Kujawsko-pomorskie. Wielkie zamieszanie na kolei – wszystkie pociągi wyjadą w trasy?

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Jak się wydaje, negocjacje zarządu województwa z Polregio znalazły się w impasie.
Jak się wydaje, negocjacje zarządu województwa z Polregio znalazły się w impasie. Konrad Kozłowski
W piątek późnym popołudniem zarząd województwa doszedł do porozumienia z Arrivą w sprawie umowy na przewozy pasażerskie w regionie. Rozmowy z Polregio trwają, a nowy rozkład jazdy pociągów ma obowiązywać już od 13 grudnia.

Zobacz wideo: Torowisko na Kujawskiej z najdłuższym muralem w Bydgoszczy

[Aktualizacja 13 grudnia]
POLREGIO od 13 grudnia będzie nadal jeździć w województwie kujawsko-pomorskim. Niestety, na skutek znacznych cięć w zamówieniu dokonanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego nowa, zaledwie roczna umowa na wykonanie przewozów kolejowych w regionie na kwotę 52,2 mln zł, wystarczy do obsługi zaledwie nieco ponad 2,2 pockm, o 1,3 mln pockm mniej niż w latach ubiegłych.

- Jako przewoźnik jesteśmy głęboko rozczarowani postawą Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Liczymy, że nie skaże mieszkańców województwa kujawsko-pomorskie na trwałe wykluczenie komunikacyjne, a ta umowa jest wstępem do wieloletniej w 2021 r., kiedy to Marszałek przywróci pełną pracą przewozową – mówi Artur Martyniuk, Prezes Zarządu POLREGIO.

- Zakończone zostały negocjacje z jednym z przewoźników, który będzie obsługiwał pasażerskie połączenia kolejowe na liniach niezelektryfikowanych w regionie - poinformował w piątek po południu Piotr Całbecki, marszałek województwa. - Wynegocjowane stawki z przewoźnikiem Arriva Polska SA w ich jednostkowych wartościach wynoszą 23,63 złotych za pociągokilometr. Będziemy rozliczać się z przewoźnikiem, zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym, stosując zasadę rekompensaty, liczonej jako różnicę rzeczywistych kosztów realizacji połączenia a przychodami z uzyskanymi z tytułu sprzedaży biletów.

Trudne rozmowy z Polregio

W czwartek wieczorem wydawało się, że rozmowy z przewoźnikami są już dopinane, urząd wydał nawet oświadczenie o finalizowaniu rozmów. Jednak w piątek rano informacje o bliskim porozumieniu dementował szef Polregio.

- Marszałek złożył nam propozycję, która jest nie do przyjęcia dla mieszkańców województwa i praktycznie oznacza powolną śmierć kolei. Zaprzeczam doniesieniom, że rozmowy zostały sfinalizowane. Marszałek wprowadza opinię publiczną w błąd, na co dowodem są również stanowiska PKP PLK.

- W przypadku linii zelektryfikowanych dotychczas obsługiwanych przez Polregio wciąż trwają negocjacje - potwierdził w piątek wieczorem marszałek. - Mam nadzieję iż zakończą się kompromisem, który uwzględni możliwości finansowe województwa kujawsko–pomorskiego oraz realne koszty związane z realizacją naszego zamówienia. Koszty eksploatacyjne w przyszłym roku, według kalkulacji Polregio, będą znacznie wyższe co będzie skutkować, również i w tym przypadku, znacznym ograniczeniem zamawianej przez nas pracy eksploatacyjne i wynikających z tego ograniczeniami w ruchu pociągów.

40 milionów mniej na regionalną kolej

- Inaczej jak w przypadku połączeń niezeletryfikowanych, gdzie zmuszeni byliśmy ograniczyć na ich realizację środki finansowe do 40 milionów złotych, na realizacje połączeń na liniach zelektryfikowanych przeznaczyliśmy wyższe środki niż dotychczas o 4 miliony złotych więcej(...) - zauważa Piotr Całbecki. - O efektach naszych rozmów i negocjacji poinformujemy państwa w miarę zawarcia nowych ustaleń, a także o nowym, obowiązującym od 1 stycznia, rozkładzie jazdy na tych liniach. Chciałbym jednocześnie potwierdzić i z w przypadku likwidacji połączeń lub ich redukcji zostanie zorganizowana autobusowa komunikacja zastępcza tak aby zminimalizować negatywne skutki koniecznych do wprowadzenia zmian.

To Cię może też zainteresować

Pociągi Chełmża-Bydgoszcz jednak pojadą

Treść umowy z Arrivą zakłada, iż zgodnie z nowym rozkładem jazdy na tych liniach kontynuowane będą połączenia pasażerskie. Niestety ze względu na ograniczone możliwości finansowe UM musiał zrezygnować z niektórych połączeń, a także ograniczyć ich częstotliwość.

- Udało się jednak, co wcześniej nie było pewne, przywrócić połączenia od 18 stycznia 2021 roku na odcinkach liniach nr 215 Laskowice Pomorskie - Czersk oraz 209 Bydgoszcz - Chełmża. Termin ten jest jednak uzależniony od zniesienia obostrzeń wprowadzonych w Polsce w związku z panującą pandemią covid 19. Nadmieniam, iż szczegóły dotyczące rozkładu jazdy na tych połączenia będą omówione i uzgodnione w trybie konsultacji z mieszkańcami miejscowości przez które przebiegają wyżej wymienione linie kolejowe - zapewnia marszałek Piotr Całbecki.

Pociągi do Bydgoszczy jadą zbyt wolno

W jednym ze wcześniejszych komunikatów UM czytamy, że wpływ na kształt rozkładu na kolejowej linii 209 "ma również zły stan infrastruktury kolejowej między Unisławiem a Bydgoszczą Wschód co skutkuje niską prędkością i brakiem możliwości krzyżowania składów na tym odcinku, a to niestety uniemożliwia optymalne ułożenie rozkładów jazdy zgodnie z oczekiwaniami pasażerów dla tej linii. A 32 kilometrowy odcinek pociąg pokonuje przeciętnie w około 43 minuty. Niemożliwe jest również wprowadzenie większej częstotliwości kursowania pociągów w porannych oraz południowych szczytach komunikacyjnych".

Informacje o złym stanie technicznym trasy z Chełmży do Bydgoszczy zirytowały inną kolejowa spółkę, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

- Wypowiedzi Marszałka Województwa Kujawsko – Pomorskiego wprowadzają w błąd mieszkańców regionu oraz podważają ich zaufanie do sprawnego wykorzystania transportu kolejowego w regionie i w Polsce. (...)Nieprawdziwe jest stwierdzenie o złym stanie linii Chełmża – Bydgoszcz i braku planów modernizacyjnych. Linia kolejowa na trasie Chełmża – Bydgoszcz Wschód (linia kolejowa nr 209) zapewnia sprawne podróże. Jest bezpieczna i gwarantuje dobre przewozy pasażerskie z prędkością od 60 do 80 km/h. Na linii dla podróżnych dostępnych jest 12 przystanków i stacji - podkreśla Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

PKP PLK twierdzi, że samorząd województwa pomija w „Strategii rozwoju województwa kujawsko-pomorskiego do 2030 roku - Strategia Przyspieszenia 2030+.” rozwój kolei i nie zgłosił potrzeby modernizacji linii 209. Oznacza to, że samorząd nie chce tworzenia dla mieszkańców województwa dobrych warunków podróży.

To Cię może też zainteresować

- Nieprawdziwa jest informacja o likwidacji stacji Dąbrowa Chełmińska. Na linii 209 na odcinku Chełmża–Unisław–Bydgoszcz Wschód znajdują się trzy stacje kolejowe. W miejscowości Dąbrowa Chełmińska od 2008 r na wniosek samorządu działa przystanek. Marszałek Piotr Całbecki nie wnioskował o przywrócenie obsługi w Dąbrowie Chełmińskiej stacji kolejowej. Przeciwnie,
w 2020 r. Marszałek wystąpił do Ministra Infrastruktury z inicjatywą budowy nowego przystanku/peronu w odległości ok. 1 km od istniejącego przystanku, na nieczynnej stacji Dąbrowa Chełmińska. Dla kogo Marszałek zamierza budować peron, skoro likwiduje przewozy pasażerskie? - pyta rzecznik PKP PLK.

Kolejowy atak polityczny?

Tak stanowcze ataki na samorząd wojewódzki, zwykle bardzo wstrzemięźliwych w wypowiedziach medialnych spółek kolejowych - jak dowiadujemy się z naszych źródeł w Urzędzie Marszałkowskim - traktowane jest jako atak polityczny. A dziś wyjaśnień od marszałka zażądał pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Andrzej Bittel.

- Z niepokojem przyjąłem ostatnie działania Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego dotyczące nowego rozkładu jazdy pociągów i umowy ze spółką POLREGIO. W piśmie przesłanym do marszałka Piotra Całbeckiego proszę o wyjaśnienia.

Pełnomocnik podkreśla m. in., że pasażerowie nie znają rozkładu jazdy (mimo, że ten obowiązywać ma już od 13 grudnia). Brak porozumień to również niepokoje wśród kolejowych załóg, które mogą stracić pracę.

We wczorajszym materiale o cięciach na kolei błędnie podaliśmy informacje o stowarzyszeniu, które zażądało wyjaśnień od marszałka regionu w sprawie ograniczeń połączeń kolejowych. Pismo wystosował Piotr Cyprys, prezes Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska, a nie jak napisaliśmy, Stowarzyszenia Metropolia Bydgoszcz.

Wideo

Materiał oryginalny: Kujawsko-pomorskie. Wielkie zamieszanie na kolei – wszystkie pociągi wyjadą w trasy? - Express Bydgoski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarecki

W Bydgoszczy wszystko upada.Upadł sport.Miała być rewolucja w komunikacji tramwajowej a tymczasem tramwaje kursują w weekendy co 30 minut.W wszystkich miastach tramwajowych komunikacja tramwajowa jest podstawą komunikacji.Tramwaje kursują częściej niż autobusy a w Bydgoszczy jest na odwrót. Teraz kolej upada.te miasto robi się dużą wiochą.

Dodaj ogłoszenie