Dwie pierwsze tegoroczne premiery przy Piernikarskiej są odpowiedzią na oczekiwania widzów, którzy - zapytani, co najchętniej zobaczyliby na scenie - wskazali "Muminki" i "Dzieci z Bullerbyn". Bohaterów książki Astrid Lindgren będziemy oglądać w Baju od niedzieli.
Reżyserii spektaklu podjął się Konrad Dworakowski, dyrektor łódzkiego Teatru Lalki i Aktora "Pinokio", który przyznaje, że jest wielkim admiratorem twórczości Astrid Lindgren. Choć nie zawsze tak było... - Pierwsze wspomnienie, jakie mam o "Dzieciach z Bullerbyn", jest takie, że to książka babska, bo tam chłopaki dostają cały czas cięgi - żartuje reżyser. - Potem nauczyłem się nazywać ją literaturą dziewczyńską, a teraz myślę, że jest tam tyle fajnych charakterów skreślonych przez autorkę, że można to czytać jako opowieść uniwersalną. Literatura, w którą wkłada się szczerość i serce, nie starzeje się.
Czytaj także: Zbigniew Lisowski: Teatr może być trampoliną do dialogu między pokoleniami
W spektaklu znalazły się fragmenty książki, które wielu czytelnikom szczególnie zapadły w pamięć. Dworakowski przyznaje, że tworząc adaptację kierował się subiektywnym wyborem, który jednak poparli inni - z dziećmi reżysera i aktorami na czele. Zobaczymy zatem m.in. moment, kiedy Olle dostaje psa, kiedy Lasse wpada do przerębli, jest też scena zakupów i burzy śnieżnej oraz przygoda z nocowaniem w stogach siana. Beztroska zabawa to jedno, ale spektakl ma też głębszy przekaz. - Kluczem do zrozumienia moich intencji jest prosta refleksja, że trudno jest być szczęśliwym dorosłym, nie mając szczęśliwego dzieciństwa - mówi Konrad Dworakowski.
W przedstawieniu występują: Marta Parfieniuk-Białowicz, Edyta Łukaszewicz-Lisowska, Edyta Soboczyńska, Dominika Miękus, Mariusz Wójtowicz, Andrzej Korkuz i Krzysztof Parda. Bilety na premierę zostały wyprzedane, ale wciąż jest szansa zobaczyć spektakl jeszcze w tym roku. Będzie grany od 3 a 5 grudnia.
Czytaj e-wydanie »