Radny Grzeca pyta o braki kadrowe w sępoleńskich szkołach

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Dyrektor sępoleńskiej oświaty Marek Tymecki: - Średnia wieku naszych nauczycieli jest bardzo wysoka. To 52-53 lata. W niektórych szkołach na emeryturę przejdzie 35 procent nauczycieli, w SP nr 3 mogłoby przejść nawet 50 procent
Dyrektor sępoleńskiej oświaty Marek Tymecki: - Średnia wieku naszych nauczycieli jest bardzo wysoka. To 52-53 lata. W niektórych szkołach na emeryturę przejdzie 35 procent nauczycieli, w SP nr 3 mogłoby przejść nawet 50 procent fot. UM Sępólno
- Nauczyciele są coraz starsi. Ilu w ciągu 5 lat odejdzie na emeryturę? Czy mamy przygotowanych młodych do nauczania matematyki, fizyki, chemii? - dopytuje Zdzisław Grzeca, radny Rady Miejskiej w Sępólnie.

Zobacz wideo: W Bydgoszczy nagrywana jest muzyka do filmu o Wyszyńskim

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Sępólnie radni wysłuchali informacji dotyczącej edukacji w szkołach podstawowych. W placówkach oświatowych gminy Sępólno jest 158 etatów. W tym roku na emeryturę odchodzi sześciu nauczycieli. Radny Zdzisław Grzeca jest zaniepokojony, że może zabraknąć nauczycieli przedmiotów ścisłych w niedalekiej przyszłości.

- Nauczyciele są coraz starsi. Ilu w ciągu najbliższych 5 lat odejdzie na emeryturę? Czy mamy przygotowanych stażystów do takich przedmiotów jak fizyka czy matematyka? - pytał radny Grzeca. - Za chwilę odejdzie fizyk i będziemy mieć problem. Nauczyciel od języka polskiego zawsze się znajdzie, ale fizyka, chemia, matematyka – tacy już powinni być przygotowywani. Jeden będzie obsługiwał 7 szkół? Jak to mam wyglądać?

Braki kadrowe w szkołach problemem systemowym

Marek Tymecki, dyrektor Zakładu Obsługi Oświaty Samorządowej w Sępólnie, stwierdził, że owszem to duży problem, ale jest on ogólnopolski.

- Średnia wieku naszych nauczycieli jest bardzo wysoka. Jedna z wyższych w regionie i kraju. To 52-53 lata. W niektórych szkołach na emeryturę przejdzie 35 procent nauczycieli, w Szkole Podstawowej nr 3 mogłoby przejść nawet 50 procent – poinformował Marek Tymecki. - Druga kwestia: byłbym ostrożny z tymi polonistami, bo z tym też jest problem. Specjalistów fizyków, chemików brakuje już teraz. Po prostu mało osób uczy się w takim kierunku.

Dyrektor oświaty przyznaje również, że problem jest szerszy i ogólnokrajowy.

- Problem tkwi też w ramowym planie nauczania i wymaganiach kwalifikacyjnych. Jeżeli jest tak, że w szkole podstawowej tej fizyki jest 4 czy 5 godzin , to nawet jeśli byśmy „stanęli na głowie” to fizyk będzie zatrudniony na 4 godziny, więc siłą rzeczy musi jeździć od szkoły do szkoły. To jest problem systemowy. Na szczęście nasi dotychczasowi nauczyciele posiadają, dwie-cztery kwalifikacje. Oni już wcześniej wiedzieli, że nie ma tak dobrze, by mieć etat, będąc jedynie matematykiem – mówi Tymecki.

Podobnie rzecz ma się w przypadku nauczycieli nauczania zintegrowanego, czyli w klasach 1-3.

- Pensum wynosi 18. Jeśli nauczyciel nie ma kwalifikacji do nauki jeżyka angielskiego, dyrektor może mu przydzielić tylko 12 godzin. Bycie dwuzawodowcem to wymóg czasu – przyznaje szef sępoleńskiej oświaty.

Nauczyciele fizyki czy chemii do szkół w gminie Sępólno dojeżdżają z Kamienia Krajeńskiego bądź sępoleńskiego liceum.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie