Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej po raz kolejny dyskutowano o odnowie centrum miasta, na którą Lipno może dostać dotację unijną. Okazało się bowiem, że komisja konkursowa oceniająca lipnowski Plan znalazła w nim wiele nieścisłości. Jak wyjaśnił Artur Rybicki, inspektor w lipnowskim ratuszu, naniesienie poprawek, które muszą przegłosować radni, było niezbędne, by dokument mógł ponownie
trafić pod ocenę
- Wprowadzone przez nas zmiany odnosiły się głównie do części diagnostycznej, projekty pozostają takie same, co oznacza, że modernizowane będą te same obiekty, które wcześniej zgłosiliśmy- mówił.
Urząd Marszałkowski chciał szerszego opisu tego, jak realizacja projektów wpłynie na życie lokalnej społeczności. Bo rewitalizacja nie może się sprowadzać do odnowienia chodników, czy ulic, ale musi przynieść wymierne efekty w postaci, na przykład zmniejszenia bezrobocia.
Co do tego, że rewitalizowanie miasta jest konieczne żaden z radnych nie miał wątpliwości. Opozycja wskazała jednak na błędy w dokumencie opracowanym przez lipnowskich urzędników.
- W poprawionym już Lokalnym Planie Rewitalizacji znajduje się wiele nieaktualnych, a nawet błędnych informacji - mówiła Dorota Łańcucka. Należą do nich takie nazwy jak pomnik Piłsudskiego, którego w Lipnie nie ma, albo nieaktualna już dawna nazwa Miejskiego Centrum Kulturalnego. - Trzeba wykreślić i
uaktualnić te dane
żebyśmy mogli z czystym sumieniem głosować za tym dokumentem!- przekonywała radna. Poparli ją tylko koledzy z Platformy Obywatelskiej, pozostali radni nie uznali poprawiania błędów za konieczne.
Inspektor Rybicki wyjaśnił, że opracowując Plan urzędnicy korzystali ze źródeł z 2002 roku. A każda zmiana, o którą wnioskują teraz radni opóźni ocenę projektu. Tego władze Lipna nie chcą, bo pieniądze na rewitalizacje to łakomy kąsek. Urząd Marszałkowski zarezerwował dla Lipna około 920 tys. euro. Każda inwestycja realizowana w ramach LPR ma szanse na 85 proc. dofinansowanie. Rewitalizacja ma objąć plac Dekerta i Park Miejski, czyli najbardziej zniszczona i zabytkowe części miasta.
Ostatecznie za przyjęciem LPR głosowali wszyscy radni, oprócz przedstawicieli PO< którzy wstrzymali się od głosu.