Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Polska – Mołdawia: Stoper Puszczy Niepołomice ma powstrzymać polski atak na PGE Narodowym. Artur Craciun ostatnią ostoją Mołdawian

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Artur Craciun (z prawej) w pojedynku z kapitanem Lecha Poznań Mikaelem Ishakiem
Artur Craciun (z prawej) w pojedynku z kapitanem Lecha Poznań Mikaelem Ishakiem Adam Jastrzębowski
Środkowy obrońca reprezentacji Mołdawii, Artur Craciun, to jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji w Ekstraklasie. 25-letni defensor został uznany najlepszym transferem Puszczy Niepołomice w letnim okienku transferowym, jak stwierdził prezes klubu Marek Bartoszek.

25-letni Artur Craciun przeszedł do Puszczy Niepołomice z drugoligowego Hapoelu Kfar Saba w lipcu tego roku za 100 tysięcy euro. Transfer zawodnika reprezentacji Mołdawii do klubu z najwyższej półki polskiej ligi zorganizowała mołdawska agencja piłkarska Easy Progress.

Craciun jesiennym odkryciem Ekstraklasy

Liczący 193 cm wzrostu Craciun w ciągu 3 miesięcy w Puszczy rozegrał 10 meczów i strzelił 2 gole, a jego wartość transferowa, według transfermarkt, podskoczyła do 400 tysięcy euro. Postawa kiszyniowianina została wysoko oceniona przez polskie media, zauważające, że „dzięki grze Artura stało się jasne, że w Mołdawii istnieje futbol, ​​a szcześliwe zwycięstwo nad Polską nie było dziełem przypadku”.

Defensor Puszczy zaliczył już 16 meczów w reprezentacji Mołdawii. W ostatnim występie, w towarzyskim spotkaniu ze Szwecją (1:3) na Solnej pod Sztokholem, 12 października, Craciun był najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem drużyny Siergieja Kleszczenki. Wypracował gola na 1:2 Ionowi Nicolaescu, był bliski zdobycia bramki w 38. minucie główkując po dośrodkowaniu Wadima Raty, a tuż przed końcem pierwszej połowy mógł zaliczyć drugą asystę, lecz po centrze Władysław Baboglo nie trafił głową w górny róg bramki.

Craciun nie stroni od bezpardonowych interwencji

Po przerwie Craciun ujrzał za agresywną grę dwie żółte kartki w i 67. i 87. minucie musiał opuścić boisko za brutalny faul przy ślizgu na strzelcu dwóch goli Jasperze Karlssonie.

– To było trochę brzydkie, ale cóż. Byłem dość zmęczony, a potem piłka nadeszła i miałem zamiar ją wybić, a on wleciał prosto na mnie. Pamiętam tylko, że piłka poleciała w powietrze, a on wpadł na pełnych obrotach. Nie wiem, czy w tym samym czasie wykonał kopnięcie karate. Trochę bolało mnie kolano i szyja, ale to nic

– skomentował zagranie w stylu kung fu Craciuna poszkodowany Karlsson.

Mecz o „być albo nie być” dla Polski i Mołdawii

Craiciun ma być ostoją mołdawskiej defensywy w niedzielnym meczu przeciwko Biało-Czerwonym. W pierwszym meczu w Kiszyniowie grając na prawej obronie wyróżnił się na tyle, aby spodobać się skautom Puszczy i przejść z drugiej ligi izraelskiej do Ekstraklasy. W rewanżu che pokazać, że najwyższa liga polska nie jest jego ostatecznym przystankiem.

Dla Mołdawian, tak jak dla Polaków, spotkanie na PGE Narodowym będzie meczem o „być albo nie być” w eliminacjach Euro 2024. Porażka i nawet podział punktów wykluczają drużyny z walki o wyjście z grupy na mistrzostwa Europy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska