Piłkarze Chojniczanki z Nielbą grają o swoją przyszłość

Tomasz Malinowski
Oby w meczu z Nielbą było wiele takich radosnych momentów
Oby w meczu z Nielbą było wiele takich radosnych momentów Fot. Piotr Hukało
Sobotni mecz z Nielbą to dla zespołu Chojny ważny test profesjonalizmu. Liczyć się będą takie przymioty, jak zaangażowanie i waleczność. Ale wygraną nikt w Chojnicach nie pogardzi.

Gorzej? Może być tylko lepiej

Do przeszłości powinno wracać się tylko pod warunkiem wyciągnięcia właściwych wniosków. Miejmy nadzieję, że drużyna Chojniczanki przed sobotnim meczem na własnym stadionie z Nielbą Wągrowiec "odrobi zadanie". Przypomnijmy bowiem, że1 października ubr.żółto-krwiści ulegli w Wągrowcu 3:5. Drużynie udało się, przy stanie 1:3, doprowadzić do remisu. A o porażce zdecydowała niefrasobliwość zespołu w doliczonym czasie gry.
W poprzedniej kolejce zespół wrócił z Sosnowca pokiereszowany psychicznie. Bo nie sama porażka z przedostatnim w tabeli Zagłębiem była tutaj istotna, lecz jakość jaką zaprezentowali podopieczni Mirosława Hajdo.
- Nie mieliśmy żadnych argumentów - wraca do tego meczu szkoleniowiec. - Kompletnie zespół nie zrealizował założeń taktycznych. Dlatego zdecydowałem się zmienić w tygodniu poprzedzającym spotkanie z Nielbą mikrocykl treningowy. Bo gorzej już było, teraz musi być tylko lepiej.
Poza tym trener z zawodnikami mogli sobie, bez obecności kamer i mikrofonów, pogadać. Pewnie padło kilka męskich słów, ale takie katharsis powinno się piłkarzom przydać. Drużyna jeszcze trzykrotnie w tym sezonie zaprezentuje się przed swoimi kibicami i powinna ten egzamin zaliczyć. Trener Hajdo artykułuje niektóre kwestie bardzo jasno: - Chce w drużynie zawodników, którzy bedą walczyć, ale przede wszystkim grać w piłkę.
A o tym ze w zespole Chojny takowych nie brakuje - mieliśmy liczne dowody w przeszłości.

Będzie wiele zmian

Mecz z Nielbą wprowadził pełną mobilizację w ekipie Chojniczanki, jednak boryka się ona z kłopotami kadrowymi. Są one wynikiem kontuzji oraz kartek. Z tego ostatniego powodu w sobotę nie pojawią się na boisku dwaj Pawłowie - Hajduczek i Posmyk. Dojdzie po kontuzji Mariusz Gogol, ale i tak formacja defensywna zostanie przemeblowana.
Cieszyć musi, że skuteczność odzyskał Krystian Pieczara. Napastnik Chojniczanki z 12 golami plasuje się obecnie w ścisłej czołówce strzelców grupy zachodniej. Dlatego liczymy, że w najbliższych spotkaniach ten dorobek jeszcze poprawi.
I jeszcze kilka zdań o rywalu. W Nielbie doszło do kolejnej zmiany trenera. Grzegorza Gruszkę zastąpił Marek Kamiński. Trener Hajdo na tą wiadomość tylko się żachnął: - Nie chce mi się nawet o tym myśleć. Kiedy ja obejmowałem Chojniczankę, zaczęliśmy od dwóch porażek. Jarota, po zmianie na trenerskiej ławce, wygrała w Chojnicach. Dlatego proszę nie rozwijajmy tego tematu.
Mecz z Nielbą rozpocznie się o godz. 17.
Pozostałe pary: Zagłębie - Czarni, Jarota - Bałtyk, Miedź - Kluczbork, Bytovia - Tur, Górnik - Ruch, Tychy - Elana, Raków - Energetyk, Chrobry - Calisia.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie