Lekarze w Kujawsko-Pomorskiem zarobili mniej niż ich koledzy w innych regionach

Joanna Pluta [email protected]
Średnie wynagrodzenie łączne w złotych brutto lekarzy za marzec 2014 r.
Średnie wynagrodzenie łączne w złotych brutto lekarzy za marzec 2014 r. infografika Monika Wieczorkowska
Resort zdrowia sprawdził, jakie wynagrodzenia dostawali lekarze w całej Polsce w ubiegłym roku.

Z ankiet, które Ministerstwo Zdrowia rozesłało do 637 placówek w całym kraju wynika, że najlepiej wiedzie się medykom na stanowisku ordynatora lub zastępcy ordynatora w Wielkopolsce, bo w 2014 roku ich pensja łączna (czyli z dodatkami) brutto wyniosła 16351 zł. Najmniej ordynator zarabia na Śląsku, bo "tylko" 9699 zł.

Kujawsko-Pomorskie pod tym względem jest raczej w ogonie. Nasi ordynatorzy zarabiają średnio 10204 zł. Na  samym końcu stawki są nasi lekarze z I stopniem specjalizacji (mają 5 528 zł brutto) i z II stopniem (zarabiają średnio 6 234 zł brutto).  Można powiedzieć, że ich pensja jest głodowa, jeśli porównać zarobki specjalistów z piętnastu pozostałych województw. Najlepiej wiedzie się lekarzom z II stopniem specjalizacji w Wielkopolsce (10 122 zł brutto) i w Opolskiem (9 345 zł). Medycy z I stopniem najwięcej zarabiają w województwie opolskim (8 410 zł) i świętokrzyskim (7467 zł).

Pośrodku stawki są natomiast kujawsko-pomorscy lekarze bez specjalizacji - mają  5413 zł  brutto, podczas gdy najmniej w tym przedziale dostają medycy  w Małopolsce, a najwięcej zgarniają w Wielkopolsce (6810 zł).

Dlaczego te stawki są tak zróżnicowane? Gros specjalistów ds. rynku medycznego twierdzi, że ma na to wpływ liczba medyków. Twierdzą, że tam, gdzie jest ich mniej, zarobki są większe szczególnie wśród lekarzy mało popularnych specjalizacji. Z tym poglądem nie zgadza się jednak Marek Nowak, dyrektor szpitala im. Biegańskiego w Grudziądzu. A przyczyny najniższych zarobków lekarzy z I i II stopniem specjalizacji w naszym województwie upatruje gdzie indziej. - Kujawsko-Pomorskie jest po prostu niepoważnie traktowane pod każdym względem - finansowym, gospodarczym i tak dalej - uważa. - A to przekłada się na wysokość kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. U nas są po prostu niższe. Tam, gdzie są wysokie, szefowie placówek  mogą dać zarobić swoim lekarzom. Poza tym w Poznaniu czy Krakowie trzeba zarabiać więcej, bo tam wszystko więcej kosztuje - kończy.

Chcieliśmy sprawdzić, jak mają się dane z ankiety resortu zdrowia do realnych płac lekarzy w naszym regionie. Nie jest to łatwe. Medycy nie chcą rozmawiać o swoich zarobkach, przynajmniej nie oficjalnie.

Próbowaliśmy się dowiedzieć między innymi w bydgoskim szpitalu Biziela, jaka jest średnia płaca kardiologa czy anestezjologa. Bez powodzenia. - Nie mogę udzielać takich informacji, po pierwsze dlatego, że obowiązuje nas tajemnica umowy, po drugie dlatego, że trudno mówić o jakiejś średniej, bo lekarze różnie negocjują swoje kontrakty - usłyszeliśmy od Kamili Wiecińskiej, rzeczniczki lecznicy. - Nie umiem nawet powiedzieć, jaka jest średnia stawka za dyżur, bo tu też wynegocjowane kwoty są różne.

Możemy za to przypomnieć dane, jakie udało nam się zdobyć w ubiegłym roku. Wynikało z nich, że np. lekarz na etacie w szpitalu Biziela łącznie z dyżurami  zarabia średnio 5 222 zł, a w szpitalu im. Błażka w Inowrocławiu bez dyżurów 5 627 zł. Lekarz zatrudniony na podstawie kontraktu w Bizielu łącznie z dyżurami zarabia średnio 12 425 zł, a w Inowrocławiu bez dyżurów 7 098 zł.

Jak podkreślają lekarze, trzeba jednak pamiętać, że "kontraktowcy" sami muszą opłacić sobie ZUS, ubezpieczenie i inne świadczenia.

LISTA PŁAC 2014: Zbieramy  dane o zarobkach netto mieszkańców regionu. Anonimowo! Dzięki temu w lutym opublikujemy stworzony,  wspólnie z Czytelnikami, raport płacowy. Prosimy, by takie informacje wysyłać do nas na [email protected] Można je przekazać również telefonicznie: 52 326 31 86. 

Będą zmiany w prawie dotyczącym cmentarzy i pochówków

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anonymous
I po co Wam to kochana redakcjo? Eskalujecie tylko społeczne animozje takimi artykułami. Naród biedny i zazdrosny. A lekarz nieźle opłacany. Na Zachodzie wprawdzie jeszcze godniej, a i szacunek większy, choć poziom służby zdrowia wcale nie wyższy. Dlaczego? Bo na Zachodzie lekarza traktuje się z szacunkiem. Pacjent traci zdrowie i idzie po pomoc do człowieka, który poświęcił kawał życia żeby zdobyć wiedzę i umiejętności żeby tę pomoc zaoferować. A w Polsce? Pacjent idzie do lekarza z góry wiedząc że to bogaty konował i oczekując tylko argumentu, pod postacią konieczności wykonania badania, długiej kolejki czy "ciasnej" rejestracji.... Szanowni państwo, lekarz też człowiek! Jeśli ktoś tu jest winny to bzdurny system. Jesteśmy jednym z nielicznych państw w cywilizowanym świecie, gdzie w cenie najniższej w skali Europy składki zdrowotnej, praktycznie cały zakres świadczeń jest za darmo, gdzie nie ma dyskusji na temat dodatkowych ubezpieczeń np dla palaczy, alkoholików, czy osób otyłych, gdzie brak opłat rejestracyjnych do specjalisty skutkuje sztucznymi kolejkami. Wiecie Państwo jaki odsetek planowych zabiegów operacyjnych się nie odbywa, bo pacjent w dniu zabiegu nie stawia się w szpitalu ze względu na fakt, iż odbył już zabieg w innej placówce, z innej kolejki?! To jest chore. Tymczasem opinia publiczna napier*** w prywatne życie lekarzy i w ich portfele. Przecież wrogiem społeczeństwa nie może być jaśnie nam panująca? Prawda? Ja rozumiem frustrację pacjenta, bo jest chory, cierpi, boi się, a do tego jest naładowany takimi a nie innymi "faktami". Ale wkurza na maxa ta upierdliwość mediów. Co Wam do tego czy lekarz zarabia 5.000 czy 50.000? Nie zasługuje? Za krótko się uczył? Za mało specjalistyczną wiedzę nabył? Za mało specjalistyczne umiejętności? A może pracuje w mało stresujących warunkach? Podpowiem, my możemy przez "pomyłkę" odebrać życie....to jest ciężar gatunkowy. Czemu nie zaglądacie w portfele adwokatów, czy urzędników, albo komorników? Albo..DZIENNIKARZY? Za co zarabia dziennikarz? Jaką odpowiedzialność ponosi? Podsumowując mili Państwo, odpie**** się od lekarzy ! ;) I tyle.
Dodaj ogłoszenie