Nasza Alicja w krainie fantasy

Katarzyna Pomianowska
Alicja Bartnicka: - Książka to efekt mojego zainteresowania literaturą fantasy, głównie powieściami Tolkiena i Rowling
Alicja Bartnicka: - Książka to efekt mojego zainteresowania literaturą fantasy, głównie powieściami Tolkiena i Rowling nadesłane
Rozmowa z Alicją Bartnicką z Szynkówka, współpracownikiem "Gazety Pomorskiej", autorką książki "Postać czarodzieja w literaturze fantasy".

O Alicji

Pochodzi z Szynkówka w gminie Górzno. Jest absolwentką filologii polskiej z dziennikarstwem (2012) oraz historii (2014) na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Obecnie doktorantka na Wydziale Nauk Historycznych UMK. Laureatką Stypendium Prezesa Rady Ministrów za wyniki w nauce w latach 2006/2007. Alicja odbywała praktyki w "Pomorskiej", a później była również naszym współpracownikiem. Pierwszy nakład jej książki już się prawie rozszedł. Planowany jest dodruk.

- Skąd pomysł, żeby napisać książkę i dlaczego zdecydowałaś się właśnie na taki temat?
- Fantastyka jest takim rodzajem literatury, który interesował mnie od zawsze. Studiowałam polonistykę. Było dla mnie jasne, że na gruncie pracy magisterskiej skupię się właśnie na fantastyce. W porozumieniu z moim promotorem ustaliłam temat. Dobór powieści: Tolkiena, Sapkowskiego i Rowling był oczywisty, bo są to moi ulubieni pisarze z tego gatunku. Kiedy zaczęłam pisać magisterkę, szybko okazało się, że objętość pracy będzie dużo ponad przeciętną. Jak tylko skończyłam polonistykę, rozwinęłam materiał zebrany do pracy magisterskiej i zaczęłam go wysyłać do wydawnictw.

- Ile czasu zajęła praca nad książką?
- Zebranie i opracowanie materiału zajęło mi dwa lata. Najbardziej czasochłonna jest kwerenda. Jak się już ma literaturę i jakąś konstrukcję pracy, to pisanie idzie szybko. Mój tekst powstał w pół roku, z tym że należy zauważyć, że ja bardzo często pisałam całymi dniami do późnych godzin nocnych. Musiałam zapanować nad ogromem materiału, co nie było łatwe.

- Był problem, żeby ją wydać?
- Przyznam szczerze, że nie jest łatwo debiutantowi wydać książkę. Ja szukałam wydawnictwa nieco po omacku. Drukowałam fragmenty rozdziałów i wraz ze streszczeniem wysyłałam je do wydawnictw pocztą, bądź jeśli sobie tego wydawnictwo życzyło, wysyłałam im gotowy tekst mailowo. Jedne wydawnictwa się odzywały, inne nie. Wydanie książki wiąże się z olbrzymim kosztem, w związku z tym część wydawnictw odpisywała mi, że owszem, że są zainteresowani, ale pod warunkiem, że pokryję koszt druku, który wynosi jakieś 10 tys. zł! Wydawnictwo Adam Marszałek z Torunia od razu zainteresowało się drukiem mojej pracy. Była nawet możliwość, żeby pozyskać na ten cel dofinansowanie z ministerstwa, w związku z czym od razu złożono wniosek w tej sprawie. Jako że moja książka jest pracą naukową, konieczne było dostarczenie dwóch recenzji samodzielnych pracowników naukowych. Recenzenci się znaleźli i jestem im niezmiernie wdzięczna, bo podjęli się zrecenzowania mojej książki nieodpłatnie. Poza tym napisali te recenzje bardzo szybko, dzięki czemu proces wydawniczy mógł ruszyć już w sierpniu 2013 r.

- Jakie masz rady dla początkujących autorów?
- Może to zabrzmi banalnie, ale przede wszystkim powinni wierzyć w swoje możliwości i uparcie dążyć do celu. Pisanie książki, a potem proces wydawniczy, to bardzo żmudna i męcząca praca. W tym czasie pojawi się wiele różnego rodzaju przeciwności, które należy pokonać. Poza tym zawsze trzeba słuchać rad ludzi z zewnątrz. Nie mówię, że do wszystkich należy się stosować, ale po prostu brać pod uwagę to, co mówią inni i jakie jest ich zdanie na ten temat, bo może się okazać, że coś nam umknęło lub czegoś nie zauważyliśmy w tym gąszczu informacji, które zebraliśmy w trakcie kwerendy. Chcąc wydać książkę, trzeba wyrobić w sobie też pewnego rodzaju dyscyplinę, aby móc się samemu kontrolować i zwracać uwagę nawet na najmniejsze szczegóły. Jeśli się coś zostawi na tak zwane "zrobię to później", to bardzo ciężko jest do tego wrócić.

- Są plany na kolejną książkę?
- Kolejną książkę już mam w przygotowaniu. Jako że właśnie zaczęłam doktorat z zakresu historii, to będzie to książka historyczna. Poza tym mam wiele innych pomysłów na publikacje, które stopniowo zamierzam realizować. Teraz będzie mi łatwiej, bo mam już wydawcę.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie