Nie może być metropolii bez wskazania centralnego miasta

(jz)
Minister Elżbieta Bieńkowska nie rozumie bydgoskich protestów i zabiegów o metropolię bydgoską. Na zdjęciu podczas konferencji w Bydgoszczy w marcu Paweł Skraba
- Ministerstwo Rozwoju Regionalnego kolejny raz wpycha Bydgoszcz w to, co nie sprawdza się od 13 lat - mówi Łukasz Krupa, poseł Ruchu Palikota z okręgu bydgoskiego.

Metropolia "dobrze ubrana"

Młodzieżówki wszystkich partii wspólnie protestowały przeciw metropolii bydgosko-toruńskiej. Zdziwionej pani minister młodzi wręczyli pismo, dlaczego
Młodzieżówki wszystkich partii wspólnie protestowały przeciw metropolii bydgosko-toruńskiej. Zdziwionej pani minister młodzi wręczyli pismo, dlaczego Bydgoszcz powinna tworzyć metropolię. Paweł Skraba

Młodzieżówki wszystkich partii wspólnie protestowały przeciw metropolii bydgosko-toruńskiej. Zdziwionej pani minister młodzi wręczyli pismo, dlaczego Bydgoszcz powinna tworzyć metropolię.
(fot. Paweł Skraba)

Metropolia bydgoska, albo Bydgoszcz jako miasto centralne przyszłej metropolii bydgosko-toruńskiej - to sprawa kluczowa dla rozwoju Bydgoszczy.

Łukasz Krupa, bydgoski poseł Ruchu Palikota wspiera wysiłki, by zrealizowana została jedna z dwóch powyższych wersji. A nie metropolia bydgosko-toruńska bez wskazania miasta centralnego.

Przeczytaj także:Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska zadowolone. I co dalej?

Parlamentarzysta nie ukrywa, że metropolia bydgosko-toruńska "dobrze ubrana", czyli zapewniająca Bydgoszczy właściwą jej rolę, nie spychająca miasta na margines, jest silniejsza niż metropolia bydgoska, ale nie może to być duopol w ministerialnym wydaniu.

- Określenie miasta centralnego jest kluczowe w rozwoju przyszłej metropolii - mówi poseł "Pomorskiej. - Nie dla tego, że mamy wybujałe aspiracje. Po pierwsze przemawiają za tym kryteria, po drugie niezdrowa konkurencja, która od lat jest w województwie działa na region destrukcyjnie. Jesteśmy jednym z najwolniej rozwijających się województw.

Przeczytaj także:Metropolia bez Inowrocławia? To niemożliwe

Po analizie skutków utworzenia województwa z dwoma stolicami widać, że w naszym przypadku to się nie sprawdziło. - Dziś ministerstwo wpisuje nas w bipol czy duopl, czyli po raz kolejny pcha nas w to, co mamy od 13 lat - mówi poseł.

Dzisiejsza konferencja Łukasza Krupy, posła Ruchu Palikota związana była z rządowymi planami tworzenia metropolii bydgosko-toruńskiej bez wskazania miasta wiodącego. Nie godzi się na to coraz większa grupa bydgoszczan. Dopominają się o metropolię bydgoską, tworzoną przez miasto i sąsiadujące gminy oraz powiaty.

A jeśli ma powstać metropolia bydgosko-toruńska, to z Bydgoszczą jako miastem centralnym. Czego z kolei nie rozumie Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Podczas konferencji przypomniano, że Bydgoszcz wraz z okolicznymi, ciążącymi do niej powiatami, nie spełnia tylko jednego (liczba studentów) z ośmiu kryteriów metropolitalnych wyznaczonych przez rząd. Toruń zaś spełnia tylko jedno - liczbę instytucji.

Troska bydgoszczan o miasto

W ubiegłym tygodniu w sprawie aglomeracji bydgoskiej wypowiedziała się (jednomyślnie!) Rada Miasta i prezydent. Łukasz Krupa był jedynym posłem, który w tej sesji wziął udział.

- Po tej sesji wielu mieszkańców Bydgoszczy zadowolonych było, że radni i prezydent mówili jednym głosem - mówił poseł Krupa podczas dzisiejszej konferencji. - Zwracali uwagę, że miasto nie rozwija się, jak powinno. Trudno o pracę, jeśli jest, to w centrach handlowych, nie rozwija się infrastruktura, nie ma inwestorów. Oni nie mówią o konflikcie bydgosko-toruńskim, to zwyczajna troska o miasto.

- Obszary metropolitalne powstaną na podstawie planów zagospodarowania przestrzennego tworzonych przez urzędy marszałkowskie - wyjaśnia poseł Krupa. Wynika to zresztą z odpowiedzi na interpelację złożoną w tej sprawie przez grupę bydgoskich parlamentarzystów do minister rozwoju regionalnego.

Co prawda w ustawie jest zapis, który nakazuje twórcom planu zagospodarowania przestrzennego, czyli urzędowi marszałkowskiemu o wystąpienie do zainteresowanych o opinię. - Ale z tego co wiem, nie jest ona wiążąca - mówił Krupa.

Jednym głosem, czyli jak?

Jak zagłosuje poseł Łukasz Krupa, gdy w Sejmie trzeba będzie się opowiedzieć za ustawą, która sankcjonować będzie powstanie metropolii bydgosko-toruńskiej?

- Z czystym sumieniem mogę lobbować na rzecz naszego miasta - mówi parlamentarzysta Ruchu Palikota. - Granice okręgu partii pokrywają się z granicami okręgów wyborczych. Mam nadzieję, że nie będzie w tej sprawie dyscypliny. Życzyłbym sobie innej Bydgoszczy za 20-30 lat. Obawiam się scenariusza, że za kilkanaście lat Toruń aspirował będzie do roli lidera. Nie możemy do tego dopuścić.

Jednak toruński poseł RP, Maciej Wydrzyński, ma w sprawie metropolii odmienne zdanie. Po marcowej konferencji w Bydgoszczy z udziałem minister Bieńkowskiej opowiedział się za metropolią bydgosko-toruńską. Nie podobało mu się też, że bydgoska młodzieżówka tej partii wsparła starania o metropolię bydgoską. Zapowiedział wtedy, że porozmawia z Krupą, by mówić jednym głosem. A toruńska młodzieżówka jest za duopolem.

Krupa powiedziała, że dyskutował z Wydrzyńskim. - Po części przekonałem go do swoich argumentów.

Czytaj e-wydanie »

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
alex

ciezko zrozumiec tutaj polityków torunskich,oni powinni sie modlic wraz z ojcem dyktatorem aby sie znalezli w metropoli bydgoskiej,torun nie jest miastem nawet w połowie porównywalnym do bydgoszczy wzgledem metropolii(spełniają 1 warunek na 8 aby byc metropolią ,a bydgoszcz 1 na osiem nie spełnia,a oni skacza jak pchła na psim ogonie nie mając nic co by bydgoszczan przekonało aby ich wzieli do metropoli.Zadne miasto w polsce by sobie nie pozwoliło tak ogrywac jak bydgoszcz.jestesmy 8 miastem w polsce

bydgoszcz bez torunia znaczy -metropolia bydgoska
torun bez bydgoszczy-znaczy nic ,czyli zero,bankrut

L
Lider
Już jest dawno pozamiatane. Będzie duopol albo nic. Możecie się zżymać, fikać, rzucać mięsem, obrażać torunian - nic wam to nie da. Ale się dajecie nabierać tym waszym palantom politykierom. Nie widzicie, że zbijają oni swój polityczny kapitał tą demagogią? A wy jak te barany...
t
toruńczyk

Już jest dawno pozamiatane. Będzie duopol albo nic. Możecie się zżymać, fikać, rzucać mięsem, obrażać torunian - nic wam to nie da. Ale się dajecie nabierać tym waszym palantom politykierom. Nie widzicie, że zbijają oni swój polityczny kapitał tą demagogią? A wy jak te barany...

a
alpha

Dokładnie trafiłeś z tym Toruniem. To jest ostatni dzwonek dla Bydgoszczy. Jeżeli przejdzie dwupol to możemy się pożęgnać z naszym miastem - w końcu zdegradują nas do rangi miasta powiatowego, a nie wojweódzkiego. Toruń swoje jedyne kryteium osiągnął przez likwidowanie instytucji w naszym mieście i przenoszenie ich do siebie. Szkoda, żę oddano Collegium Medicum - po przekstzałceniu CM w Uniwersytet medyczny w niedługim czasie przyniosłoby to spełnienie ostatniego kryterium.

d
dominik

bydgoszcz spełnia 7 na 8 kryteriów ,a torun 1 na 8 to o czym my tutaj mówimy,a jak powstaną metropolie to bydgoszcz bedzie miała wszystkie kryteria,tak wiec nie ma co patrzec na bankrutujący torun tylko powiedziec twardo ze metropolia bydgoska bez torunia i brac sie do roboty....torun gdyby mial te kryteria co bydgoszcz to bądzcie pewni ze nie rozmawiał by wcale z bydgoszczą

Dodaj ogłoszenie