Lipno. Z wykrywaczami metalu penetrowali park. Znaleźli skarby [zdjęcia]

Ewelina Fuminkowska
Ewelina Fuminkowska
W minioną sobotę w parku w Lipnie artefaktów szukali: Piotr Pniewski, Tomasz Stefański, Krzysztof Piotrowski, Stanisław Szlosowski i Grzegorz Stahnke.
W minioną sobotę w parku w Lipnie artefaktów szukali: Piotr Pniewski, Tomasz Stefański, Krzysztof Piotrowski, Stanisław Szlosowski i Grzegorz Stahnke. Ewelina Fuminkowska
Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne „Przedmoście” z Golubia – Dobrzynia znów pojawiło się w Lipnie. Tym razem penetrowali teren parku i natrafili na kilka niezwykłych artefaktów. Szukają jednak większego znaleziska, jaki im jest czołg lub pojazd pancerny.

Zobacz wideo: Zmiany w prawie. Będzie teraz mniej wypadków na drogach?

Szukają zatopionego czołgu w Lipnie

Historia o zatopionym w Lipnie niemieckim czołgu jest wciąż żywa. Przekazywaną z pokolenia na pokolenie opowieść starają się wyjaśnić członkowie golubsko-dobrzyńskiego Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego „Przedmoście”. Na swoim koncie panowie mają kilka niezwykłych odkryć, także na naszym terenie. W 2016 roku w okolicach Chrostkowa znaleźli elementy niemieckiej Pantery.

- Części czołgu wyciągnęliśmy spod drogi. Wszystko dzięki przychylności starosty Krzysztofa Baranowskiego. To odkrycie to jak trafienie w totolotka szóstki – mówi Tomasz Stefański, prezes „Przedmościa”. Oczywiście nie chodzi o fortunę, która zakopana była po wojnie pod ziemią, ale o to, że to niezwykle rzadkie znalezisko. Zachowało się tylko kilka tych niemieckich czołgów średnich.

Panowie jednak nie zrezygnowali. W swoim gronie mają także historyka - regionalistę Piotra Orfina, który studiując niemieckie i radzieckie dzienniki bojowe, trafił na kilka ciekawostek o toczonych, pod koniec stycznia 1945 roku w okolicach Lipna, walkach. Jednak bardzo ważne są też ustne opowieści starszych mieszkańców.

- Teren parku nie wybraliśmy przypadkowo. Otoczony jest bagnami. Od mieszkańców Bartka Ofmańskiego i Mirosława Kowalskiego dowiedzieliśmy się o historii zatopionego pojazdu w okolicy. Oczywiście będziemy to sprawdzać. W czasie okupacji park był zamknięty dla Polaków, w pobliżu mieszkał niemiecki dowódca, z pewnością coś znajdziemy – mówił przed poszukiwaniami Piotr Pniewski, pochodzący z Lipna członek Stowarzyszenia. Sam chodząc do lipnowskiej podstawówki, słyszał o czołgu zatopionym w bagnach koło parku.

Niezwykła historia Lipna

Panowie na poszukiwania otrzymali zgody nie tylko od konserwatora, ale także od właściciela terenu. Wszystkie znalezione przedmioty nie są ich własnością, a Skarbu Państwa. Po opisaniu ich trafią do konserwatora, który zdecyduje, do którego muzeum trafią. Sporo artefaktów trafiło do Muzeum Lisewski Zakątek w Lisewie.

Co znaleziono w parku im. Gabriela Narutowicza w Lipnie? Park jest bardzo stary i nikt nie wiedział, że ziemia może kryć tyle skarbów. Na początku panowie trafili na pocisk, później starą łyżeczkę, ale także na guzik niemieckiego RAD, czyli Służby Pracy Rzeszy.

Trwa głosowanie...

Słyszałeś historię o zatopionym czołgu w Lipnie?

- Pojawiły się bardzo fajne trafienia m.in. guzik carski grenadierów, kilka monet z II RP tj. 5 groszy, 1 grosz, 5 kopiejek carskich, fenig niemiecki, kilka monet pruskich, 5 groszy srebrne z 840 roku łuski, oraz sporo monet z 70. lat. Teren ciekawy, tu nakłada się kilka epok – dodaje Tomasz Stefański.

W ubiegłym roku panowie wraz z członkami telewizyjnej ekipy „Poszukiwacze historii” sprawdzali także podmokły teren wokół motocrossów. Czołgu nie znaleziono, ale kilkanaście niezwykłych przedmiotów z II wojny światowej – pociski, elementy magazynku. Reportaż z niezwykłych poszukiwań można obejrzeć w internecie. Teren będzie jeszcze sprawdzany i fani historii z „Przedmościa” na pewno jeszcze tam pojadą. Planowane są także kolejne poszukiwania w lipnowskim parku.

W minioną sobotę artefaktów szukali: Piotr Pniewski i Stanisław Szlosowski, którzy pochodzą z Lipna oraz Tomasz Stefański, Krzysztof Piotrowski i Grzegorz Stahnke. W poszukiwaniach wspomagał panów także mieszkaniec Lipna, Radosław Paśniewski, który jest członkiem innego stowarzyszenia.

- Serdecznie dziękujemy burmistrzowi Pawłowi Bansikowi oraz właścicielom prywatnych terenów Anecie Jaworskiej i Zbigniewowi Napiórskiemu za zgodę na poszukiwania - dodał Piotr Pniewski.

Panowie za naszym pośrednictwem zwracają się z ogromną prośbą o przekazanie informacji o zatopionym w Lipnie czołgu. Być może ktoś z Państwa słyszał historię od swoich dziadków lub rodziców i zechce się nią podzielić. Każdy sygnał jest ważny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie