Myśliwy: - Psy to dodatkowa "strzelba". Są nieocenione

Aleksandra Pasis
- Często psy są wybawieniem dla myśliwego, ponieważ ostrzegają nas przed niebezpieczeństwem w lesie - zaznacza Jan Rochewicz, właściciel szorstkowłosych jamników: Ardena, Łapki i Kai
- Często psy są wybawieniem dla myśliwego, ponieważ ostrzegają nas przed niebezpieczeństwem w lesie - zaznacza Jan Rochewicz, właściciel szorstkowłosych jamników: Ardena, Łapki i Kai Aleksandra Pasis
Udostępnij:
- Nie wyobrażam sobie polowania bez moich jamników - twierdzi Jan Rochewicz. W sobotę myśliwskie czworonogi sprawdzą się w zawodach.

Każdy pies z uroczej sforki grudziądzanina ma swój charakterek i nieocenione podczas polowań zalety. - Arden jest niesamowicie szybki i "pracuje" z ogromną pasją - podkreśla Jan Rochewicz. - A ma zaledwie ponad rok!

"Specjalistką" od poszukiwania zwierzyny płowej jest Łapka. Natomiast czteroletnia Kaja jest mistrzynią wypłaszania lisów i borsuków z nor.

Trening to podstawa

Żeby każdy z psiaków był "ekspertem" podczas wykonywania konkretnych zadań, potrzeba przede wszystkim czasu i szkoleń. - Najszybciej psy uczą się w czasie polowań, dlatego zawsze je ze sobą zabieram - wyjaśnia Jan Rochewicz. - Zresztą dla nich "praca" w lesie to przyjemność i frajda. Gdy widzą, że zaczynam pakować sprzęt, od razu kręcą się przy mnie, by tylko wskoczyć do samochodu.

Ponadto myśliwy trenuje swoje jamniki szorstkowłose, zakładając "ścieżki tropowe". Są to sztuczne ślady, po których pies dochodzi do upolowanego zwierza nawet po dwóch dobach od postrzału.

Oczywiście za poprawnie wykonane ćwiczenia czworonogi mogą liczyć na smakołyki oraz pochwały "pana". - Największą jednak nagrodą dla psa jest zdobycz, do której doprowadza - podkreśla Jan Rochewicz. - Traktuje ją jako swoje trofeum.

Sprawdzą lękliwość psów

Spryt, zwinność, szybkość i umiejętności łowieckie psów będą sprawdzane podczas XV Konkursu Pracy Posokowców i Tropowców, który zaplanowano na sobotę. Miejscem zmagań będą lasy w Białochowie. - Będziemy oceniać czworonogi w dwóch grupach: posokowców, czyli ras wyspecjalizowanych do poszukiwań postrzelonego zwierza i tropowców, czyli ras układanych między innymi pod kątem wypłaszania z nor czy stogów - zapowiada Witold Tęgowski, sędzia zawodów.
Żeby w ogóle pies został zakwalifikowany do uczestnictwa w konkursie, musi zaliczyć próbę lękliwości. - Chodzi o sprawdzenie, czy nie boi się strzałów - mówi Witold Tęgowski. - Jeśli jest strachliwy, zostaje wykluczony z dalszej rywalizacji.

Te, które pozytywnie przejdą próbę, będą m.in. "tropić po farbie" (czyli po krwi zwierzyny łownej). Dla tropowców taka ścieżka może liczyć nawet 600 metrów, natomiast dla posokowców kilometr. - Idealnie wykonane zadanie polega na tym, że pies dotrze do celu i zacznie szczekać - dodaje sędzia Tęgowski.

Konkurs rozpocznie się o godz. 9. Wyniki będą znane ok. godz. 15. Kibicowanie? Jak najbardziej wskazane!

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie