.
Gmina: co trzecia złotówka dla szkół
Najwięcej pieniędzy na oświatę - w porównaniu do reszty wydatków - wydaje gmina Golub-Dobrzyń. W kasie zarezerwowano już 8,8 mln zł. To znaczy, że co trzecia złotówka z gminnej kasy będzie dla szkół.
Na co pójdą te pieniądze? Dwie trzecie uczniów w gminie dojeżdża do szkoły - samorząd musi zapewnić im autobusy. Po gminnych trasach jeżdżą więc cztery pojazdy PKS i dwa gminne busy. Dziennie pokonują razem ok. tysiąca kilometrów.
Wyniki szkół gminnych są bardzo dobre: dzieci z podstawówki w Nowogrodzie najlepiej w całym powiecie zdają egzaminy końcowe. Szkoła podstawowa w Li-sewie jest na wysokim, czwartym miejscu w powiecie w rankingach IAR.
A jak Państwo oceniacie działanie naszych szkół? Czy samorządy zapewniają wystarczająco dużo pieniędzy na ich utrzymanie? Zapraszamy do dyskusji na forum i do głosowania (w zakładce: Mała Ojczyzna).