Zamknij

Gazeta Pomorska

Koszykarka Energi Toruń, Weronika Gajda po meczach odpoczywa i wycisza się na wsi [zdjęcia, wideo]

Weronika Gajda od kilku lat jest podporą toruńskiej Energi. W 2009 roku rozgrywająca zadebiutowała także w reprezentacji Polski. Na początku tego sezonu

Energa Toruń

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/10] Następne

Koszykarka Energi Toruń, Weronika Gajda po meczach odpoczywa i wycisza się na wsi

Weronika Gajda od kilku lat jest podporą toruńskiej Energi. W 2009 roku rozgrywająca zadebiutowała także w reprezentacji Polski. Na początku tego sezonu otwarcie przyznaje, że popularne „Katarzynki” mierzą w pierwszą czwórkę ekstraklasy.

Akumulatory Weronika regeneruje w podtoruńskiej wsi Obory. Tam wraz z mężem i półtoraroczną córeczką mieszka w domu jednorodzinnym.

- To wspaniałe miejsce do życia – mówi Weronika Gajda. - Uciekam tutaj od zgiełku miasta. Mogę przed sezonem pobiegać po leśnych ścieżkach i cały czas mam kontakt z przyrodą. Moja córeczka już ma postawiony mały kosz, do którego trafia piłeczką. Widać, że coś tam w genach po mamie zostało przekazane (śmiech).

Zuzia jest żywym i ciekawym świata dzieckiem. Uwielbia z rodzicami szaleć przed domem.

- Sąsiedzi są niezwykle życzliwi – mówi Weronika Gajda. - Gdy wracałam od razu po ciąży do koszykówki, to bardzo pomogła nam przesympatyczna sąsiadka. Teraz Zuzia chodzi już do żłobka, ale musimy mieć wszystko starannie zaplanowane, żeby dało się to pogodzić. Gdy mam sekundę wolnego, to myślę tylko o tym, żeby wyciągnąć nogi na kanapie i wypić kawę.

W rodzinie Gajdów sport jest tematem numer jeden. Mąż rozgrywającej "Katarzynek" również grał w koszykówkę w PKK'99 Pabianice i ŁKS Łódź. Po zakończeniu przygody zawodniczej przez dziewięć sezonów był sędzią lig PZKosz. Sędziowanie zakończyło się po narodzinach Zuzi. Okazuje się, że cała familia jest również fanami innych dyscyplin.

- Mąż zaraził mnie oglądaniem ligi angielskiej w piłce nożnej – mówi z uśmiechem na ustach Weronika Gajda. - We troje kibicujemy Chelsea Londyn.

Już 5 listopada zespół Energi gra jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Derby z Artego Bydgoszcz zawsze wyzwalają dodatkowe emocje w zawodniczkach.

- Derby, jak to derby, rządzą się swoimi prawami – mówi rozgrywająca Energi. - Zawsze chcemy pokazać, że jesteśmy lepszym zespołem niż rywalki zza miedzy. Mam nadzieję, że podobnie będzie i tym razem. Liczymy, że kibice będą w tym dniu razem z nami.



Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy