Radni z Mogilna mają dość - nie chcą być osądzani o nepotyzm

    Radni z Mogilna mają dość - nie chcą być osądzani o nepotyzm

    Agnieszka Nawrocka agnieszka.nawrocka@pomorska.pl

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Czy w gminie do pracy przyjmuje się znajomych?

    Czy w gminie do pracy przyjmuje się znajomych? ©www.sxc.hu

    - Mam dość wysłuchiwania, że uprawiamy nepotyzm - mówi Teresa Kujawa, przewodnicząca rady miejskiej. Słowa padły po tym, jak radna Alina Dobersztyn spytała, czy w gminie do pracy przyjmuje się ludzi dzięki rodzinnym koneksjom.
    Czy w gminie do pracy przyjmuje się znajomych?

    Czy w gminie do pracy przyjmuje się znajomych? ©www.sxc.hu

    Temat zatrudniania "po znajomości" wywołała nadawano Alina Dobersztyn. Radna spytała wprost, jak to się stało, że w jednym z mogileńskich przedszkoli zatrudniono siostrę wiceburmistrza. Dociekała też, czy w innej szkole pracuje kuzynka dyrektora Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli.

    Przeczytaj również: W samo południe. Zatrudnianie znajomych nie zawsze jest złe

    W szkole rządzi dyrektor

    Pytania padły podczas posiedzenia komisji rady miejskiej, na których nie było szefa gminnej oświaty, Jarosława Lorka.
    Burmistrz Leszek Duszyński, zapewniał, że nie ma wpływu na zatrudnianie pracowników w szkołach i przedszkolach. Jak wyjaśniał, to dyrektorzy podejmują autonomiczne decyzje o obsadzeniu etatów. Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski, także oświadczył, że nie wie nic o zatrudnieniu swojej siostry. Wezwany w końcu na posiedzenie komisji Jarosław Lorek zaprzeczył, aby jego krewna dostała pracę w jednej ze szkół.

    Była propozycja dla zwalnianych?

    Alina Dobersztyn przypomniała, że w tym roku szkolnym dla niektórych nauczycieli zabrakło etatów. Dlatego chciała wiedzieć, czy tym odchodzącym zaproponowano inną pracę.

    Jarosław Lorek wyjaśnił, że według jego wiedzy jeden z nauczycieli przeszedł na etat administracyjny. - Żaden z nauczycieli, którzy się ze mną spotykali, nie wyraził woli pracy poza stanowiskiem nauczyciela, za wyjątkiem jednej nauczycielki gimnazjum - mówi dyrektor. I dodaje, że jedna nauczycielka z "dwójki" otrzymała pracę w szkole w Kwieciszewie, gdzie także uczy. - Również w trzech przypadkach nauczycieli ze zmniejszonym etatem zaproponowano godziny w ramach zastępstwa na czas określony i zostało to przyjęte - wyjaśniał nam Jarosław Lorek.

    Zobacz także: Nazywa się Kłopotek. Andrzej Kłopotek. Jest bratem TEGO Kłopotka

    Szeroko komentowaną przez mieszkańców Mogilna sprawą jest zatrudnianie emerytów w sytuacji kiedy dla nauczycieli bez prawa do świadczeń brakuje godzin. - Decyzje kadrowe o wypowiedzeniu warunków pracy, zmniejszenie etatu oraz zatrudnianie pracowników jest w gestii dyrektora placówki. Decyzję o zatrudnieniu np. emeryta podejmuje również dyrektor placówki - zapewnia Jarosław Lorek. - Jest to możliwe tylko w przypadku posiadania wolnego etatu. W innym przypadku skutkowałoby to zwolnieniem innego nauczyciela. Nauczyciele emeryci mają umowy zawierane na jeden rok i nie ma konieczności ich zatrudniania w sytuacjach braku etatów - dodaje Jarosław Lorek.

    Na ostatniej sesji radni mogileńscy zapoznali się z informacją na temat bezrobocia w gminie. - Mieszkańcy wiedzą, o czym my dyskutujemy. Wiele osób jest niezadowolonych - mówi Teresa Kujawa. - Mam dość wysłuchiwania, że uprawiamy nepotyzm, zatrudniając swoich znajomych.

    Najlepsze artykuły za jednym kliknięciem. Zarejestruj się w systemie PIANO już dziś!

    Wiadomości z Mogilna


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej