Maliszewska i Anikiej wysoko w klasyfikacji generalnej ME w short tracku

PS
Natalia Maliszewska wyjeżdża z Debreczyna bardzo zadowolona
Natalia Maliszewska wyjeżdża z Debreczyna bardzo zadowolona PS
Z wygranym finałem B na tysiąc metrów, szóstą pozycją w Super Finale i bardzo wysokim szóstym miejscem w klasyfikacji generalnej skończyła w niedzielę udział w Mistrzostwach Europy w short tracku w Debreczynie Natalia Maliszewska. Polka wraca do kraju z wywalczonym w sobotę brązowym medalem na dystansie pięciuset metrów.

– Ból w nogach jest jeszcze niesamowity. Fajny ten Super Finał, udało mi się zdobyć dwie premie i jeszcze punkty za szóste miejsce, co dało mi wysoką lokatę w klasyfikacji generalnej – mówiła zmęczona Maliszewska po ostatnim starcie. Polka była dumna z siebie także po występie na tysiąc metrów, w którym z zawodów na zawody spisuje się coraz lepiej.

– Myślę, że nikt nie spodziewał się „Kurczaka” jadącego po dużym na ostatnim kółku na tysiąc metrów. Dostałam też bardzo dużo wiadomości z gratulacjami, wiele osób pisało, że się tego nie spodziewali. To były ostatnie resztki, które wykrzesałam z siebie, żeby być zadowolonym w stu procentach z tego ostatniego dnia. I pokazało mi, że jechanie po szerokim łuku na ostatnim kółku na tysiąc metrów jest możliwe – mówiła.

Z występów Maliszewskiej na Węgrzech bardzo zadowolona jest trener polskiej kadry Urszula Kamińska. – Cieszy szóste miejsce Natalii i jej zawzięcie. Pokazała dzisiaj, że jest bardzo mocna, a świadczy o tym na pewno moc gratulacji, jakie zebrała od rywalek. Sądzę, że one widzą, że Natalia robi progres i na igrzyska będzie gotowa na dwóch dystansach, a nie na jednym – mówi Kamińska.

Bardzo dobrze w Debreczynie wypadł też Rafał Anikiej, który w klasyfikacji generalnej zajął dziesiąte miejsce. Polak miał pecha, bo po przegranym ćwierćfinale na 1000 metrów okazało się, że nie będzie mógł wystąpić w Super Finale, w którym startowało dziewięciu najlepszych zawodników mistrzostw.

– Jestem zadowolony, ale czuję niedosyt. Straciłem dwie pozycje przez to, że Holender i Włoch szczęśliwie weszli do finału A i przez to nie ścigałem się w Super Finale. W ćwierćfinale na tysiąc metrów, gdy przejechałem linię mety, to poczułem, że nie jestem zmęczony. Mogłem pojechać trochę mocniej pewnie – mówi Anikiej, którego z trybun w Debreczynie dopingowali rodzice i siostra.

– Fajnie pojechać swoje życiowe zawody, gdy na trybunach są rodzice. Duma na pewno rozpiera nie tylko mnie. Fajnie zobaczyć swoje imię i nazwisko na głównej tablicy, gdy pokazują pierwszą dziesiątkę – dodaje.

Anikieja bardzo chwali Kamińska. – Występ Rafała był bardzo dobry, podszedł do tych zawodów bardzo spokojnie i w większości biegów decydował dobrze. Świetne szóste miejsce na 500 metrów i do tego wysokie miejsce w pierwszej dziesiątce w wieloboju. Jest się z czego cieszyć. Myślę, że jest wielu zawodników, których już teraz widzimy, że pretendują do tego, by być w ćwierćfinałach, czy półfinałach. Grupa idzie do góry – mówi.

W sumie na dystansie 1000 metrów wśród pań Maliszewska została sklasyfikowana na szóstym miejscu, na trzynastym uplasowała się Kamila Stormowska, która odpadła w ćwierćfinale, a w porannym wyścigu rankingowym Nikola Mazur zapewniła sobie 30. lokatę. Wśród panów Anikiej był trzynasty, a Paweł Adamski – 31. W klasyfikacji generalnej pań Maliszewska była szósta, Stormowska siedemnasta, a Mazur 24. Z kolei u panów dziesiąty był Anikiej, a Adamski uplasował się na 29. miejscu.

Gwiazdami mistrzostw byli bracia Shaoang i Sandor Shaolin Liu, reprezentujący Węgry, którzy podzielili między siebie triumfy na poszczególnych dystansach, a w klasyfikacji generalnej zwyciężył Shaoang, który wyprzedził brata o dwa punkty. Wśród pań bezkonkurencyjna była Holenderka Suzanne Schulting, zwyciężczyni na wszystkich dystansach indywidualnych. Razem z koleżankami ze sztafety Schulting dorzuciła też czwarte złoto.

Reprezentacja Polski w poniedziałek wraca do Polski, a już we wtorek rozpoczynają się przygotowania do dalszej części sezonu – 7 lutego zaczynają się zawody Pucharu Świata w Dreźnie, a tydzień później w Dordrechcie. Sezon zakończą marcowe Mistrzostwa Świata w Seulu.

– Jest się jeszcze o co bić w tym sezonie, nie zamierzam chować łyżew – mówi Maliszewska. Wtóruje jej Anikiej. – Nie przestajemy, lecimy dalej. Będę się szykował na kolejne starty – dodaje.

Nadzieję na udaną końcówkę sezonu ma także trener reprezentacji. – Mamy nadzieję bardzo dobrze skończyć sezon. Zawsze myślimy o imprezach mistrzowskich bardzo poważnie i tak samo będzie tym razem – mówi Urszula Kamińska.

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3