reklama

Legia - Lech. Wojskowi zdziesiątkowani kontuzjami, młodzież Kolejorza nie boi się debiutu przy Łazienkowskiej

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Legia i Lech w tym sezonie rozczarowują, ale atmosfera w sobotę ma być równie gorąca jak zwykle
Legia i Lech w tym sezonie rozczarowują, ale atmosfera w sobotę ma być równie gorąca jak zwykle Grzegorz Dembinski
To jeden z najbardziej oczekiwanych przez kibiców meczów w całym sezonie rodzimej ekstraklasy. Spotkania Legii z Lechem zawsze mają ogromny ciężar gatunkowy. Nawet, kiedy obie drużyny grają poniżej oczekiwań.

Legia i Lech to drużyny, które w ostatnich latach zdominowały rozgrywki ekstraklasy. Przez ostatnią dekadę stołeczna drużyna stawała na podium dziewięć razy (pięć mistrzostw, po dwa srebrne i brązowe medale), a Kolejorz sześć (po dwa pierwsze, drugie i trzecie miejsca). Po 11. kolejkach obu klubom bliżej środka niż szczytu tabeli, Lech jest piąty, Legia dziewiąta.

Mimo tego wciąż pozostają poważnymi kandydatami do tytułu. Dzieli je tylko jeden punkt, a drużyna z Wielkopolski do liderującej Pogoni traci trzy. Różnice są tak małe, a forma praktycznie każdego zespołu tak chwiejna, że pewnie nawet Nostradamusa rozbolałaby głowa, gdyby kazano mu przewidzieć układ tabeli na zakończenie sezonu.

Dariusz Żuraw przejął posadę po Adamie Nawałce 31 marca (na początku tymczasowo, w maju ogłoszono, że na stałe), Aleksandar Vuković zastąpił Ricardo Sa Pinto trzy dni później. Obaj doskonale znają realia swoich klubów, już wcześniej byli zatrudniani w roli „strażaków” na kilka meczów, pracowali też jako asystenci oraz z drużynami rezerw („Vuko” przez lata był też piłkarzem Legii). Nie znaczy to jednak, że przed sobotnim spotkaniem są w komfortowej sytuacji.

Kadra Legii, przez lata najszersza i najbardziej wyrównana w Polsce, wcale nie wygląda tak imponująco. Po odejściu Carlitosa i Sandro Kulenovicia w ostatnich dniach okienka transferowego w klubie zostało dwóch zdrowych napastników: Jarosław Niezgoda i Jose Kante.

Skrzydła? Przyszedł Paweł Wszołek, który nie grał od kwietnia, a z pozostałych dobrą i względnie równą formę prezentuje tylko Luquinhas. Na „dziesiątce” świetnie prezentuje się Walerian Gwilia, który miał udział w dziewięciu z 21. goli Legii (w 20 meczach!) w tym sezonie. Gruzin podczas zgrupowania reprezentacji doznał jednak na kontuzji i w sobotę pewnie nie zagra. Wykluczony jest też występ Cafu, którego uraz okazał się mniej groźny niż podejrzewano, ale i tak czeka go jeszcze ponad miesiąc pauzy. Pod jego nieobecność Vuković może liczyć tylko na dwóch defensywnych pomocników: Andre Martinsa i Domagoja Antolicia (oraz młodzież i ewentualnie 35-letniego Inakiego Astiza, który latem został w klubie, żeby opiekować się młodszymi kolegami i być „łącznikiem między pierwszą drużyną a rezerwami”).

ZOBACZ TEŻ:

W pomocy grywał William Rémy, ale raz, że Francuz dopiero wraca do rytmu po trzech miesiącach straconych przez kontuzję, dwa - jeśli już, to będzie bardziej potrzebny w zdziesiątkowanej urazami defensywie. W sobotę za kartki pauzuje Artur Jędrzejczyk, a z powodu kontuzji najprawdopodobniej Marko Vesović, Igor Lewczuk, Paweł Stolarski oraz Ivan Obradović. Na lewej stronie zagra więc pewnie chimeryczny Luis Rocha, w środku Mateusz Wieteska i Astiz, a z prawej 18-letni Michał Karbownik (z powodzeniem zastępował już Rochę z lewej strony, ale nominalnie jest środkowym pomocnikiem) lub jeden ze skrzydłowych.

W Lechu plagi kontuzji nie ma, problemem może być za to brak doświadczenia drużyny. Żuraw postawił na wychowanków, dla wielu z nich będzie to jednak debiut przy Łazienkowskiej. Z drugiej strony, w poprzedniej kolejce Lech rozpoczął składem z pięcioma młodzieżowcami i średnią wieku 22,82 roku (rekord w tym sezonie) i rozbił Wisłę Kraków 4:0.

Młodość może okazać się atutem, a nie słabością Kolejorza. Zawodnicy zapowiadają, że jadą do stolicy po pełną pulę. To, że stadion przy Łazienkowskiej nie jest twierdzą nie do zdobycia, pokazało już w tym sezonie kilka drużyn. W pięciu ligowych meczach u siebie Wojskowi zdobyli tylko siedem punktów.

- Dla nas mecz z Legią jest czymś wyjątkowym. Wszyscy jesteśmy z Wielkopolski albo trafiliśmy tu w młodym wieku. Od małego oglądaliśmy rywalizację z Legią i wiemy, że dla klubu jest to coś więcej niż mecz. Otoczka i emocje są na innym poziomie, ale nie ma się co pompować. Na boisku trzeba zagrać tak jak z każdym innym w tej lidze - podkreśla w klubowych mediach 20-letni Jakub Moder, który przy Łazienkowskiej jeszcze nie grał.

- Mamy w sobie sportową złość. Wiemy, że jesteśmy w Legii, by wygrywać. Musimy przetrzymać ten etap, sezon jest jeszcze długi. Przegraliśmy ostatnie dwa mecze, ale mamy tylko cztery punkty straty do lidera. Musimy uwierzyć w siebie. Trzeba zrobić wszystko, aby odwrócić ten zły moment - zaznacza z kolei Andre Martins w rozmowie z legionisci.com.

Czy legioniści wrócą na zwycięskie tory, przekonamy się w sobotę. Przed meczem dojdzie do pożegnania Miroslava Radovicia, który latem opuścił klub i myśli o zakończeniu kariery. Serb łącznie spędził przy Łazienkowskiej ponad dekadę, zagrał dla Legii 391 razy. Żaden obcokrajowiec nie zaliczył więcej meczów (276) i nie strzelił więcej goli (66) w ekstraklasie od niego.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Kto wygra sobotni mecz przy Łazienkowskiej?

ZOBACZ TEŻ:

PKO Ekstraklasa – 12. kolejka:
Piątek: Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin (godz. 18., transmisja Canal+ Sport), Wisła Kraków – Piast Gliwice (20.30, Canal+ Sport);
Sobota: Korona Kielce – Wisła Płock (15., Canal+ Sport), Legia Warszawa – Lech Poznań (17.30, Canal+ Sport, TVP 2), Jagiellonia Białystok – Cracovia (20., Canal+ Sport);
Niedziela: Arka Gdynia – Lechia Gdańsk (15., Canal+), Górnik Zabrze – Łódzki KS (17.30, Canal+);
Poniedziałek: Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław (18., Canal+ Sport).

Jarosław Niezgoda: Nie byłem wyznaczony do karnego, koledzy mi pomogli

Wideo

Materiał oryginalny: Legia - Lech. Wojskowi zdziesiątkowani kontuzjami, młodzież Kolejorza nie boi się debiutu przy Łazienkowskiej - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3