Pacjenci mają dość teleporad, chcą kontaktu z lekarzem. Jak po lockdownie działają toruńskie przychodnie?

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Do Miejskiej Przychodni Specjalistycznej ostatnio przychodzą pacjenci, którzy nie mogą się dostać do swojej przychodni na wizytę do lekarza
Do Miejskiej Przychodni Specjalistycznej ostatnio przychodzą pacjenci, którzy nie mogą się dostać do swojej przychodni na wizytę do lekarza Polska Press
Większość toruńskich przychodni pracuje w trybie hybrydowym. To oznacza, że pacjenci nadal mogą korzystać z teleporad jak i umówić się na wizytę u lekarza POZ, co według chorych graniczy z cudem. Pacjenci pytają, kiedy przychodnie otworzą się na dobre? Otwarto restauracje, kawiarnie, kina, a drzwi do wielu gabinetów lekarskich nadal pozostają zamknięte. O co tu chodzi? - pytają oburzeni pacjenci.

Zobacz video: Lekarze i NFZ będą dzwonić i zachęcać do szczepień

- Kilka tygodni temu miałem zapalenie ucha i gardła. W mojej przychodni nie było wolnych miejsc, dlatego pani w rejestracji podpowiedziała mi, żebym poszedł na Uniwersytecką do miejskiej przychodni, gdzie jest nocna i świąteczna opieka. Poszedłem tam. Pani w przychodni mnie zarejestrowała i kazała czekać przed przychodnią na ławce, a gdy będzie moja kolej to zadzwoni. Czekałem na tej ławce 1, 5 godziny, a gdy zauważyłem, że w tym czasie nikt z przychodni nie wyszedł zacząłem tam dzwonić domofonem. Pani w recepcji wyjaśniła mi, że lekarz udziela teleporad i musi obsłużyć jeszcze dziesięciu pacjentów. Po 45 minutach wyszedł do mnie lekarz - relacjonuje nasz Czytelnik.

Praca hybrydowa

Dyrektorka Miejskiej Przychodni Specjalistycznej w Toruniu jest zaskoczona tym, że pacjent czekał na ławce. W rozmowie z "Nowościami" mówi, że w połowie maja rzeczywiście mogło tak być, ale od kilku tygodni pacjenci czekają już na wizytę w przychodni.

-Pacjenci dzwonią do rejestracji i gdy zostaną zarejestrowani wchodzą do przychodni i tam czekają na wizytę w gabinecie. Obecnie pracujemy hybrydowo. Nadal mamy teleporady, ale są też wizyty stacjonarne. W ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej a także w weekendy przyjmujemy nawet 120 pacjentów dziennie. Żadnemu pacjentowi, który do nas przyjdzie nie odmówimy pomocy - zapewnia Anna Kozankiewicz, dyrektorka Miejskiej Przychodni Specjalistycznej w Toruniu.

Do lekarza po lockdownie

Od kilku tygodni toruńskie przychodnie przeżywają prawdziwe oblężenie, o czym przekonaliśmy się dzwoniąc do poradni POZ w przychodni "Nasz Lekarz". Wczoraj o godzinie 12.30 dzwoniąc do rejestracji usłyszeliśmy, że nasze połączenie jest szesnaste w kolejce. Z kolei nasz Czytelnik poszedł z bólem do Miejskiej Przychodni Specjalistycznej, ponieważ od rana nie mógł się umówić na wizytę do swojej przychodni. To problem, ponieważ nocna i świąteczna opieka dotyczy przypadków nagłych i pacjenci nie powinni być tam kierowani, jeśli dzwonią do swojej przychodni.

- Usłyszałem, że jest tylu pacjentów, że pierwszy wolny termin będzie dopiero za kilka dni. Nie mogłem czekać. Ja nie szedłem po receptę. Miałem ostry stan zapalny, potrzebowałem antybiotyku - opowiada mężczyzna i pyta, kiedy przychodnie zaczną "normalnie" przyjmować pacjentów?

Problemu nie ma?

Takich sygnałów od naszych Czytelników mamy coraz więcej. Pacjenci chcą wizyt u lekarzy POZ, a nie teleporad, które są im w pierwszej kolejności oferowane zamiast badania. Z kolei wiele toruńskich przychodni twierdzi, że problemu z dostępem do lekarzy nie ma. To m.in. Lecznice Citomed.

- Od kilku tygodni rekomendujemy naszym pacjentom wizyty osobiste i na ewentualną prośbę mamy teleporady, ale staramy się wrócić do wizyt stacjonarnych. Oczywiście wszystko odbywa się w reżimie sanitarnym. Zachęcamy pacjentów, by przychodzili na wizyty sami oraz by umawiali się na wizyty w określonych godzinach. Prosimy, by w pilnych przypadkach pacjenci dzwonili rano, a gdy chcą się umówić na wizytę w innym terminie, by robili to po południu. W ten sposób każdy zarejestruje się na wizytę bez stresu i długiego czasu oczekiwania - mówi Anna Chudziak z lecznic Citomed.

Czy przychodnie w naszym mieście po lockdownie są otwarte na pacjentów, czy zamknięte? Czekamy na sygnały od naszych Czytelników.

Wideo

Materiał oryginalny: Pacjenci mają dość teleporad, chcą kontaktu z lekarzem. Jak po lockdownie działają toruńskie przychodnie? - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie