Jak się robi "Wideotekę dorosłego człowieka?

Krzysztof Ajgel
Pasują do siebie od 30 lat
Pasują do siebie od 30 lat Fot. Oko Cyklopa
- Wszyscy biorą nas za parę - śmieje się Maria Szabłowska, współgospodyni gospodyni "Wideoteki dorosłego człowieka".

- Pracujemy z Krzysztofem Szewczykiem ponad 30 lat.

- Rzeczywiście, wiele osób dałoby sobie głowę uciąć, że jesteśmy ze sobą związani także w życiu prywatnym - potwierdza Krzysztof Szewczyk. - Nawet legendarny wokalista Limahl, który niedawno był naszym gościem, zapytał, czy jesteśmy małżeństwem.

- Kiedyś zachorowałam i mąż wezwał w nocy pogotowie - dodaje Maria Szabłowska. - Przyjechał lekarz i w pewnym momencie zapytał: "A gdzie pan Krzysztof?"

Kto zaczyna?
Decyzje o tym, kogo zaprosić do programu, zapadają zazwyczaj podczas obiadu w kultowej restauracji "Kaprys", która znajduje się w gmachu Telewizji Polskiej na ulicy Woronicza w Warszawie. Gdy dojdzie do wstępnych ustaleń, autorzy "Wideoteki dorosłego człowieka" szukają materiałów w przepastnych magazynach TVP, a potem przeglądają je w montażowni. Zazwyczaj spędzają w ciasnym, ciemnym pomieszczeniu kilka godzin.

- Często trafiamy przy okazji na niesamowite skarby - mówi Maria Szabłowska. - Odnajdujemy na nagraniach sprzed lat popularne dziś osoby. Potem budujemy wokół tego program. Tak było na przykład z Kayah śpiewającą w chórkach.
Przed każdym nagraniem prowadzący zadają sobie pytanie: "Kto zaczyna?" Pierwszy zawsze mówi Krzysztof Szewczyk, potem rozmowa toczy się sama.
- Nie wyobrażam sobie, żebyśmy z góry ustalali, jakie padną pytania - mówi Maria Szabłowska. - Dzięki temu, że nie mamy szczegółowego planu, "Wideoteka dorosłego człowieka" jest bardziej naturalna. To jej duży atut.

Przyjdę, jak schudnę
- Jesteśmy nostalgiczni i przyjaźni - uważa Maria Szabłowska. - Goście nie obawiają się, że będziemy ich atakować. Właściwie nie zdarzyło się, żeby ktoś nam odmówił. Kobiety czasami tylko zastrzegają, że zanim przyjdą do studia, muszą schudnąć. Dzwonią po jakimś czasie i mówią, że już są gotowe.

W najbliższych odcinkach gośćmi programu będą Robert Gawliński (emisja 13 czerwca - przyp. aut.), a także Maria Koterbska z synem Romanem Franklem (dzisiaj - przyp. aut.). - Bardzo lubię ten program, bo - jako jeden z nielicznych - jest naprawdę muzyczny - twierdzi wokalista Wilków. - Mam wrażenie, że jego autorzy są niezależni. Zapraszają do siebie tylko takie osoby, które lubią.

Robert Gawliński będzie gościem "Wideoteki dorosłego człowieka" po raz drugi. Tym razem zdradzi kulisy powstawania swoich największych hitów: "Baśka" i "O sobie samym", powspomina czasy, gdy występował z zespołem Madame.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie