Marek Sawicki, minister rolnictwa zapowiedział, że zwiększy pulę pieniędzy na dotacje z "Tworzenia i rozwoju mikroprzedsiębiorstw". Chce, by mogli je otrzymać wszyscy mikroprzedsiębiorcy, którzy złożyli w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prawidłowo wypełnione wnioski. - Musimy premiować tych, którzy są aktywni, chcą tworzyć i rozwijać swoje firmy. I nie ma powodu, by ktoś musiał czekać na następny nabór wniosków, jeśli już teraz mogą powstać miejsca pracy - wyjaśnia Marek Sawicki.
Czy to oznacza, że pieniądze zostaną przesunięte z innych programów w ramach PROW-u 2007-2013? - Nie, nie będzie żadnych dodatkowych pieniędzy spoza puli dla mikroprzedsiębiorców - odpowiada "Pomorskiej" Marek Sawicki. - Wykorzystamy środki, które są przewidziane na tę pomoc. Tyle, że już teraz przekażemy przedsiębiorcom te, które miałyby trafić do nich dopiero w następnym naborze.
Przedsiębiorcy zaplanowali w swoich wnioskach utworzenie ok. 20 tys. nowych miejsc pracy na wsi i w małych miastach. Ich inwestycje opiewają na ok. 2 miliardy złotych. Tymczasem pula pieniędzy przewidzianych na tę pomoc wynosi 1,2 miliarda złotych.
Do kujawsko-pomorskiego oddziału ARiMR wpłynęło 538 wniosków. Przedsiębiorcy ubiegają się łącznie o ponad 193 tys. zł. To oznacza, że wykorzystali limit przewidziany na województwo w ok. 158 proc.
Składający wnioski najczęściej deklarują utworzenie w swoich firmach dwóch miejsc pracy. Największe szanse na dotację mają ci przedsiębiorcy, którzy utworzą ich najwięcej.
Za stworzenie jednego etatu otrzymają, tak jak w poprzednich naborach, 100 tys. zł, ale gdy utworzą dwa - wsparcie wyniesie teraz 200 tys. zł., a za trzy lub więcej - nawet 300 tys. zł. Poprzednio, aby otrzymać np. refundację w wysokości 300 tys. zł, przedsiębiorcy musieli utworzyć co najmniej pięć nowych miejsc pracy.