Rafał Blechacz obchodzi dziś 26 urodziny!

(JZ)
wie, czego oczekują fotoreporterzy. Ale sławny na całym świecie pianista pozostał skromną osobą
wie, czego oczekują fotoreporterzy. Ale sławny na całym świecie pianista pozostał skromną osobą Andrzej Muszyński
Udostępnij:
Sławny pianista świętowął je także w Bydgoszczy. Ponad godzinę odpowiadał na pytania na spotkaniu w Akademii Muzycznej. To był jego urodzinowy prezent. Nie tylko dla bydgoszczan.

Na otwartym, ponadgodzinnym spotkaniu w auli Akademii Muzycznej, zwycięzca XV Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego (2005 r.) odpowiadał na wiele pytań dotyczących nie tylko kariery i muzyki.
W ślad za młodym, ale sławnym na całym świecie polskim pianistą, podąża zwykle część jego fan klubu. Wczoraj na spotkaniu obecna była także grupa Japończyków.

Przeplatały się rozmowy fachowców o muzyce, repertuarze, interpretacji dzieł z pytaniami o lektury, zwiedzanie miast incognito(bardzo rzadko, ale zdarza się, że ktoś ze słuchaczy zaproponuje takie zwiedzania), co decyduje o wyborze propozycji koncertowej (przygotowanie instrumentu do określonego repertuaru, sala, akustyka, rozmowa ze stroicielem). Jak powiedział, te warunki w najwyższym stopniu spełniają sale koncertowe w Amsterdamie, Monachium, Zurychu.

- To moje ulubione sale, gdzie zawsze chętnie powracam. Lubi grać w Japonii - wyjątkowej dla wszystkich zwycięzców konkursów chopinowskich, w Niemczech, bo tam publiczność słucha z wielkim skupieniem, pietyzmem, zaangażowaniem (- A to jest pomocne w kreowaniu interpretacji), Paryżu, Amsterdamie.

- Zwycięstwo w konkursie chopinowskim oznaczało rewolucję w pana życiu? - spytała Rafała Blechacza "Pomorska".
- Na pewno było to znaczący punkt, bo pozwolił budować karierę.

Choć artysta twierdzi, że zdawał sobie sprawę, jakie spowoduje to zmiany w jego życiu, to... - Rzeczywistość, która nastąpiła po konkursie okazała się bardzo nową rzeczywistością. Wiedziałem, że kalendarz koncertowy planuje się z jakimś wyprzedzeniem, ale nie wiedziałem, że z 3- a nawet 4-letnim wyprzedzeniem. Udręką było dla mnie podawanie programów na 2-3 lata do przodu.

Na początku nie było też łatwo odnaleźć się w medialnym szumie, natłoku konferencji prasowych, wywiadów.
- Popularność jest męcząca, teraz jest zdecydowanie lepiej - twierdzi Rafał Blechacz.

Światowa sława i uznanie nie przewróciły mu w głowie, o czym można było przekonać się podczas spotkania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie