Hania Tucholska z Łysomic oddała szpik choremu 6-latkowi. - Myślę o tym chłopcu każdego dnia

Rozmawiała Kamila Mróz
Hanna Tucholska z córką
Hanna Tucholska z córką nadesłane
Kilka tygodni temu Hanna Tucholska podarowała szpik 6-letniemu dziecku z Bostonu. Teraz zachęca innych do zapisania się do bazy potencjalnych dawców. Pomocy właśnie potrzebuje Maksio.

Rozmowa z Hanią Tucholską z Łysomic (powiat toruński), dawcą szpiku

- Jak się Pani dowiedziała, że może Pani uratować czyjeś życie?
- Razem z mężem zarejestrowaliśmy się w bazie fundacji DKMS przy okazji akcji wspierającej Zuzię Trzpil z Grzywny (gm. Chełmża). Po niecałych dwóch latach zadzwoniono do mnie z Warszawy z informacją, że jest inny chory, który mnie potrzebuje.

Czytaj także: On był bardzo chory, ona oddała mu odrobinę swojego szpiku. Dała mu drugie życie

- Żadnych obaw? Wątpliwości?
- Były, ponieważ mnie akurat pobierano szpik z talerza kości biodrowej, co się wiąże z narkozą.

- Dlaczego w ten sposób? Ta metoda jest bardziej skomplikowana i zdecydowanie rzadziej używana.
- Tak, tylko w 20 proc. To zależy od stanu i wieku pacjenta. Mogłam odmówić i poprosić o pobranie szpiku z krwi obwodowej. Zdałam się jednak na lekarza. Szpik oddałam w Niemczech, jak się potem okazało, dla chłopca z USA.

- Musiała Pani ponieść jakieś koszty?
- Nie. Wszystko - podróż, wyżywienie czy hotel pokryła fundacja. Mąż był ze mną.

- Ile czasu spędziła Pani w szpitalu?
- Na początku listopada ub. r. byłam tam przez dwa dni na badaniach, a później, za dwa i pół tygodnia, pojechaliśmy na samo pobranie. Wieczorem musiałam stawić się w klinice, na drugi dzień miałam zabieg, a w następny rano zostałam wypisana.

- Miała Pani jakieś dolegliwości?
- Nie, poza tym, że po narkozie byłam trochę osłabiona. Ale nic mnie nie bolało. Nie zażywałam żadnych tabletek.

- Myśli Pani o tym chłopcu?
- Codziennie! W dniu pobrania powiedziano mi tylko, że ma 6 lat i jest z Bostonu. Muszą upłynąć trzy miesiące, aby dowiedzieć się czegoś o jego stanie zdrowia. Czekam na jakiekolwiek wiadomości.

- Zaangażowała się Pani w pomoc fundacji DKMS, namawiając ludzi do zapisania się do jej "banku".
- Tak, 23 lutego w Chełmży odbędzie się akcja dla kilkumiesięcznego Maksia. Przyjdźcie, proszę, do Szkoły Podstawowej nr 3 w godz. 10-16.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie