Pięć"biznesów" ma od wczoraj zapewnione pieniądze na start. Pani Justyna Warnke z optymizmem i wiarą we własne możliwości jeszcze w kwietniu zamierza otworzyć salon fryzjerski. Dlaczego postanowiła ruszyć z własnym biznesem?
- Przez wiele lat pracowałam jako fryzjerka, ale niestety zostałam zwolniona. Miałam wielu stałych klientów i liczę na to, że teraz zaczną korzystać z usług mojego salonu - mówi Justyna Warnke. Od wczoraj, kiedy złożyła podpis pod umową z "pośredniakiem", ma zapewnioną kwotę do 40 tysięcy złotych na wyposażenie salonu. Może liczyć również na finansową pomoc w płaceniu comiesięcznych rachunków.
Podobne umowy podpisało wczoraj jeszcze czterech przyszłych przedsiębiorców.
Pogotowie komputerowe
Pieniądze, które zasilą te biznesy, pochodzą ze współfinansowanego przez Brukselę projektu "Unijna firmolandia".
- Bez tego wsparcia bym nie ruszył. Nie miałem tylu oszczędności, aby kupić potrzebny sprzęt - twierdzi Dawid Kaliszewski, który zamierza otworzyć serwis komputerowy działający na zasadzie "pogotowia ratunkowego".
- Jeśli nawali system operacyjny albo jakiś osprzęt, to wystarczy do mnie zadzwonić. Przyjadę i postaram się rozwiązać problem - wyjaśnia Dawid Kaliszewski.
W sumie w ramach "Unijnej firmolandii" pieniądze na rozruszanie firm otrzyma 25 osób.- Pula całego projektu wynosi około 1,5 miliona złotych - informuje Katarzyna Kopystecka z Powiatowego Urzędu Pracy. "Unijna firmolandia" to trzecia odsłona realizowanego od kilku lat przez "pośredniak" programu wspierania raczkujących biznesów.
Najpierw była "Grudziądzka firmolandia". W jej ramach pomoc otrzymało 98 osób. Ile założonych przez nie firm przetrwało na rynku? Szczegółowych statystyk "pośredniak" nie prowadzi. - Szacujemy, że wiele firm nadal funkcjonuje - mówi Kopystecka. Wiadomo , że utrzymał się np. sklep z odzieżą, który działa na Starówce. Choć jego właścicielka mówiła wcześniej "Pomorskiej", że "łatwo nie jest".
Po pierwszej odsłonie programu zaczęto realizować "Firmolandię-Bis". W tym przypadku ze wsparcia skorzystało 27 bezrobotnych.
Czytaj e-wydanie »