- Nasze klasy licealne są dowodem na to, że największe przyjaźnie zawiązują się w czasie nauki w szkole średniej i na studiach - mówi Irena Wojciechowska z Kołaczkowa, 35 lat temu uczennica klasy B w LO w Kcyni. Z tego samego rocznika jest dyrektor szkoły w Kołaczkowie Jacek Osiński. Chodził do klasy A. Na zjazd pojechali razem.
Pierwsze spotkanie (klasy A i B) zorganizowali już pięć lat po maturze, bo - jak dziś podkreślają - zatęsknili za sobą. Potem było kilkanaście lat przerwy i kolejny zjazd, tym razem z okazji 20 - lecia ukończenia "libelciaka". Od tamtej pory organizują zjazdy co 5 lat. Nie zawsze w szkole, czasem w Grocholinie, Srebrnogórze, Chodzieży. A ostatnio w Wągrowcu, w hotelu "Jamajka".
- Do godzin rannych wspominaliśmy minione lata i bawiliśmy się w naszym gronie. Nie wszyscy przyjechali, ale ponad połowa jest zawsze - podkreśla Irena Wojciechowska.