Kłopoty na budowie obwodnicy Nakła

(ms)
Od  ul. Poznańskiej obwodnica prowadzona jest  łąkami ,w trudnym terenie. To jednak nie jedyny kłopot budowniczych
Od ul. Poznańskiej obwodnica prowadzona jest łąkami ,w trudnym terenie. To jednak nie jedyny kłopot budowniczych Maja Stankiewicz
Grunt w niektórych miejscach wymaga większego wzmocnienia. Już trwają prace projektowe. Ile to będzie kosztować nie wiadomo.

Ne ma utrudnień na ul. Potulickiej w Nakle. Przez ostatnie miesiące obowiązywał tu na krótkim odcinku, przy wylocie z miasta, ruch wahadłowy regulowany światłami. Dziś kierowcy wjeżdżający do Nakła od strony Potulic korzystać mogą z obu pasów ruchu. Tyle tylko, że zwracać muszą uwagę na ograniczenia prędkości.

W najbliższym też czasie - takie otrzymaliśmy zapewnienia z ratusza - z powodu budowy północno-południowej obwodnicy miasta nie zostaną wprowadzone inne utrudnienia. Kierowcy nie muszą się martwić, za to powody do zmartwienia mają teraz władze Nakła.

Przyznał to w rozmowie z "Pomorską" Sławomir Napierała, burmistrz Nakła. Okazało się, że na niektórych odcinkach budowy obejścia grunt wymaga dodatkowego wzmocnienia. Gdzie? - M.in. na nasypie kolejki wąskotorowej oraz na budowanym rondzie przy ul. Nowej - informują władze Nakła. - Konieczne jest przeprojektowanie tych odcinków - słyszymy.

Prace te już w Nakle trwają. Kiedy zostaną zakończone i jakie będą koszty tych zmian? Tego jeszcze nie wiadomo. Ale każda dodatkowa złotówka to wielki problem dla samorządu, bo już teraz budowa północno-południowej obwodnicy Nakła to dla gminy nie lata wyzwanie.

Przeczytaj również: Na obwodnicy Mroczy brakuje dwóch rond i zieleni. Drogowcy zdążą do czerwca?

Sama budowa obejścia pochłonie 47 mln zł. To więcej niż połowa rocznego budżetu gminy. Wraz z projektami i wykupem gruntu to 52 mln zł. Unia Europejska dofinansuje inwestycję kwotą 26 mln zł. Pieniądze pochodzić będą z Regionalnego Programu Operacyjnego. Dodatkowo 6 mln zł przekazać obiecał na budowę obwodnicy minister transportu.

Problemem są pieniądze, ale też czas. Wykonawca, którym jest firma Eurovia, nie ma go wiele. Zgodnie z podpisaną umową obejście powinno być gotowe do końca tego roku, by w przyszłym już służyć kierowcom. Zdążą? Bogusz Czupryński z Eurovii obiecywał w ubiegłym roku w Nakle, że tak. Ale wtedy nie przewidywano np. obecnych problemów z gruntem.

Kłopoty, które się pojawiły nie przerwały prac na budowie obejścia. - Roboty cały czas trwają. Budowane są obiekty inżynierskie - uspokaja burmistrz Napierała.

Takich obiektów powstanie na trasie przyszłej obwodnicy Nakła kilka. To dlatego licząca około 2 km trasa jest tak kosztowna.

- Powstaje wiadukt nad ulicą Rudki, most na rzece Ślesce, i wiadukt kolejowy. Jego elementy są już przygotowywane. W budowie jest też zbiornik retencyjny dla wód opadowych na łąkach w kierunku Występu - wylicza zakres robot Sławomir Napierała. - Kontynuowane są też prace drogowe na odcinku biegnącym łąkami od ulicy Poznańskiej do ulicy Potulickiej.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szubiniak
No cóż, problemy zawsze się zdarzają ale powodzenia w realizacji obwodnicy bo jest ona bardzo potrzebna. Jak wiemy, samochodów przybywa a nie ubywa. Dziwi mnie jednak fakt, że obwodnica ta przebiega jednak przez część miasta. Jak już budujemy to budujmy z przyszłością. Na słynnym zachodzie obwodnice są poprowadzone poza granicami miast. Ale dobre i to, bo w takim Szubinie to nic nie budują. Więcej, nic nie robią. Nie wiem za co ci ludzie w biurach biorą pensje. W Szubinie nie widzę żadnych inwestycji a podobno są dotacje unijne, których władza szubinska nie wykorzystuje. Wnioskuję, że nikt z zatrudnionych tam ludzi nie umie pisać projektów. Po co więc takich pracowników zatrudniać? Co na to burmistrzowie? No tak, lepiej mieć spokój i brać co miesiąc pensję.
Dodaj ogłoszenie