Piotr Pawlicki wydał płytę! Posłuchajcie!

Maria Eichler
Piotr schowany za okładką swojej płyty. Projekt okładki opracował jego brat Bartosz, który robi artystyczne tatuaże - w Londynie
Piotr schowany za okładką swojej płyty. Projekt okładki opracował jego brat Bartosz, który robi artystyczne tatuaże - w Londynie Aleksander Knitter
Zauroczony gospel, ale otwarty nie tylko na ten nurt w muzyce, Piotr Pawlicki promuje płytę, która rodziła się przez ładnych kilkanaście lat

Piotr Pawlicki wydał właśnie nową płytę, na której posłuchacie trzech energetycznych utworów "Love forever", "Niech sens i cel" i najbardziej chyba znanego "Bo kocham". Ten wokalista i gitarzysta, kompozytor, miłośnik gospel jest dobrze znany mieszkańcom regionu, bo pochodzi z Kamienia Krajeńskiego, a przez lata był związany z Chojnicami jako nauczyciel muzyki w II LO, założyciel Chóru Gospel i przez pewien czas prowadzący chór "Lutnia" przy bazylice mniejszej.

- Tęsknię za Chojnicami, sercem jestem tu - śmieje się. - To były fantastyczne lata i chętnie bym się tutaj z powrotem przeprowadził, bo wszystko mi tu odpowiada - małe, ale nie najmniejsze miasto, woda i las dookoła...

Gdy przyjeżdża z rodziną w nasze strony, to musi być rybka w Mylofie, kąpiel w Jeziorze Charzykowskim i spacery nad Mochel w rodzinnym Kamieniu.
Teraz mieszka w Poznaniu i uczy muzyki w miejscowych szkołach. Dużo koncertuje, ma chór gospel, którego skład się zmienia, w zależności od potrzeb. Prowadzi też warsztaty gospel, jest m.in. instruktorem na międzynarodowych warsztatach w Gniewie. - To jedna z większych imprez w Polsce, a w kraju są ich setki - tłumaczy.

Na czym polega fenomen gospel i popularność tego nurtu u nas, skoro tradycje mamy zgoła inne? - To jest bardzo radosna muzyka, bardzo pozytywna, od razu się w nią wchodzi i ją chłonie - tłumaczy muzyk. - Może dlatego tak chwyta za serce.
Płyta, której właśnie można posłuchać, a nabyć w Promocji Regionu Chojnickiego, rodziła się w bólach i to przez kilkanaście lat. - Przez finanse, a raczej ich brak - wzdycha Piotr. - Dlatego tym bardziej chciałbym podziękować tym, którzy mi pomogli, a wśród nich byli chojniczanie Kazimierz Ginter i Krzysztof Majchrzak

Nagranie całości okazało się dość karkołomne, bo materiał był rejestrowany i w Warszawie, i w Poznaniu, i we Wrocławiu, i w Częstochowie...Ale też z Piotrem Pawlickim zagrała doborowa stawka artystów - jest Paweł Zarecki, m.in. producent Anny Marii Jopek, Mietka Szcześniaka, Trzeciej Godziny Dnia, jest Marcin Pospieszalski, Maciej Kociński i rodzynek z Chojnic - Jacek Głąbała. - Jeden z najlepszych perkusistów Polsce - chwali kolegę Pawlicki.

Ciekawostki? Na płycie w piosence "Bo kocham" towarzyszy Piotrowi Afrykańczyk, który przyjechał do Polski i tak się zauroczył kultem maryjnym, że wstąpił do zakonu. - Niestety, wrócił do Afryki i zginął w wypadku, jadąc na motorze - mówi Pawlicki. - Ale został jego głos...

Więcej informacji o Piotrze Pawlickim na jego stronie: piotrpawlicki.pl lub na stronie Facebook/piotrpawlickimusic.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie