Powiat. Zmodyfikowanym roślinom nie powiedzieli "nie"

mona
Tylko Barbara Konieczna i Grzegorz Zalewski (oboje na zdjęciu) gotowi byli wyrazić swoje poparcie dla stanowiska sejmiku o zakazie upraw GMO w naszym województwie
Tylko Barbara Konieczna i Grzegorz Zalewski (oboje na zdjęciu) gotowi byli wyrazić swoje poparcie dla stanowiska sejmiku o zakazie upraw GMO w naszym województwie mona
Tym samym nie poparli stanowiska sejmiku województwa w sprawie ogłoszenia kujawsko-pomorskiego strefą wolną od tego rodzaju upraw.

Powstrzymały ich wątpliwości formalne dotyczące uchwały, a niektórych także słuszność wyrażenia takiego stanowiska.

Najlepsze są tradycyjne uprawy

Podczas ostatniej sesji Barbara Konieczna, przewodnicząca komisji rolnictwa i ochrony środowiska Rady Powiatu przedstawiła rajcom prośbę organizacji Koalicja Polska Wolna od GMO. Chodziło o poparcie akcji, dzięki której na naszym terenie nie będzie można wykorzystywać technologii nasion genetycznie modyfikowanych GMO.

- Powiat jest obszarem rolniczym - wskazywała Konieczna. - Pod względem zawartości w składniki pokarmowe gleby należą do najlepszych w województwie. Znajduje się w powiecie około 3.900 indywidualnych gospodarstw rolnych, głównie małych i średnich, co sprzyja zachowaniu wartości kulturowych i przyrodniczych. Przyjęcie technologii GMO to ryzyko likwidacji tradycyjnego rolnictwa, w efekcie skażeń genetycznych i uprzemysłowienia wytwarzanej dotąd tradycyjnie żywności.
Zdaniem radnej, przy rosnącym popycie na żywność tradycyjną powiat może być jej znaczącym producentem, a uprawa roślin GMO może spowodować brak zainteresowania wytwarzaną tu żywnością.

- Ustawa o nasiennictwie, dopuszczająca możliwość upraw roślin transgenicznych może mieć nieodwracalny wpływ na środowisko przyrodnicze i jakość życia - dodała. - Rośliny są odporne na chwasty, owady na początku, później trzeba będzie użyć zdwojoną ilość. Uprawia się u nas kukurydzę zmodyfikowana i nie ma badań dotyczących wpływu na nasze zdrowie. Prowadzono je na szczurach. Miały słaby układ odpornościowy, uszkodzone nerki, wątrobę. Amerykanie stosują uprawy GMO od lat, Europa się zachłysnęła, ale już dużo krajów wprowadza zakazy. Wracajmy do upraw tradycyjnych.
Marek Jabłoński wskazał, że Sejmik Wojewódzki już ogłosił województwo strefą wolną od GMO. Konieczna wyjaśniła więc, że temat ożył, ponieważ pojawił się projekt ustawy, który miał dopuszczać ten rodzaj upraw.

- Prezydent go zawetował, ale wiadomo, że minister rolnictwa już tworzy nowy - poinformowała. - A wiemy, że co nie jest zakazane, jest dopuszczalne. Produkujemy żywności wysokiej jakości, a gdy tak się stanie - możemy stracić ten wizerunek.

Wicestarosta Zdzisław Gamański dociekał dlaczego większość radnych nie dostała stanowiska sejmiku. Miał wątpliwości czy o poparcie prosi jakaś organizacja pozarządowa czy sejmik?
- Trudno podpisać się pod stanowiskiem sejmiku, którego nie dostaliśmy i nie poznaliśmy. A może jest ono już nieaktualne - nie był pewny Marcin Pilarski.

Według radnej wszystkie materiały powinny zostać wysłane radnym z innymi sesyjnymi przez pracownika starostwa. Konieczna zapewniła również, że koalicja nie powoływałaby się na nieaktualne stanowisko sejmiku.

- Mała burza w szklance wody - dodał Grzegorz Zalewski. - Sejmik w 2005 roku przyjął stanowisko, a teraz parlament próbuje przepchnąć ustawę pozwalającą stosować w Polsce GMO. Trzeba poprzeć stanowisko.

Dariusz Jach obawiał się, że może to być strzał w kolano.
- Żywność genetycznie modyfikowana jest dopuszczona, nasi rolnicy nie będą producentami, a sklepy będą kupować z innych województw - tłumaczył Jach. - W Holandii na półkach są oba rodzaje żywności.
Zalewski uspokajał, że naturalna żywność jest lepszej jakości, mogą więc tylko zyskać. Zaś przewodniczący Rady Powiatu Zbigniew Orzechowski uznał, że sprawa nie jest pilna i można odłożyć ją na kolejną sesję.

Konieczna ma dość bojkotowania

- Dziwne, zawsze bojkotujecie to z czym występuję - wyraziła swoje oburzenie Barbara Konieczna. - Zawiedli nawet koledzy - członkowie komisji rolnictwa, którzy na spotkaniu tejże komisji wyrazili chęć poparcia tego stanowiska. Mamy radcę prawnego w sali, mógł się wypowiedzieć. A jeśli organizacja zwróciła się do nas z prośbą o poparcie, to coś powinniśmy teraz jej przedstawicielom odpowiedzieć.
- Proszę nie odczytywać tego jako prywatnych wycieczek, ale tu mówię za siebie - zareagował Zbigniew Orzechowski. Skoro radni mają wątpliwości, to lepiej przesunąć głosowanie nad tą sprawą. Tym bardziej, że nie jest ona pilna i możemy się nią zająć na następnej sesji, czyli w grudniu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie