Nielegalnie naklejone plakaty są wielkim utrapieniem dla właścicieli i zarządców nieruchomości. Potwierdza to Magdalena Marszałek, rzeczniczka Administracji Domów Miejskich.
- Najwięcej nielegalnych plakatów pojawia się w czasie kampanii wyborczych - nie ukrywa Magdalena Marszałek. - W takich sytuacjach łatwo możemy sobie z nimi poradzić. Zwracamy się bowiem do sztabów, żeby je usunęły.
Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy pojawiają się plakaty na przykład o koncertach.
- Zwracamy się do straży miejskiej, która próbuje odnaleźć osobę odpowiedzialną za ich naklejenie - opowiada Marszałek. - Wykorzystuje w tym celu na przykład nagrania monitoringu. Jeśli jej działania nie przyniosą rezultatu, usuwamy plakaty na koszt gminy lub wspólnoty mieszkaniowej, która zarządza budynkiem.
Wspólnota kamienicy przy Jezuickiej planowała zrobić w tym roku remont elewacji. - Najlepiej jednak zrobić to, gdy zakończone są inne roboty - twierdzi rzeczniczka ADM-u. - Mieszkańcy kamienicy zdecydowali się zrobić najpierw kosztowny remont dachu. Teraz muszą uzbierać pieniądze na elewację. W tym roku planują jedynie jej oczyszczenie.
Przy tej okazji plakaty na pewno znikną ze ścian budynku.