Przedsiębiorcy nie zostawiają suchej nitki na lokalnych urzędnikach. Dlaczego?

Redakcja
Archiwum
Udostępnij:
Nie wie głowa, co czyni ręka: tak polskie samorządy współpracują z przedsiębiorcami - wynika z ankiety Rzetelnej Firmy.

Niemal 89 procent biznesmenów biorących udział w badaniu twierdzi, że nigdy nie skorzystało z pomocy samorządu w prowadzeniu i rozwijaniu działalności gospodarczej, głównie dlatego, że nie wiedziało o takiej możliwości, drugi powód to urzędnicza biurokracja.

Urzędnicza biurokracja

Przedsiębiorcy nie zostawiają "suchej nitki" na lokalnych urzędnikach. Biznesmeni działający w regionach czują się niedoinformowani, nie wiedzą czy mogą liczyć na pomoc ze strony samorządowców. Brakuje im informacji, o formie oraz zakresie oferowanej pomocy. Aż 64 procent ankietowanych twierdzi wręcz, że samorząd nie ma wpływu na rozwój przedsiębiorczości na swoim terenie, odwrotnie twierdzi 36 procent badanych. Tylko 11 procent respondentów przyznało, że skorzystała w przeszłości z pomocy lokalnych urzędników.

Wyniki  ankiety ukazują smutny obraz, okazuje się bowiem, że obie strony mają duże problemy komunikacyjne. Samorządowcy nie wiedzą, czego oczekują przedsiębiorcy, ci z kolei nie wiedzą, że mogą czegoś oczekiwać od lokalnych władz. Na przeszkodzie w poprawieniu wzajemnych relacji nadal stoi biurokracja, ona skutecznie odstrasza biznes. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wiele zapisów jest wciąż nieprecyzyjnych i niejasnych, przez co można je interpretować na różne sposoby, często na niekorzyść przedsiębiorcy to wyniki ankiety nie powinny nikogo dziwić - uważa Waldemar Sokołowski, prezes Rzetelnej Firmy.  - Tylko 3 procent respondentów uważa, że współpraca z samorządem jest dobra lub bardzo dobra. Według 67 procent badanych jest ona na bardzo niskim poziomie.

Co czwarty przedsiębiorca biorący udział w badaniu twierdzi, że oferta samorządów nie spełnia jego oczekiwań. Ankietowani bez problemu wskazują, w których obszarach pomoc byłaby najbardziej wskazana. Lokalne urzędy powinny udzielać pomocy przy zaciąganiu pożyczek na rozwój działalności (54 procent), przy wprowadzaniu innowacji (52 procent) organizowaniu szkoleń dla pracowników czy nawiązywaniu współpracy między biznesem a nauką (31 procent).

Pytanie: kto wybrał branże, które otrzymają pieniądze unijne?

Zdaniem przedsiębiorców, najważniejsze jednak, jest dofinansowanie inwestycji (63 procent), tymczasem bez echa przeszły konsultacje między samorządami, a przedsiębiorcami, na temat wskazania branż, na których rozwój w regionie powinny zostać przeznaczone unijne pieniądze.

W spotkaniach na temat wyboru specjalizacji wzięło udział zaledwie 3 procent ankietowanych przedsiębiorców. Aż 84 procent nic na ten temat nie słyszało - mówi Waldemar Sokołowski. - Pytanie zatem, kto wybrał branże, które otrzymają pieniądze unijne? Jak wskazują wyniki ankiety udział przedsiębiorców w tym procesie był znikomy a to z pewnością nie zwiększy zaufania wobec samorządowców.

Marszałkowie województw mają do rozdysponowania 7 miliardów złotych, to olbrzymia kwota. Trudno w tej sytuacji dziwić się biznesmenom, którzy mają poczucie, że kluczowe dla nich decyzje podejmuje się za ich plecami. W ten sposób także wizja konkurencyjnej gospodarki zamiast się zbliżać wciąż się oddala.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie