W samym centrum Liverpoolu, nieopodal wyrastającego ponad wszystkie budynki gmachu radia Liverpool City 96,7, patrzy na miasto wielki Virgil van Dijk. Oczywiście w formie baneru, który jest reklamą firmy Nike. Holenderski stoper to jedna z „twarzy” amerykańskiej firmy odzieżowej.
To właśnie Nike zauważyło sukcesy (a za czym idzie zwiększony potencjał marketingowy) The Reds w ostatnich latach. 1 czerwca miała wejść w życie ścisła współpraca Nike z klubem z Anfield Road. Wszystko popsuła – a jakżeby inaczej – pandemia koronawirusa. Świat stanął w miejscu. Pewnie zmierzający po pierwsze od 30 lat mistrzostwo Anglii Liverpool musi poczekać na postawienie kropki nad i. Nie wiadomo, jak długo będzie musiał poczekać.
Od kilkunastu dni zastanawiano się – jeśli sezon zostanie dokończony po pierwszym dniu czerwca (co już teraz jest w zasadzie nieuniknione, liga zawiesiła rozgrywki do 30 kwietnia), to w jakich strojach swoje ostatnie spotkania zagrają piłkarze Juergena Kloppa? Przedstawiciele New Balance pogrozili palcem i wszyscy szybko dostali odpowiedź. New Balance będzie ubierać liverpoolczyków do końca sezonu 2019/2020.
Dlaczego amerykański potentat odpuścił? Nike również odczuło pandemię koronawirusa. Produkcja i dystrybucja znacznie spadły. W czasach, gdy wszyscy starają się być solidarni – firmie Nike było na rękę postąpić podobnie. Szefowie firmy wiedzą, że rozkwit klubu i marki Liverpool trwa i będzie trwał. A Nike ma, przynajmniej według pierwszej umowy, pięć lat na „monetyzację” współpracy. Jeszcze przed pandemią adwokat NB Daniel Oudkerk szacował, że firma sprzeda prawie trzy miliony koszulek LFC.
Najważniejsza część sporu NB i Nike już była. Ci pierwsi mieli w kontrakcie zapis, który umożliwiał im wyrównanie oferty kontrkandydata, ale jednak działacze LFC nie chcieli ujawnić oferty Nike, każąc szefom New Balance licytować w ciemno. Później okazało się, że prawda była taka, iż New Balance nie miał szans dorównać ofercie Nike. Na zarobek na sukcesie Liverpoolu ma czas właśnie teraz. Już teraz na oficjalnej stronie klubu wszystkie ubrania marki New Balance… zdrożały o pięć procent.
Od kiedy Nike wyraziło zainteresowanie współpracą, chęć przedłużenia umowy z New Balance zniknęła. Ci pierwsi zaoferowali im pięcioletni kontrakt, na mocy którego mogliby zarabiać 30 mln funtów rocznie i aż 20 proc. ze sprzedaży w ich sklepach. To liczba dosyć zawrotna, bo przy wielu (w zasadzie wszystkich) umowach wielkich klubów z firmami odzieżowymi nie przekracza nawet 15 proc. Adwokaci New Balance przekonywali, że mają 40 tys. punktów handlowych na świecie, choć w proponowanej umowie liczba była inna - ledwie 6 tys. sklepów, z czego 500... należy do Nike.
Pierwsza liczba była więc mocno zawyżona. Nike oczarowało klub z Anfield pieniędzmi, procentem sprzedaży i... LeBronem Jamesem. Amerykański koszykarz Lakers (który ma dożywotni kontrakt z Nike) w 2010 roku kupił udziały w Liverpool FC. Wtedy wydał 6 mln dolarów, ponoć są już warte ponad 30. On ma być elementem współpracy Nike z LFC.
Wisła Kraków. Transparenty mówią, skąd są kibice "Białej Gwi...
- Co robią trenerzy Wisły z ostatnich lat? Od Musiała do Sobolewskiego
- Flagi przy Reymonta - oto mapa kibiców Wisły w Małopolsce
- Najpiękniejsze fanki na krakowskich stadionach. Kiedy wrócą na trybuny?
- Mauro Cantoro. Dokładnie 12 lat temu został obywatelem RP
- Małopolska 2020. Oni awansują, jeśli wiosną już nie zagramy
- Wisła Kraków miała w niedzielę zagrać z Legią Warszawa...
