Jan Ardanowski: - Nie ma powodów, żeby polscy rolnicy byli dyskryminowani

(dan)
Posłowie PiS (od lewej) Kosma Złotowski i Jan Ardanowski w trakcie konferencji prasowej w Inowrocławiu
Posłowie PiS (od lewej) Kosma Złotowski i Jan Ardanowski w trakcie konferencji prasowej w Inowrocławiu Dariusz Nawrocki
- Sprawy polskiej wsi nie idą w dobrym kierunku - wyznał na konferencji prasowej PiS w Inowrocławiu poseł Jan Ardanowski, wiceprzewodniczący komisji rolnictwa.

Skrytykował negocjacje z Unią Europejską, jakie w sprawie perspektywy finansowej na lata 2014-2012 prowadzi polski rząd. Jego zdaniem Komisja Europejska działa wbrew polskim interesom. Dąży bowiem do tego, żeby rolnicy w Polsce w dalszym ciągu otrzymywali niższe dopłaty bezpośrednie niż ich koledzy z Francji i Niemiec.

Apel do ministra

- Nie ma żadnych powodów, żeby polscy rolnicy byli dyskryminowani i otrzymywali pomoc unijną kilkakrotnie mniejszą niż rolnicy w Niemczech, Francji, Danii, Holandii i Grecji. I nie ma żadnego znaczenia, że kilka krajów europejskich takich jak Litwa, Łotwa, Bułgaria i Rumunia otrzymują mniejsze dopłaty. Tam rolnictwo jest mniej istotnym elementem gospodarki. My mamy porównywać się z Niemcami i Francją. Mamy podobną powierzchnię gruntów rolnych. Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby polska była dyskryminowana - podkreślał Jan Ardanowski.

Apelował do ministra rolnictwa, by zdecydowanie walczył o interesy polskiej wsi. Przekonywał, że PiS będzie mu bacznie patrzył na ręce. Ostrzegał, że gdy rząd odpuści, Polska przez najbliższe 7 lat znów będzie miała gorsze warunki do funkcjonowania.

- Unia Europejska mimo tego, że ma pełną gębę frazesów o solidarności europejskiej, sprawiedliwości i równości, chce zrobić zabieg polegający na tym, że 12 nowych krajów, w tym Polska, mają znowu być krajami gorszej kategorii. Jak długo można czekać na wyrównanie warunków? - pytał Ardanowski.

Wzrost cen żywności?

Poseł PiS Kosma Złotowski poruszył inną kwestię dotyczącą planowanych zmian w polskim rolnictwie. - Jeśli rolnicy zostaną pozbawieni ubezpieczenia w KRUS-ie i jeśli rolnikom będzie się kazało płacić podatek dochodowy, to przeniesie się to na wzrost cen żywności - ostrzegał.

Zapowiedział również, że 14 czerwca PiS wesprze protestujących rolników w Bydgoszczy. - Te protesty są spowodowane klęską wymarznięć i brakiem jakiegokolwiek ruchu ze strony rządu. Rząd nawet palcem nie kiwnął, by rolnikom pomóc. Dlatego będziemy rolników wspierać - obiecywał.

Na konferencji zaprezentowano również zespół rolny działający przy Zarządzie Okręgowym PiS w Bydgoszczy. Jego trzon stanowić będą m. in.: Marek Witkowski - radny sejmiku, Mirosław Iwiński - radny gminy Rojewo, Mikołaj Bogdanowicz - wiceburmistrz Kruszwicy oraz Adam Banaszak - wiceprzewodniczący sejmiku.

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Hehe ten Pan był ministrem 5 lat temu i wtedy nie było mowy o zmniejszaniu dopłat dla polskich rolników.Trzeba mieć tupet żeby o to obarczać rząd sprzed 5 lat,gdy wszyscy wiedzą że przez poprzednią kadencję rząd obecny prawie nic nie robił Tylko w piłke grał!!

s
samorządowiec

A co pan zrobił w tej sprawie, jak był pan wiceministrem rolnictwa? Jezeli ma pan pretensje, to w pierwszej kolejności do siebie i swojego prezesa - Kaczyńskiego. Kompromitowaliście Polskę poza granicami kraju na każdym froncie, w negocjacjach unijnych także.

Dodaj ogłoszenie