Kierowcy jeżdżą wolniej. Nie chcą stracić "prawka"

(MONA)
Na 3 miesiące zatrzymywane jest prawo jazdy kierowcom, którzy nie stosują się do nowego przepisu. W naszym powiecie od 18 maja dokument straciło trzech kierowców. Większość w terenie zabudowanym zdejmuje nogę z gazu
Na 3 miesiące zatrzymywane jest prawo jazdy kierowcom, którzy nie stosują się do nowego przepisu. W naszym powiecie od 18 maja dokument straciło trzech kierowców. Większość w terenie zabudowanym zdejmuje nogę z gazu nadesłane
- W końcu jest straszak na kierowców - mówią policjanci drogówki.

Odkąd 18 maja wszedł w życie przepis o tym, że za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym można pożegnać się z prawem jazdy trzem kierowcom w naszym powiecie zatrzymano uprawienia.

Pierwszy wpadł już drugiego dnia obowiązywania nowego przepisu. Zastępca naczelnika sekcji prewencji i ruchu drogowego w KPP w Chełmnie dobrze pamięta ten przypadek.
- To był 25-letni Daniel G, który pędził przez Kijewo Królewskie mając na liczniku 103 km/h - mówi asp. Tomasz Manuszew-ski. - Przekroczył zatem dopuszczalną w tym miejscu prędkość o 53 km/h. Sam stwierdził, że pewnie będą o nim pisać w gazetach, skoro w naszym powiecie wpadł jako pierwszy.
Kary nie uniknął. Poza tym, że policjanci zatrzymali - za pokwitowaniem - jego prawo jazdy, dostał mandat oraz 10 punktów karnych.
- Możliwe jest ukaranie takiego kierowcy mandatem w wysokości od 400 do 500 złotych - podkreśla Manuszewski. - Za przekroczenie prędkości o 50 km/h i więcej - dostaje dziesięć punktów karnych, czy przekroczy ją o 51 czy o 200 km/h.
Dwóch kierowców, w tym jedna kobieta, wpadło z kolei w czerwcu w Wabczu. Zarówno Beata R., jak i Sławomir B., stracili uprawienia do kierowania w ten sam weekend.

- Kobieta miała na liczniku 110 km/h, mężczyzna - 105 km/h - informuje policjant. - Pani tłumaczyła się, że spieszy się do szkoły. Trzy przypadki to niewiele. Z tego, co zauważamy, ludzie mają świadomość tego, że wszedł w życie nowy przepis i jeżdżą wolniej. Moi policjanci twierdzą, że nawet wizualnie daje się to zaobserwować, kierowcy już tak nie pędzą.
Mundurowy podkreśla, że nie zależy im na zatrzymaniu 50 praw jazdy, ale na bezpieczeństwie na drogach.
- A ten przepis wyraźnie działa - mówi. - Tylko "wyjątkowe przypadki" nie zwalniają w terenie zabudowanym i wpadają. A w efekcie tracą uprawienia. Takie osoby zawsze będą się zdarzały, niezależnie od tego jak restrykcyjne będą przepisy. My wnioskujemy do starosty o cofnięcie uprawień na trzy miesiące i to on ostatecznie to robi. Nie ma wyjścia, tak "mówi" kodeks. Osobie, której zabieramy dokument uprawniający do kierowania, wydajmy papier tymczasowy, 24-godzinny, aby mogła dojechać do domu.

W Chełmnie, na fotoradar, municypalni nie złapali jeszcze ani jednego kierowcy, który złamałby nowy przepis.
- Tylko jeden zbliżał się do tej granicy - zdradza Zbigniew Świdlikiewicz, komendant Straży Miejskiej w Chełmnie. - W sumie, dobrze to świadczy o kierowcach. Fotoradar mamy od 11 lat, ale od ubiegłego roku niewielu kierowców wpada na niego. Muszę więc ich pochwalić. Gdyby ktoś złamał nowy przepis, to procedura jest taka, że informujemy go o mandacie i konsekwencjach, a starostę o tym, aby odebrał mu uprawnienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie